Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

każdy świt jest chory na paranoiczne dźwięki
tłoków i młotów. stal cisza stal cisza
stal cisza stal. stal

towarzysz lenin dobrze się trzyma
towarzysz stalin gratuluje

od szóstej do osiemnastej ociekam czarnym
olejem. taśmy produkcyjne ociekają
razem ze mną

pokładają we mnie nadzieje,
pokładają w tobie nadzieje

dzień jeszcze nie zwariował. fabryka tarza się w słońcu,
a witraże poprzedniej epoki snują się po orbitach
niedotlenionych mózgów

w sen prowadzą mnie maszynerie, mechanizmy,
idealne gąsienice nowej rzeczywistości
galaktyczne wędrówki po taśmach z numerem seryjnym
na karku

jestem tym oszołomiony,
jestem oszołomiony

Opublikowano

a dla mnie jest niefajnie. oczywiście temat jest godny uwagi, bo to problem dosyć mocny, ale trza go inaczej. kiepsko wypadły anafory tam gdzieniegdzie - jakby bez pomysłu. powtórzenia też nie szczególne a całość przyswajalna jak dobranocka dla siedmiolatka. takie moje subiektywne odczucia. pozdrawiam.

Opublikowano

od szóstej do osiemnastej ociekam czarnym
olejem. taśmy produkcyjne ociekają
razem ze mną


Dawno nie widziałem ociekających taśm (produkcyjnych)

jak coś ocieka, to konkretne elementy, bo "taśma produkcyjna" to pojęcie lub nazwa procesu, na niego składają się konkretne czynności wykonywane na konkretnych maszynach, czy konkretnymi narzędziami....


Poza tym wiersz mi się podoba, temat niełatwy, ale czuć i stukot i tytm (jak te masztyny są okropnie rytmiczne), powtórzenia są ważne, bo oddają i klimat i sens "produkcji".

Jak sie przejdę pare kroków od biura to mam i kruszarki i młyny i jeszcze parę tych cyborgów, żyjących życiem krzątającej sie obok obsługi.... i te prasy Larussa..... cud pomysłowości....
A całość technologii to lata 70-te, jak się człowiek przypatrzy, to jeszcze dużo z tych czasów w tym żyje....

I niestety żyje też metaforycznie, w sensie społecznym i mentalnym.....

Ja się podpisuję......
Jak ktoś krytykuje, to najczęściej porządnego zakładu nie...... słyszał

Literacko - jest tu coś z klimatu "Ziemi Obiecanej" Wajdy....

Opublikowano

anty awangarda w klimacie awangardy (oczywiście międzywijennej), do tego onomatopeiczne oddanie słów, plus same słowa i kolejne świetne dzieło - chociaż kto teraz to poczuje ? Nawet Nową Hute zamkneli :(
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wszystkim Wam Kochani bardzo dziękuję za opinie i komentarze.   To bardzo budujące, gdy wyciągasz z szuflady tekst w który wkładasz Całe swoje dotychczasowe i obecne '"Ja", pokazujesz innym, nieznanym Ci ludziom... i nagle okazuje się, że wiersz komuś się podoba; ba - ktoś Cię rozumie i dostrzega To,co dzieje się w Twym sercu.    Pozdrawiam serdecznie,   TS
    • Piruety codziennej gazety   ta normalna papierowa w codziennym wydaniu czasami miewała problemy w sprzedaniu z kioskiem wymieniała spojrzenia żartobliwie i bez oburzenia puszczała oczko do sprzedającego  i chętnie była zabierana przez kupującego zazwyczaj bywała tania lecz wymagała w kolejkach stania lud potrzebujący słowa pisanego stać mógł w kolejce od rana samego ponieważ popyt był na nią tak wielki że nie potrzebny był rozgwar wszelki   lecz przyszła pora wirtualnej gazety w sieci komputerowej i niestety ta wirtualna, elektroniczna, cyfrowa stała się wszechobecna, wręcz wyborowa jest szybka, błyskawiczna prawie bez problematyczna   ale nie myślcie, że ta papierowa totalnie przeminęła  nic z tych rzeczy, jeszcze nie zginęła  ponieważ słowo pisane zawsze lubi być czytane czy to będzie WWW, cyber, ta nowoczesna czy ta papierowa, która jest ciągle współczesna    
    • Kopacze   „Dom bez książek jest jak pokój bez okien” –  metafora Horacego Manna.   warstwy kurzu rozdmuchane po kątach  ukrywają w szparach zapomnnienia koraliki złotych myśli  a na półkach przeczytane  wchłaniają mijające godziny rzędy książek w wieczność odchodzące   i mole jak kopacze historii drążą tunele w papierowym świecie  niepomne na pisane dziedzictwo człowieka  tylko prawdziwe mole książkowe  odkurzają ścieżki przygód  w literowych chramach     
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @egzegeta Drogi Wiktorze, znawcą języka angielskiego to raczej nie jestem, ale po tyłu latach na obczyźnie wstyd byłby nie poznać tego języka na tyle, aby komunikacja w formie mówionej, pisanej i czytanej była możliwa i w miarę ciekawa. 
    • @Jacek_Suchowicz Czereśnie i lato, smaczna i ciepła to para. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...