Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Mam tańczyć w siermiędze chocholi taniec
na kupie gnoju manipulując dyszami lądownika
pędzącego ku nieznanej komecie, która coś pieprzy
o jedności z moim scyzorykiem.

Newton zapomniał o interakcji jabłka z inteligencją ziemi,
mogę podskakiwać dowolnie wysoko,
świadomość jest mocniejsza od grawitacji.

Jest we mnie trochę mężczyzny, trochę kobiety,
a pragnienia mają żywić się różnicą,
ekstaza myli się z pożądaniem.

Tyłek ma wypisywać szczerze i szybko
ósemki poziomo i pionowo na rzeczach,
które wiedzą, że je lubię i td.
Help!



być teraz tu i być gdzie indziej
rozdwajać jaźń będąc jednością
wracać do źródeł i gnać naprzód
posłuszny prawom świadomości

pragnieniem zaspokajać braki
szczerością zastępować prawdę
duchowość plątać z emocjami
wibrować zamiast myślą ciałem

a mnie już nie obchodzi czas
lubię gadżetów wymiar zwykły
spełnionych małych marzeń smak
dźwięk od metafor słów odwykłych

przed mym ogrodem barykada
zamyka bożkom wstęp do grilla
wieczność zawisła nad jabłonią
na grządkach zielenieje chwila
Opublikowano

Wow!!
Pierwsza część super zwłaszcza pierwsza i druga zwrotka. Nigdy bym nie przypuszczał, że jesteś aż tak prounijny.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




na niebie wieczność się maluje
a czas się sączy dosyć szybko
golonka smyra podniebienie
gasi pragnienie zimne piwko

Pozdrawiam Jacek
Opublikowano

Ten grill mnie troche drażni - ale to tak normalne u mnie...
No, udało sie stworzyc dwuczęściowe dzieło, z tym że częśc druga ma pewne rzeczy, że tak powiem, hasłowe, mimo wszystko.
Ale i tak jest w porządku.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Wiersz utrzymany w męskim klimacie, ale podoba mi się .A grill, że grill,no cóz kiedyś byłoby ognisko.Świat wciąż sunie ciągnąc za sobą grille i komputery
Czyta się świetnie, gratuluję

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



a więc tak - duch i dusza, z jednej strony wynik gramatyki staropolskiej, z drugiej dwa rożne słowa. Oczywiście wiemy, o co chodzi, ale jednak trudno odpowiedziec, czym sie różni to tak naprawdę. Jaźń - ja rozumiem jaźń poprzez narośl romantyzmu, czyli to freudowskie rozdwojenie jakos tak do mnie nie przemawia.
gadżet, grill - Grabank swietnie przedstawil moją myśl, a już miałem zanegowac. Jednak z tymi gadżetami bym uważał trochę.
Makaronizm - po co ?
To tylko uwagi krytyczne, bo pozytywów jest znacznie więcej, dwa ostatnie wersy ocierają sie o conajmniej kilkunasto- zdaniową interpretacje.

(a w lipcu poprosze o jakąś bibliografie dotycząca paru rzeczy mnie interesujących)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • podnoszę z ziemi  krągłą butelkę coca coli    nie miałem z tobą  żadnego uniesienia  już od roku    lody puściły  dziś jestem na medal nie słodzę       
    • @piąteprzezdziesiąteDziękuję :)
    • @piąteprzezdziesiąte Twoja wypowiedź to już prawie wiersz ;) dziękuję, zawłaszcza to z synestezją mi się spodobało - dokształciłem się ;)
    • Jeże się jeżą. A pan? Ja też się jeżę. Popatrzyła i odparła: nie wierzę.   Od kiedy patrzę — włos się we mnie jeży, jak gdyby tłum jeży ulicą bieży.   Od kiedy tor w Jeżowie już leży, w Makowie pozbyli się jeży.   Skróci się teraz kolejka do Maka w Makowie…   Od kiedy stacja powstała w Jeżowie, jeże mają tam stania zakaz.   Stoją teraz na straży dwa jeże, którym nie chciało się jeżyć do Maka.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Rzekuń przed pierwszą wojną   Irenka z Rzekunia    Pochodzę z biednych, ale głęboko religijnych Kurpiów, z okolic Rzekunia. Było nas czworo w domu: ja, moja młodsza siostra Danka oraz dwóch braci – Mietek i Jerzyk. Nasz najstarszy brat, Irek, wpadł pod pociąg i zmarł w dzieciństwie. To po nim dostałam imię Irenka. Matka na starość uciekała z domu i próbowała dojść na piechotę pod Ostrołękę. Miała samotne życie oraz trudny i nieprzyjemny charakter. Taka była Bronka. Nic dodać, nic ująć.   Mietek był światowcem i ulubieńcem rodziców. Ukończył dobre studia na kierunku elektryka, realizował poważne projekty na szeroką skalę i ostatecznie wyjechał do Stanów, by pracować dla Forda.   Z kolei Jerzyk słuchał matki i chciał przejąć rodzinne włości. Kiedy jednak zakochał się w dziewczynie, matka nie poparła tego związku. Jerzyk podupadł. Gdy zabroniła mu dostarczania obowiązkowych dostaw dla komunistów ("nie ma mowy, nie jesteśmy chłopami, nie płaciliśmy nikomu danin"), kilkukrotnie został przez nich dotkliwie pobity. Była to kropla, która przelała czarę goryczy. Nie chcę rozwijać tego wątku zbyt głęboko, by nie wyrządzić sobie szkody. Lata pięćdziesiąte bis mamy także dzisiaj.   W trudnych czasach ratowało nas to, że z Danusią byłyśmy ze sobą bardzo blisko. Razem poszłyśmy do Studium Nauczycielskiego. Ja skończyłam historię, a Danka nauczanie początkowe. Życie umilały nam słodycze, bo tata, który był kolejarzem, miał dużo kartek na  wyroby czekoladowe, więc kupował nam kruszony blok.   Tak przetrwałam okres okołowojenny i założyłam rodzinę z Jerzym. Jeździliśmy od miasta do miasta na Warmii i Mazurach, walcząc jako nauczyciele z analfabetyzmem. Życie było wtedy niezwykle ciężkie. Wynajmowaliśmy izby w wiejskich chatach, początkowo bez elektryfikacji i bieżącej wody. Uczyliśmy tak, jak to pokazywano na dawnych filmach – wbrew temu, co twierdzą niektórzy zagorzali konserwatyści, nie wszystko było wtedy kłamstwem.   To były czasy naszej młodości. Chodziliśmy na ryby, jeździliśmy na motorach, a Jurek w plenerze szkicował. Z rana zabieraliśmy termos z kawą zbożową, kanapki z jajecznicą i ruszaliśmy w drogę. Dla niektórych to były znienawidzone lata pięćdziesiąte i jest w tym sporo racji, ale po co po raz kolejny lać wodę na młyn?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...