Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Muszę nauczyć się mówić - nie!
Nie -propozycjom głupim, gdy te
są krzywdą dla innych i krzywdzą mnie.

Czy to wstyd jaki, czy robię coś źle?
Burzą się wszyscy, gdy mówię- nie!
Nie! dla ogółu i dzieciom- nie
od dzisiaj panią dla siebie być chcę!

Opublikowano

żaden wstyd takie słówko powiedzieć
każdy powinien dzis o tym wiedzieć
że "nie" to także normalne słowo
zwłaszcza, gdy jest użyte z głową

więc Stasiu mów "nie" kiedy chcesz
ja cię popieram...wiesz?

Opublikowano

Nie asertwnie mówić chcę,
lecz mi to wcale nie udaje się,
kiedy nauczę się mówić nie
to się upiję, a czemu nie?


Chachacha! Sory za ten bzdecik, ale chciałam wejść w konwencję przedmówców, ale mi się to nie udało tak zabawnie jak Tobie i im! Równie cieplutko pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Pomysł + chwila szukania w necie i voilà! Dziękuję i pozdrawiam!

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Berenika97 Pięknie Dziękuję i pozdrawiam!   @Poet Ka Dziękuję i pozdrawiam!    
    • margareta   powiew przenika powietrze rześki chłód osiada na ciele niby srebrzysty szron   lniane spodnium muska skórę przypomina o lekkości   wypielęgnowane piękne  dłonie trzymają różę    drobnymi nozdrzami smakuje subtelny zapach purpurowego kwiatu   po przedramieniu jakby róża  płakała a nie toczyła się po ręce samotna kropla krwi   w samotności egzystencji na tle ogromu wszechświata   margareta leniwie smakuje  anyżową nalewkę przybraną  delikatnie listkiem mięty    w oddali z tarasu widzi las swą nieprzebytą gęstością przywodzący na myśl dzieła francuskich realistów z wieku dziewiętnastego   obok niej stoją sztalugi  ukojenie w naturalnej palecie  przestronnego tarasu  i ogrodu zimowego   w ten rześki letni dzień lipcowy  
    • @karenka ... codzienność w domu źle się czuje często nas nie rozumie a my my z uporem maniaka siedzimy na kanapie chcemy wygody   ona uczuć nie buduje wyjście chociażby do parku wiele obiecuje    nie chce się więc szczęście biduje   na myśli że będzie jak wczoraj się czerwieni   nie są jeszcze zgubieni ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • Świetny, refleksyjny wiersz z twórczym polotem napisany...pozdrawiam z podobaniem*)
    • żar leje się z nieba ostre promienie niczym języki wściekłych psów liżą Annę po karku w rozchełstanej koszuli jakby zachęcała głaszcz ino pomału zniszczonymi dłońmi zagarnia naręcz wrotyczu żółte kulki drażnią napęczniałe piersi odurzona zapachem dziurawca i mięty przystaje powoli przeżuwa listeczki bylicy rozgniatając językiem delikatną strukturę gorąc może w cieniu starej ulęgałki znajdzie ukojenie
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...