Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zakuty w łańcuchy
Z żelazną kulą u nogi
Po zimnej celi się błąkam
Bez powodu i nadziei

Tu jest tak zimno
Przez otwory w kratach
Wieje wiatr
Nie mam w co się odziać,
W poszukiwaniu ciepła
Się miotam

Dym papierosów się unosi
Przemienia powietrze w mgłę
To mój kumpel z celi pali
A jego fajki duszą mnie

On też drży z zimna
Lecz na stole stoi wóda
Skąd ją ma ? komu ukradł?
Tak naprawdę go nie znam

Po czasie opuszczam mury
Światło słońca dociera do mnie
Lecz gdy spoglądam na niebo bez chmur
Wciąż widzę sufit celi,
Tej okrutnej celi

A co z tym kumplem?
On został w więzieniu
Chyba już nigdy
Stamtąd nie wyjdzie
Pogrzebał wszelką nadzieję

Ja mu nie pomogę,
Nigdy tam nie wrócę
Mam teraz rodzinę
I czuję w końcu ciepło
Upragnione ciepło
Którego tak poszukiwałem
W celi…

Nagle wiadomość napływa
Kumpel zmarł w izolatce
Chciał ukraść klucze strażnikom
Bo chciał poczuć wolność

Za kawałek metalu
Co był dla niego ucieczką
Oddał swe marne życie
Bo cały oddał się marzeniom

Dla mnie los też nie jest miły
Jak Hiobowi odbiera wszystko
Idę prosto w Ciemną Dolinę
A tam słyszę głos
Szach mat
I odchodzę…

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @wierszyki   wiersz idzie jak pieśń, ale pod pieśnią pracuje rana.   jest w nim i ziemia, i granica i ten przedziwny cięzar losu, który człowieka nie opuszcza nawet wtedy, gdy zmienia państwa, języki, strony świata.   bardzo mnie ujęło, że tutaj pamięc nie jest archiwum, tylko ciałem jakby niesionym przez   słowo, przez droge, przez garść konkretu.   właśnie dlatego ten utwór tak mocno oddycha .   bo on  nie opowiada o wykorzenieniu, tylko samo z niego mówi.   piękna, głęboka poetycka robota :)    
    • @huzarc   dziękuję serdecznie :)       @wierszyki     też tak sobie pomyślałem.   piękne dzięki :)       @andrew   święta prawda :)   pięknie dziękuję :)    
    • @huzarc   przejmujący wiersz.   zwłaszcza tam, gdzie wojna przestaje być wydarzeniem, a staje się stanem sumienia i obecnoscią niemal domową.   finał jest świetny bo nie krzyczy, tylko osiada w czytelniku   jak coś, czego nie da się już usunąć z pamięci .    
    • @vioara stelelor     tym wierszem  nie idziesz do czytelnika , tym wierszem go otulasz.   jest w nim coś rzadkiego,  czułosć, która nie musi krzyczeć, żeby płonąć.   to romantyzm najpiękniejszego sortu.   nie z papierowych uniesień, lecz z prawdziwego drżenia serca, z tej namiętności, ktora umie być jednocześnie delikatna i nieodwołalna.   "jesteś” brzmi tu jak zaklęcie, jak ocalenie świata, a finał z naszyjnikiem   dobrego czasu jest po prostu olśniewający .   zmysłowy, ciepły i boleśnie piękny.   ten wiersz zostaje pod skórą.   we mnie.  
    • @Annie Pociągnę temat wierszem ale muszę się namyśleć, dziękuję Przepięknej niedzieli
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...