Ewa Jaworowska Opublikowano 4 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 Istocie mojego życia, kwiatuszkowi z duszą koloru nieba, promykowi światła, który daje życie, temu, dla którego słów brak, więc nijak miłości do niego wyrazić nie mogę...
Ewa Jaworowska Opublikowano 4 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 Kto to wie! Myśle ,że tak.
M._Krzywak Opublikowano 4 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A co pani sądzi o własnym, hm, utworze ? Jestem ciekawy takiej samokrytyki, samooceny...
Ewa Jaworowska Opublikowano 4 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 Zwyczajem forum jest pisanie na - ty, więc może trzymajmy się tego. Piszę mało, bo moje wypociny nie dorastają do wierszy tu publikowanych. Bardziej czytam, podziwiam wiersze i autorów. Min. ciebie, Lady Aj, dzie wuszkę, Piasta, Leszka ..... To profesjonaliści, a ja .......gdzieś w żłobku. Chciałam naśladować pisanie takie troche nieskładne, ale chyba mi nie wyszło. Chyba się wygłupiłam. Przepraszam i pozdro . Dzięki za zainteresowanie.
Ewa_Kos Opublikowano 4 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 Wydaje mi się, że chodzi o miłość do dziecka... Któż bowiem może mieć duszę koloru nieba? Jeśli tak jest jak myślę to matczyną miłość chyba najtrudniej opisać i ująć w ramy. Temat ciekawy i warty opisania. Pozdrawiam:))) EK
M._Krzywak Opublikowano 4 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Za co przepraszac ? Za debiut ? Fakt - nie mogę uznac tego wiersza przynajmniej ja - za dobry wiersz. Te uczucia, które tutaj wręcz się wylewają, trzeba podac własnie w formie jak najbardziej wyszukanej, pracowac nad każdym słowem. Ja podam błędy dwóch pierwszych wersów: "Istocie" - powinno byc chuba "istoto mojego życia" - jest to apostrofa dośc wysoka, obejmująca - własnie "życie" - twozry to zbyt wielką przestzreń. Niebo nie ma jednego koloru, dwa, dusza nie ma barwy - zatem i ta metafora upaśc musi. W dodatku powtarza się dwa razy "życie", podmiot pisze, że "słów mu brak", a jak widac, jednak jakies znajduje, a miłośc zawsze wyrazic mozna - najlepiej po cichu, a prawdziwie - przynajmniej ja tak uważam, a nie afirmowac jej. Nie słowo, a czyn w tym pzrypadku. Zbyt wiele emocji tutaj - co trąci ogromnym patosem, mimo szczerych chęci. Ale próbuj dalej, do następnego razu... Pozdrawiam.
Piast Opublikowano 4 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Och! Ten, kogo się kocha ma zawsze duszę koloru nieba... Ej! Michale, nie bądź taki zasadniczy, trochę luzuj :))) - "więc nijak miłości do niego wyrazić nie mogę..." - przecież coś w tym jest...! Pozdrawiam miło Piast
Beenie M Opublikowano 4 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 Ewo, nie przesadzaj z tym przepraszaniem. Jeden pies zaszczekał, a Ty od razu ogon pod siebie i chodu. Raz lepiej, raz gorzej – nie warto się zrażać. Warto zapoznać się z uwagami, bo niegłupie, i próbować coś poprawić. To fakt, trudno jest słowami opisać co się czuje, ale nie martw się, to nie słowa, a czyny świadczą o głębi naszych uczuć. Pozdrawiam serdecznie
Ewa Jaworowska Opublikowano 5 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2006 Dziękuję wszystkim za komentarze, wezmę je pod uwagę pisząc następne wiersze. Wszystkich pozdrawia :)
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 6 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2006 Pomijając zasadniczość Michała uważam, że taka forma jakby rozbudowanej dedykacji przedstawiona jako wiersz jest dość nowatorska i mnie osobiśćie zaintrygowała:) Właśnie w oryginalności tu siła oraz w tym bezpośrednim wyrażaniu i nazywaniu głębokich uczuć (prawdziwie spontaniczna szczerość). Warsztatowo może nie najwyższych lotów, ale nie o warsztat chodziło i tym razem - moim zdaniem - w niczym to nie przeszkadza:) Pozdrawiam Ewo! "Dusza koloru nieba" w kontekście dziecka - mmmm:)
Piast Opublikowano 6 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2006 Ja tez, pomijając zasadniczośc Michała, zgadzam się z Bartoszem, że coś tu jest... Pozdrawiam miło Piast
Nata_Kruk Opublikowano 6 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2006 Podzielę zdanie Michała, też wolałabym... istoto mojego życia ...i resztę w odniesieniu do niej, pomysł fajny, podoba mi się. Pozdrawiam Ewo..:)
Ewa Jaworowska Opublikowano 7 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2006 Dzięki za miłe słowa. Podbudowałam się . Pozdro i całuski
Ewa Jaworowska Opublikowano 7 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2006 Rzeczywiście ,"istoto" będzie lepiej.
Lady Aj Opublikowano 7 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2006 Ewo, co racja to racja - niepotrzebnie się od razu poddajesz, wycofujesz i bijesz w piersi. Bardzo dużo odwagi trzeba do tego, aby swoje najskrytsze myśli, pragnienia, uczucia - zamienione w wiersze - pokazać innym, narazić na ocenę, krytykę. Napisałaś, że jesteś jeszcze "w żłobku", nie ma w tym nic wstydliwego. Mój nowy szef powiedział mi ostatnio takie zdanie, gdy miałam wątpliwości: "nikt nie jest obyty od razu, trzeba do tego dojść". Uważam że musisz po prostu ćwiczyć - pisać, pisać, pisać, jeszcze raz pisać i jeszcze raz pisać :)) Przyjmuj krytykę, rady i oceny, stosuj się do wskazówek.. Będzie bardzo dobrze. Jeśli nie masz pewności - to wrzucaj wersze najpierw na Warsztat - tam Ci na pewno doradzą, pomogą. Ja zgadzam się z tym, że ten wiersz coś ma w sobie. Trzeba tylko nad nim popracować - przemyśleć, pozamieniać napuszone słowa na zwykłe, które są często bardziej wymowne od tych wymyślnych.. Wszystkiego dobrego życzę. Pozdrawiam. L.A.
Ewa Jaworowska Opublikowano 11 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2006 Dzięki Lady za miłe słowo. Pozdro.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się