ewan_mcteagle Opublikowano 2 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2006 Znowu ty. Na imprezie w bloku, wygiętej huśtawce, plaży i na zarwanym tapczanie. Pokój się ściemnia. Tymczasem w fazie REMu Napoleon powiedział; „Nie chcę umierać w rajtuzach” i zszedł. W góry i krajobraz Podbeskidzia, niczym moje żebra. Mimo ognia, mimo lodu umieram pojedynczo. Byś mogła budzić się każdego ranka. W supermarkecie, idąc ulicą, razem w mieszkaniu wciąż niespokojna. Dni i tygodnie bezustannie. Słyszysz mój niecierpliwy śmiech, kiedy szukam poduszki pod twoją głowę. Czujesz, gdy czekam aż zaśniesz, by ułożyć pantofle przy łóżku. Jeśli jutro się spotkamy pocałujesz. Słońce bez metafory zajdzie prostotą. To samo, pod którym zrywaliśmy truskawki, pod którym upadają systemy, a umierają kobiety oraz mężczyźni. Połączeni maleńkimi zdarzeniami, jak szepty w nocy. Znowu idę spać licząc dupy, które mógłbym mieć, a których nie chcę. Obracam się w żart. I kocham cię bardziej. Jeszcze dzwonek do drzwi. Zejdź z drogi ku morzu, ku niebu, komu? Ostatnie pytanie; „Ty pewnie jesteś bezgłowym dostarczycielem pizzy rodem z Apokalipsy?”
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 2 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2006 Uch, Ewan, miej litość... Jaką szczękę trzeba mieć, żeby się wgryźć w ten klocek? Póki co jestem przerażony, może jutro spróbuję;)
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 2 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2006 Jeszcze 5 minut do jutra, ale co tam. Wziąłem drugi oddech. A zatem niby trochę neurotycznie, szarawo, zza zamglonych oczu jakby widziane, a jednocześnie trzymasz wciąż wysoki poziom sprasowanych ludzkich emocji. Całość oczywiście mi się wymyka, ale potrafię uchwycić niezwykłe, fenomenalne fragmenty, i na początku i pośrodku i pod koniec (dużo ich, naprawdę dużo). Podsumowując: warto, oj warto było przeczytać! Ten zapis może i odstrasza, ale po przeczytaniu widzę, że nie jest tylko na złość czytelnikom;) Wszystko jest zaplanowane i precyzyjne. W sumie - brawo! :)
ewan_mcteagle Opublikowano 2 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2006 W sumie dzięki:) Best regards.
Dariusz Sokołowski Opublikowano 3 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2006 Przemawia ten kontemplacyjny charakter utworu. Sporo ciekawych przemyśleń, skojarzeń. Pomimo amorficznej formy czytało mi się dość płynnie. Nie wiem gdzie leży granica pomiędzy wierszem a prozą, ale ten utwór jest przede wszystkim liryką. Właśnie taką jaka powinna być: płynna, zaskakująca żywą myślą i podejściem do tematu. Jako, że utwór nie tkwi głęboko w motywach beletrystyki i ikonografii literaturnej, a jest raczej samograjem, to zyskuje on na uniwersalności, jest zarazem świadectwem wrażliwości Autorskiej, jak i tego, że warto myśleć i pisać. Pozdrawiam serdecznie. Dziękuję za wrażenia.
ewan_mcteagle Opublikowano 3 Lipca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2006 A ja dziękuję za komentarz. Best regards.
Księżycowa Łza Opublikowano 3 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2006 Ja jak zwykle zachwycona. Aż moją połowicę zza pleców przegnałam. Ja nie wiem jak Ty to robisz, Ewan, że mnie każdym wierszem prawie do łez doprowadzasz, ale kłaniam się w pas...
Veronique Sijka Opublikowano 3 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2006 jak otworzyłam to mnie zmroziło- na pierwszy rzut - cholera jak nic bedzie proza, a tu proszę taka niespodzianka, kompulsywność w czystej postaci, co prawda zmęczyć się można próbując to zwersyfikować - ale co tam warto było.
Adam A Opublikowano 3 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2006 Wiesz - cholernie rzadko komentuję twoje (u)twory, więc napiszę to przy tym właśnie (przypadkiem) - zawsze czytam je z przyjemnością. Jedne mocniejsze, inne słabsze, ale wypracowałeś już swój specyficzny styl, który zapamiętałem i chętnie się do niego powracam. Pozdrawiam serdecznie
Espena_Sway Opublikowano 4 Lipca 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2006 ja też lubię ten styl, w końcu forma bardzo mi bliska. zresztą treść po części również. serdeczności Espena Sway :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się