Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

doprawdy deprawuj jak chcesz
do cholery przyłączaj zdrowie
do naga rozbierz wstyd

odwal się
ode mnie odejdź i zrób
odpoczynek
od do

nie mów że nie znasz
siebie jako
królik doświadczalny
sprawdzaj

nie tylko z perspektywy innych

tak
jesteś tym czego się brzydzą
tak czy owak
paplasz się w błocie jak świnia

wyjdź
eksperyment się nie udał

Opublikowano

Witam!

To ja już zupełnie nie rozumiem, taki wiersz się podoba... Dobrze ,wyraża emocje, ale to wyrażenie wycięłabym:


"odwal się
ode mnie..."


a w pierwszej strofie zmeniłabym wersyfikację:

"doprawdy deprawuj jak chcesz
przyłączaj zdrowie
do naga rozbierz wstyd
do cholery"

wtedy "do cholery" nabierze mocniejszego akcentu...

Muszę się tu dużo jeszcze uczyć, o różnych formach estetycznych, żeby zrozumieć tych którym się tak podoba!

Niemniej dziękuję
I.

Opublikowano

Jeżeli warstwa brzmieniowa wiersza posiada rytm, który jest słyszalny w trakcie czytania, a właśnie widac to w 2 strofie najwyraźniej, wzrasta już wartosc wiersza. To dla tych, co nie rozumieją tych, którym sie podoba :)
A mnie tez się podoba, o !
Pozdrawiam.

Opublikowano

Są sprawy, o których trzeba mówić, krzyczeć, zeby ktoś zwrócił uwagę , nie przeszedł obojętnie,
Tomku! ty swoimi wierszami osiagasz to; nikt nie pozostaje obojętny; i ten co nie lubi, i ten komu się podoba właśnie taki styl.
pozdrawiam dziś! ES

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • O tak, tą ima: pamiątka to.    
    • nocny pociąg pełen ludzi pełen cudzego zmęczenia pełen milczących twarzy siedzenia ocierają się o siebie ramiona dotykają obcych ramion i wtedy ty wchodzisz jakbyś była spóźniona na coś bardzo ważnego siadasz przy mnie za blisko twoje kolano rozsuwa moje tak naturalnie jakby to było najprostsze prawo ciała pociąg rusza metal zaczyna oddychać koła koła koła twoje oczy są ciemne bezczelne głodne jak noc za oknem patrzysz na mnie tak jak patrzy się na drzwi które już dawno zostały otwarte twoja dłoń spoczywa na moim udzie spokojnie jak zwierzę które wie że w tym lesie nic nie jest zabronione naprzeciwko kobieta udaje sen mężczyzna czyta gazetę chłopak w słuchawkach kiwa głową a między nimi między siedzeniami między oddechami pęka powietrze twoje palce zaczynają mówić powoli uparcie jak ogień który znalazł szczelinę w drewnie pociąg kołysze wagon jak wielkie stalowe serce twoje włosy dotykają mojej szyi twój oddech jest gorący za gorący jak na miejsce gdzie ludzie siedzą prosto i pilnują swoich granic twoje usta są przy moim uchu nie mówisz nic bo nic nie trzeba twoje ciało mówi wszystko bezwstydnie jakby cały wagon był tylko nocą w której można zgubić własne imię ktoś podnosi wzrok ktoś nagle przestaje czytać ale nikt nie reaguje bo wszyscy czują że przez ten wagon przechodzi teraz coś dzikiego coś starego jak krew coś co nagle wyrwało się z klatki manier twoje palce zaciskają się mocniej pociąg przyspiesza koła koła koła a my już nie jesteśmy ludźmi tylko dwoma płomieniami które zapomniały że ogień gdy zapala się w tłumie powinien przynajmniej udawać wstyd              
    • Punk mecenasie hipisie ratuj!! Bo nas zjedzą. Czego nie, bo nawet tego nie, nie popiją. A jeśli już tak to byle czym i o nieodpowiedniej całkiem porze... Trzeba wiedzieć, że tylko wieczorami miasto błyszczy się i lśni.     Warszawa – Stegny, 12.03.2026r.    
    • @vioara stelelor "Zła aura" pajęczyny pochodzi oczywiście od pająka. Ale pajęczyna, zagnieciona z chlebem, jest opatrunkiem na trudno gojące się rany - jak to w "Potopie" Kiemlicz-ojciec przyrządził na ranę Kmicica :-) @Migrena Celna i cenna uwaga. 
    • nigdy nie chciałem dla siebie cokołów nie chcę być próżnym odlewem człowieka który ma za zadanie olśniewać i przed którym składa się hołdy   posąg odbija słońce i nie może się nim nacieszyć ani rozkwitnąć w czułym delikatnym świetle kruszec zachwytu lśni dumnie i bezużytecznie cóż mi po wielkości i pokłonach także nocą gdy samotność mnie chłoszcze   ramiona ze spiżu nikogo nie ogrzeją nie przygarną   w nieruchomych włosach nie rozigra się wiatr   przeklęte exegi monumentum jak wieczna próba ile zniosę   zamiast być bogiem słów wolę nieść na ustach słowa gorące i zamiast trwać tylko dla czci która mnie nie dotyka wolałbym nie napisać ani jednej strofy   ale miłować prawdziwie do krwi ostatniej miłować bezgranicznie zasypiać gołębiem na twojej piersi i kiedyś umrzeć tak umrzeć kochanym    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...