Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Hm, jakby ktoś kazał zinterpretowac na ocenę, miałbym niemały problem - ale spróbujemy. sytuacja liryczna to sztorm - gdyż podmiot czeka na uspokojenie morza, by płynąc. Czyli teraz - pływanie to czynnosc konsekwentna, zatem znajduje się w chwili jakiegos przełomu - a dlaczego on ? Ponieważ personifikacja zatok i wprowadzenie motywu czystości sugeruje, że tutaj moze chodzic np. o kobietę.
Teraz - pęcherz sumienia -to jedyny dla mnie słaby punkt, chociaz jest to złamanie pewnej kategorii estetycznej, sugeruje, że ten wspominany sztorm jest bardziej w podmocie, niż na normalnym morzu. Potwierdza to ten "pierwszy krok" - wszakże ta druga, ale spuentowana czynnośc jest ważniejsza od tego "płynąc".
Czyli - zresztą nie pierwszy to wiersz, gdzie znaczenia są ukryte, wiersz, który nalezy przemyślec.
Jeżeli udało mi sie choc trochę trafic z ta krótką interpretacją, to dobrze.
Czyli, reasumiując -tak.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Bartek- twój komentarz również przemyślany, więcej? hmm... ludzi, którym rzeczywiście powyższy utwór spodobałby się

Michał- pierwsza interpretacja mojego tekstu, a właściwie miło mi, że nazwałeś "to" wierszem, ponieważ ja mam wątpliwości i chyba jeszcze nigdy nie nazwałem tak niczego co wyszło spod mojej ręki

pathe- o tyle to trudne, że od tego wersu zacząłem pisać powyższy utwór-zastanowie się jeszcze, ale jeśli już to za jakiś czas spróbuję coś z tym zrobić

pozdrawiam i dzięki za wgląd:-)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...