Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pospadały jabłka z drzew tak świeżoleżą
iglasty pozbiera je jeż odniesie tam gdzieś
gdzie chłopiec ma połatane spodnie a zresztą
codziennie z aniołami w połatankę gra
a tylko my - głupcy zostaliśmy w fabryce

Pląsają nimfy bo potem przez nie
Rozpite dni z dziurą w kieszeni
Szczekają psy na wróble a one
Dziobią co mogą a my ci z teraz
Zżeramy tłustomięso z konserw

Diabeł stawia pałace i mówi
Nie dziękuj, bo darmo promocja
Śmieje się pięknie ponętna łania
Za nic jest wszystko no weź
A my przemądrzy
I tak wiemy najlepiej.

Opublikowano

wiesz,masz skłonność do "a" na poczatkach wersów i w środkach:)czasem to razi,zwlaszcza w drugiej jak się czyta to tak a coś tam a coś tam:):)

świeżoleżą-bombastik:)

drugi i trzeci wers siakieś takie dziecięcowate:) czarty natomiast tak przestawiony jakby słuzył rymom a ich chyba nie ma,nie?:)

ostatnia naj ale całość daleka do ideału,jak się dowiem w czym rzecz to wrócę,a póki co mam nadzieję że będzie z tego coś:)
pozdrawiam/martyna
ps.pomysł gute:)

Opublikowano

Pospadały jabłka z drzew, świeżoleżą; pozbiera jeż,
poniesie gdzieś, chłopiec ma połatane spodnie.
Codziennie z aniołami w połatanke gra a my, głupcy
Zostaliśmy w fabryce; pląsają nimfy, przez nie

rozpite dni z dziurą w kieszeni; szczekają psy
na wróble; one dziobią co mogą; my, cywilizowani
zżeramy mięso z konserw. Diabeł stawia pałace,
mówiąc dziękuje.

Śmieje się pięknie ponętna łania - za nic jest wszystko,
weź - my przemądrzy, i tak wiemy najlepiej.


oto moja propozycja ;) imho wiersz ciekawy, niebanalny.
jest mysl, troszke pogmatwalem, moze to mysl do zastanowienia,
ale.

Pozdrowka

bez urazy:)


Jasiu

Opublikowano

Jest to wierszysko wpisane i wrzucone na gorąco, zatem teraz będe pozbywał się naleciałości, myśle, że powywalam powtórzenia, wygładze zgłoski itd...
Kyo - wersja zdecydowanie lepsza, ale już widac, że nie moje, ponieważ rzadko stosuje przerzutnie, ale warto spojrzec nań z tej perspektywy...
Dzięki - będe kombinował...

Opublikowano

"tylko ja i moja przestrzeń" :))))

Niech pozbiera je jeż, poniesie gdzieś
Nie dziękuj, bo darmo promocja
jak zwykle nie rozumiem interpunkcji:)


Szczekają psy na wróble, a one
Dziobią co mogą
jeszcze wrócę:)

pozdrawiam eva

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



jak to nie Twoje?:P przerzutnie trzeba stosowac, bo wierszyki sie
rozpadaja bez, ale to moja opinia;)

bardzo prosze, czekam na popraweczki:)

Pozdrowka
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



jak to nie Twoje?:P przerzutnie trzeba stosowac, bo wierszyki sie
rozpadaja bez, ale to moja opinia;)

bardzo prosze, czekam na popraweczki:)

Pozdrowka

Chce to zrobic na 13 - zgłoskowca, przejrzałem wersje i nawet byłem gotowy ją przekleic, ale jest jedyny minus - ja bym tak tego nie napisał po prostu. Chociaż zapewne coś sobie podbiorę :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



jak to nie Twoje?:P przerzutnie trzeba stosowac, bo wierszyki sie
rozpadaja bez, ale to moja opinia;)

bardzo prosze, czekam na popraweczki:)

Pozdrowka

Chce to zrobic na 13 - zgłoskowca, przejrzałem wersje i nawet byłem gotowy ją przekleic, ale jest jedyny minus - ja bym tak tego nie napisał po prostu. Chociaż zapewne coś sobie podbiorę :)


masz swoj styl, to widac:) i sie ceni.
dalem tylko propozycje, walcz
walcz dalej ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Chce to zrobic na 13 - zgłoskowca, przejrzałem wersje i nawet byłem gotowy ją przekleic, ale jest jedyny minus - ja bym tak tego nie napisał po prostu. Chociaż zapewne coś sobie podbiorę :)


masz swoj styl, to widac:) i sie ceni.
dalem tylko propozycje, walcz
walcz dalej ;)

Walcze, jak dzielny poeta walcze...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Proszalny to miłe...dziękuję:)
    • Posługujesz się językiem tajemnym, znanym tylko poetom. 
    • Przypomniały mi się słowa "kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie". Nie traktuję tego dosłownie, jako obietnicę życia wiecznego. Myślę, że w słowach tych kryje się tajemnica mówiąca o tym, że kto wierzy w dobro, choćby upadł - powstanie. Na tym polega zbawienie.
    • @Poet Ka dzięki :))   @KOBIETA dzięki za informację  :))   @Berenika97 jak się okazało  - może :)))
    • Chciałbym powrócić na opuszczone wybrzeże, gdzie napotkałem tę parę. Ona była dla niego, on dla niej. Ja byłem postacią z oddali. Ona mogła być Eurydyką, a on Orfeuszem, tuż po tym, jak wyrwał ją z głębi piekieł, bowiem w tym wymyślonym świecie każdy mit miał szczęśliwe zakończenie. Choć „zakończenie” to złe słowo, bo oni rozpoczynali pisać swoją historię. Widziałem, jak wspinają się ścieżką na wysoki klif. Nad nimi stał chylący się ku upadkowi dom. Nie jest to tylko metafora, bo dom ten, naprawdę chyląc się ku morzu, spoglądał pustymi oczodołami okien w wiszącą pod nim przepaść. On nigdy nie lubił zabaw w dom, ale dziś myślał, że chętnie zobaczyłby ją, wieszającą w oknach muślinowe zasłony. Ona jeszcze nie wiedziała, czy jej widok krzątającej się wokół codziennych spraw byłby dla niego przyjemny. To mógł być ich pierwszy dzień wakacji, urlopu od życia, jaki wzięli w tajemnicy przed bliskimi. Nikt nie zauważył ich zniknięcia. Na wąskim pasku plaży pod klifem wyrastały obumarłe pnie drzew. Nocami ktoś śpiewał na wydmach. Nocami zapalały się pojedyncze światła w oddali, światła domów identycznych do tego, w którym mogli zamieszkać razem. Wybrzeże było pełne wymyślonych światów. Tej nocy głos świerszczy podobny był do piasku przesypującego się w klepsydrze. On usiadł na ławce przed domem. Pachniał kwitnący bez. Był też inny zapach, dobrze mu znany, choć nie potrafił go nazwać. Tak pachnieć mógł przebudzony las, wilgotne włosy kobiety, o której marzył. Ona siedziała tuż obok, nie zdając sobie sprawy, że to, co się dzieje, jest prawdziwe. Niby wierzyli, że opuścili piekło dawnego życia. Jednak, by wiara stała się prawdą, potrzebowali czasu, wybuchów żalu zapadających w morze. Drobiazgów, z których składa się każdy dzień.    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...