Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

oddech poduszki, jest jeszcze nieśmiały
jak podanie dłoni nowo poznanej osobie
sennie , nie patrzę w twarz księżyca
wiem, że ocenzurowane myśli
kuszą by rozszerzyć mnie do my
przecież tak bywa, powinno tak być
ciepło, milcząco, ze słów pomyślanych
wytworzył się kokon , wiem,
nie rozczeszę go grzebieniem myśli
rano cicho powiem:
co miniona noc może wiedzieć
o twarzy ukrytej w dłoniach
i marzeniach co jeszcze się nie śniły

nie napiszę już ciebie

Opublikowano

Dbac o słowa - bo na razie to papka, a nie utwór literacki. Jeżeli personifikacja poduszki ma coś podpierac, to konsekwentnie, a nie urywac się na niczym. Zresztą jak poduszka może oddychac "niesmiało" ? A kołdra chrapie pewnie śmielej. I złe porównanie - jak się ma oddech do podawania dłoni ? "Twarz księżyca" to już wytarty banał. "Ocenzurowane myśli", "grzebień myśli" - zabrakło wyobraźni ? I tak dalej i tak dalej...
Nie dla mnie to to.

Opublikowano

dziekuje za uwagi i czas poswiecony temu czemus:) i domyslam sie tego: i tak dalej i tak dalej...
Mysle, ze w tym wypadku wyobraxni nie zabraklo, zapewne umiejetnosci:)
Kwestia poduszki, jej oddechu, niesmialosci, wrecz lenistwa wobec koldry:), Wiersz jest senny, leniwy, i potrafie sobie wyobrazic oddech poduszki niesmialy czasami bojaxliwy, banaly, zapewne, a wrecz na pewno ma Pan racje:).
Pozdrawiam, dziekuje Panu i wezme pod uwage wszystkie uwagi.

Przepraszam za brak polskiej czcionki.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nieomal poczułem to wykluwanie, ale przyszło porównanie, ziemia się podobnie wykluwa, pęka kontynent, ciekawe co to będzie? :))
    • trochę tajemnicze wersy można nazwać grypsem poetycznym, dla nielicznych, którym zazdroszczę bo nie cierpię niewiedzy :))
    • @Alicja_WysockaTe głowy to ciekawe instrumenty wiemy, że współdziałają z podświadomością, gdyby działały jeszcze z nadświadomością, to odpowiedzi zadowoliłyby naszą ciekawość i wrażliwość :), a wszystko dzięki kawie???:))) @NatuskaaZadajesz pytanie, które nie potrzebuje odpowiedzi albo się proszą o nie. Najlepszymi są te sprzeczne odpowiedzi, stawiasz na górnolotność i wpływ, na przeciw stanąć może rozsądek tłumiący, czyli np. niemożliwość wzlotu albo upadek jako rodzaj bierności. Wolę jednak podobnie, wpływać, niż biernie opływać ten stan rzeczy obok :)) Dziękuję za zainteresowanie bo daje mi to sygnał do dalszych eksperymentów poezyjnie filozoficznych :))
    • – Hej, słyszysz to? W korytarzu – mówi nerwowym szeptem. – Tak… To musiało wrócić… – Musimy się stąd wydostać, tylko trzeba znaleźć cichy sposób…   Wspomniany rytmiczny stukot wydaje być się szybszy i głośniejszy — Musi być zniecierpliwione…   – Wiem! Rzucę butelką, ono zainteresuje się nią, a my wybiegniemy z domu – niepewnie stwierdza. – Nie wydaje mi się, że damy tak radę… To jest o wiele silniejsze od nas… A wiesz, co się stanie, jak nas złapie, prawda? – Masz racje, z pewnością będzie chciało to zrobić… Jakiś inny pomysł? – Myślę, że musimy wyjść przez okno. Jest to najbezpieczniejsza rzecz, jaką możemy zrobić. – Tak, to jest to. Dobrze, że pod nim jest dach. Będzie mniejsza szansa, że spadniemy…   Lekko skradają się do parapetu i uchylają szybę. Stukot gasi się. Teraz słychać tylko tykanie zegara. W korytarzu rozbrzmiewa ledwo zauważalny głos: „Już czas” Wyłącza się tam światło.   – Cholera! Trzeba uciekać! – Dziewczyna wyskakuje przez okno na kafelkowy daszek. – Poczekaj na mnie! – Próbuje wdrapać na podokiennik, jednak nie potrafi.   Rozlega się dźwięk otwieranych drzwi. Przez kilka sekund jest cicho — jakby każdy oczekiwał, aż to nadejdzie. Nagle histeryczny krzyk chłopca, który łączy się z płaczem przyćmiewa wszystko. Nasila się i nasila i… Zmienia się na śmiech. Jego śmiech. Dziewka zeskakuje i biegnie, ratując życie.
    • @Poezja to życie, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...