jacek_sojan Opublikowano 17 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2006 Rauty na lnianych obrusach smaczki na srebrnych widelcach uśmiechy w octach i kremach uśmiechy w plastrach plasterkach krąg sytych przy stole ludzi ludzi - raków pająków i os te półmiski i tamte słoiki to jest pretekst by zgłębić swe dno ludzi głodnych siebie drapieżnych i żarłocznych jak żaden zwierz ledwie zżują kęs chleba - odłożą by się rzucić z warkotem jak pies nie wystarczy im żądło i kleszcze w nch się cały wytęża intelekt już poczuli twoją wątrobę gryzą dalej bo lubią gdy ciepłe nim ostygniesz i chłodem odstraszysz sforę wilczą i wilkiem się staniesz zapamiętaj - nie zasiadaj z sytymi do stołu byś nie został wśród nich kanibalem
kyo Opublikowano 17 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2006 w 14 wersie literowke Pan ma, chyba;) a wiersz wysmienity, bardzo dobrze sie czyta, ma b.dobry rytm i nie przyczepie sie do niczego, bardzo lubie takie pisanie Gratuluje:) Pozdrawiam
zak stanisława Opublikowano 17 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2006 "ledwie zżują kęs chleba - odłożą by się rzucić z warkotem jak pies" --- na co sie rzucić? na siebie, na jadło, czy to ma być w domyśle? morał - ja zawsze u ciebie Jacku - przedni! pozdrawiam ciepło ES
kalina kowalska Opublikowano 20 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2006 bardziej moralizatorski niż odkrywczy - ale to tylko moja opinia osobiście wolę poezję "nazywająco-opisującą" niż wychowawczą pozdr
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się