Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

maluj mnie
mocuj na płótnie
plamą chłodnego różu
podbitego bielą

albo lepiej znacz
węglem na surowym gruncie
szyb kreski w rozlane
pokłady maziste brunatności

a może falliście
w wygięciach mglistych nokturnów
ciche odpowiedzi chmur

jutro zwyczajnie
obrus jabłka na stole

Opublikowano

Fanaberko,wiersz podoba się.
Mam wątpliwości co do tytułu.
''martwa natura'' jest to termin który wywołuje
czasem mylne odczucia.Ja widzę to jako ''ciche życie''
-mały wyciszony świat.

Opublikowano

tu na forum pojawił się niedawno ktoś o nicku artysta- malarz, zapewne tytuł go przyciągnie:)
a może i zatrzyma przy wierszu może przy pozującej :)

mnie zatrzymał ładny tekst

tylko to "falliście" trochę staroodkrywcze i "mgliste nokturny" trącą nieco kiczem

ale całość bardzo, że się tak durnowato zachwycę - na plus
:)
pozdr

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ej, Kalino, co ja tu widzę? ;-D
Cóż, modelka „martwa” i w sam raz „na tura”, ale dzięki ;DD

Popatrzę, może coś zrobię z tym kiczem.
Dziękuję za wizytę.
Fanaberka
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Kilka przestawek, zmyłek i zmian - wychodzi zawsze na erotyk, który zakodowałaś (sama) podwójnym "ll" w faliście (wiesz, co przywiłuje? ;)
Uciekalbym od dosłowności malarskiej na rzecz "akcji" (teraz - jutro), i dynamizowania obrazów (bez metafor typu grunt szyb ;).
Rzecz o zwyczaju: raz od-świętnie (lekko szalejąco), raz: zwyczajnie, niby martwo. Ale paradoksalnie: tam gdzie życia być nie powinno - jest go najwięcej. Martwa natura to my.
Fajny pomysł, zgrabna realizacja (moje zmiany niekonieczne ;)
pzdr. b
ps. A martwa na tura - to kto?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hollow man No ba, ogólnie jestem zwolennikiem 4 wierszy miesięcznie za średnią krajową, ale jakoś w real tego wprowadzić wciąż nie potrafię :)
    • @Moondog  Bardzo się cieszę. Dziękuję za tak miłe słowa. Filmu nie oglądałam, ale muzykę odsłuchałam.  Ciekawy utwór, zachęca do obejrzenia filmu. :) Bardzo dziękuję za podpowiedź. :) Pozdrawiam.  @violetta   Bardzo dziękuję!  Właśnie tak!  Pozdrawiam. :) 
    • @Leszczym Dużo tego ostatnio.  Ale tekst... Rozliczeniowy?  Requiem dla straconych złudzeń? W poniedziałek długopis powinien mieć wolne?
    • @Alicja_Wysocka Bardzo ładny wiersz. Odczytałam go jednak trochę pesymistycznie. Pomyślałam o tym, że gdy to coś zostanie nam odebrane, może się okazać, że już nie potrafimy bez tego żyć. Ten powrót do zwyczajności może być bardzo dotkliwy i bolesny. Ten brak już nie będzie ukryty, a podświetlony i domagający się wypełnienia.
    • Stawiają przed nim szkło. Ciężkie. Zimne. „Odżyjesz. Nie była dla ciebie.” Mówią po kolei, jakby przekazywali sobie dyżur. Wyliczają jej wady, żeby było mu lżej. Każde zdanie coś przestawia. Jak mebel w ciemnym pokoju - nagle nie wiadomo, gdzie stać. On kiwa głową. To łatwiejsze niż mówić. Przypomina sobie jej pieprzyk pod lewym okiem, to jak poprawiała włosy i wymawiała jego imię, gdy nikt nie słyszał. Ktoś klepie go po ramieniu. Za długo. Jakby chciał go już podnieść. „Chodź, idziemy w miasto.” To brzmi jak polecenie. Jakby siedzenie było błędem, a cierpienie trzeba było rozchodzić w butach. Nie chce iść. Chce zostać w miejscu, gdzie jeszcze wszystko się nie skończyło - gdzie czuje jej zapach. Boli go, jak szybko przestaje być historią o miłości a zaczyna być tylko opowieścią o błędzie.   Oni się śmieją. Mówią o świeżej krwi, drapieżniku, polowaniu, nowym życiu. On nie chce nowej miłości. Chce odzyskać chwilę, w której pozwolił, by nazwali jego stratę ulgą. Patrzy w telefon, sprawdza czy wciąż potrafi czekać. W końcu wstaje. Uściśnie im dłonie. Skłamie: „Teraz jest lepiej,” bo ktoś już zdążył uwierzyć za niego.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...