Olesia Apropos Opublikowano 5 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2006 (pomysł na tytuł: "nie winna natura" ?) graj mi tę noc głaszcz czule uwielbiaj piękno palcami. czeremchy za oknem musimy zagłuszyć, im łatwo z wiatrem o niewinności mówić kiedy ich ciała dawno zdrewniały. w ciszy jak w mleku rozlewa się cień. ćma pod sufitem rozplata przytulność skrzydłami (niech się cieszy że nie jest komarem) do światła lgnie jak ja do nagości. w przyćmionym świetle ciepłej brzoskwini tylko ciebie wynoszę nad lody poziomkowe
Olesia Apropos Opublikowano 5 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2006 nie wiem jak tego (po)twora zatytulić ;) i czy w ogóle na rzeczy coś wyszło? bo dziwne to to ;)
Jego Alter Ego Opublikowano 5 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2006 ano dziwne:) ale ładne,na plus są na bank momenty: "czeremchy za oknem musimy zagłuszyć, im łatwo z wiatrem o niewinności mówić kiedy ich ciała dawno zdrewniały" "w ciszy jak w mleku rozlewa się cień" "do światła lgnie jak ja do nagości" oraz "tylko ciebie wynoszę nad lody poziomkowe". Zamknięte sprawnie w ładnej pozostałości z wyjątkiem nawiasu z komarem i pierwszego wersu bo jakoś mną wdrygnęło..no wiesz,skojarzenie nie bardzo.ogólnie plusicho,a tytuł..wróce to Ci powiem,buźka
Olesia Apropos Opublikowano 5 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2006 "tylko ciebie wynoszę nad lody poziomkowe" - ten wers powstał na samym początku, czyli pisałam jak zwykle - od końca;) buzi Marcyś:*:*
Olesia Apropos Opublikowano 5 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2006 a ten nawias tak dla jaj ;) bo komara to bym tak chlast plask po tyłku, że nam zakłóca potem chyba wywalę ;)
Roman Bezet Opublikowano 5 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2006 Nie mam pomysłu na tytuł. Ale żadna z propozycji nie jest dobra. Poprawiłem trochę wiersz usuwając slowa, które moim zdanie były zbędne lub nieznośnie ckliwe. Polikwodowałem też inwersje - nie powinno ich tu być, to czysta liryka, nastrojowy obrazek - nie ma uzasadnienia do wzniosłości czy patosu. Nie zgadzają mi się dwa owoce w końcówce (niepotrzebna rywalizacja ;). Problemem jest kropka w 1 zwrotce - wolałbym bez niej, ale to wymaga dużej ingerencji w tekst - tak żeby zagrały znaczenia w różne strony. Zaiste, niezbadane są tajemice dziewczyn - To apropos tego i przedostatniego dzieła ;) pzdr. b PS. I tylko nie mów: to nie mój wiersz - bo twój ;) nadal. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Olesia Apropos Opublikowano 5 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2006 w ciszy jak w mleku cień się rozlewa skrzydłami. ćma pod sufitem rozplata przytulność do światła lgnie jak ja do nagości. a tak?
Jego Alter Ego Opublikowano 5 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tak tak
Roman Bezet Opublikowano 5 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. czy cisza jest jak mleko? (biała? słodka? rozlana?) cień się rozlewa w ciszy jak w mleku - to naturalna struktura wypowiedzi, jeśli ją burzysz - musisz mieć uzasadnienie. melodia? dwa razy w krótkiej zwrotce używasz porównania "jak" rozbijasz skrzydła od ćmy (choć to i tak naturalny związek i się czyta mimo kropki). dlaczego: doswiatla lgnie - a nie: lgnie do światła (jak się mówi naturalnie?), ja nie widzę różnicy w melodii. Decyduj ;)
Olesia Apropos Opublikowano 5 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ty mi tu tą zwrotkę pierwszą do góry nogami wywróciłeś:) ładnie, ale nie to chciałam wyrazić:) nad tymi inwersjami popracuję:)
Olesia Apropos Opublikowano 5 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2006 w ciszy jak w mleku rozlewa się cień. ćma pod sufitem rozplata przytulność skrzydłami lgnie do światła jak ja do nagości. no a tak?
Olesia Apropos Opublikowano 5 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2006 och już zgłupiałam jak to ma być:(
Jego Alter Ego Opublikowano 5 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2006 nie słuchaj Dziada;):):):):)
Roman Bezet Opublikowano 5 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. O, kurde ;P
jacek_sojan Opublikowano 5 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. widzisz drogi Bezecie; okrucieństwo dam /czyt.ambitnych dam/, pozbawia możliwości prowadzenia kulturalnej rozmowy na sporne artystyczne tematy; trzeba się cieszyć, że poetki z dwururki nie odpowiadają na Twoje posty; ale przypomnij sobie stare przysłowie: mówił dziadek do obrazu; ciekawe, jak daleko tupet tej rozkosznej panienki musi się posunąć, by sama zorientowała się o niestosowności swojego zachowania; zakładam się o butelkę wina, że będzie udawać niemca; J.S
EWA_SOCHA Opublikowano 5 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2006 Olesiu, przeczytałam 2 razy... widzisz ja teraz jazzu takiego smooth słucham... i znowu żaluję, że nie potrafię pisać muzyki... delikatny wiersz młodej dziewczyny:) jeszcze wrócę, bo teraz juz ledwo widzę...
Olesia Apropos Opublikowano 5 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2006 pierwszy delikatny od dawna:) wracaj, wracaj - czekam:) buźka:*
Olesia Apropos Opublikowano 5 Czerwca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2006 a to, że delikatny to dlatego, ze Bezet mi przemówił do rozsądku:) młotkiem walnął;P
EWA_SOCHA Opublikowano 6 Czerwca 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2006 To mądry chłop, ale za młotek oddaj;) złego słowa nie powiem na ten wiersz, bo może z rozmachu napiszesz kolejny i chwile zostaniesz przy tym wdzięku. pozdrawiam Olesiu eva
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się