Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

cieszmy się sobą zawsze wiosną
zanim fiołki zwiędną zachłyśniemy się
powietrzem - wszystkie pięciolinie ożyją
melodią płynącą przez nasze życie

wielką rozlaną rzeką co zmywa
po drodze kurz i brud z pamięci
wyrzuca tylko zło - zamykam się
w sobie brak powietrza gasi wszystkie

zaognione przystanki z szafy wyjmuję
czerwoną sukienkę jak maki w polu
idę w świat zostawiam grzechy za sobą
do ciebie wyciągam ręce i proszę

jedź ze mną przez rozłożysty las - tam
uwierzymy że jesteśmy nieśmiertelni nie
wrócimy do domu - pragnienia odmiany losu
oplotą niebo i ziemię a my jak te muchy

zatańczymy wolni - bez pajęczyny w tle

Opublikowano

3 i 4 strafa najlepsza, pierwsze nie przemawiaja do mnie. ale taki lekki i wiosenny
ten wiersz:) po woli narasta lekkie napiecie wraz z kolejna strofka, to ladnie wyszlo.
pajeczyny juz naduzyte w wierszach bardzo;) ale podoba sie, choc to nie moje rewiry ;)

Pozdrowka

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


to też nie moje ulubione; to taka próba
wiem o tych pajęczynach ''lep na muchy''w tle? nie bardzo...
Może ktoś ma pomysł? Dziękuję za zajrzenie.:))) Pozdrawiam. EK

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @MIROSŁAW C.   To jeden z najbardziej przejmujących wierszy o wojnie, jakie czytałam. "Zawarte małżeństwo z bronią z zamkiem czterotaktowym" - ten obraz jest genialny i przerażający jednocześnie, bo pokazuje intymność z narzędziem śmierci, przymusowe zbratanie się z tym, co zabija. Wiersz dotyka czegoś głębszego niż trauma wojenna - dotyka egzystencjalnej pustki, w której śmierć przestaje być zagrożeniem, a staje się pokusą spokoju. Niezwykłe i bolesne.
    • Wydaje mi się, że wiersz w oczywisty oczywisty sposób nawiązuje do Obław Jacka Kaczmarskiego. Kaczmarski napisał ich trzy, a właśnie druga chyba najbardziej do mnie przemawiała.     Pozdrawiam.
    • @EsKalisia   To manifest życiowy - lista małych i wielkich "tak", które wyznaczają granice i wartości. Przeskoki między różnymi skalami - od fundamentalnego "wzajemnego poszanowania" przez prozaiczne "unikanie cukru" po "rapującą dziewczynę z przedmieścia" - pokazują, że świadome życie buduje się zarówno z wielkich zasad, jak i drobnych, codziennych wyborów. Melisa w kubku ma tu taką samą wagę jak poezja po zmierzchu - bo obie mówią o dbałości o siebie. A finał jest genialny - mądrość i łagodność w jednym - umiejętność odpuszczenia, nieangażowania się w jałowe spory, danie sobie i innym prawa do niedoskonałości. Wiersz brzmi jak oddech ulgi, jak przypomnienie, że można żyć prościej, świadomiej, z mniejszą ilością niepotrzebnego hałasu.
    • ot samemu , umem as to masta at sam
    • @Trollformel   Ten wiersz to gra między istnieniem a nieistnieniem, między stwierdzeniem a pytaniem. A potem ta desperacka prośba o dotyk, o interakcję- "pyknij czoło potrzyj policzki potarmoś włosy" . "Strzałką kursuj po moim tle" - to świetny obraz cyfrowej egzystencji - jesteś tłem, interfejsem, czekasz aż ktoś po tobie poklikuje, wywołuje cię do trójwymiaru. To wiersz o niewidzialności, o potrzebie bycia zauważonym, dotykniętym, potwierdzonym w istnieniu przez drugiego człowieka. Bardzo współczesny i ciekawy.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...