Sceptic Opublikowano 17 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 Pan X przybywa do miasta W w momencie dziejowej zawieruchy celem objęcia władzy. Jest świadom tego, że władzę o wiele trudniej jest objąć, niż dzierżyć. I choć bóg i historia są po jego stronie, pan X długo waha się przed przekroczeniem granicy miasta W. Pan X wie wiele o sposobach obejmowania władzy - czytał Marksa, Lenina, a nawet - gdy nikt nie widział - Hitlera. Na pamięć zna wszystkie polityczne przewroty i wielkie rewolucje. Świadom tego, że historia magistra vitae est, pan X chce zaczekać do thermidora lub brumaire'a października, w ostateczności lutego lub maja. Kalendarz gregoriański jednak płata mu figla - jest grudzień. Zapamiętać - notuje w głowie pan X - po objęciu władzy przeprowadzić reformę kalendarza. Pan X niepewnie stawia pierwsze kroki po ulicach pogrążonego w wojnie domowej miasta W. Władza nie pozwala się jednak objąć ani metodą rosyjską - na niedźwiedzia, ani metodą francuską (pewnie dlatego, że miasto W nie jest warte mszy). Pan X zatem zaczyna powoli układać sobie w głowie plan - widzi siebie jako władcę oświeconego, męża stanu, wielkiego reformatora. Nadal jednak nie wie do końca, jak objąć władzę. Sytuacja w mieście W wymaga podjęcia natychmiastowych i zdecydowanych kroków. Pan X zatem natychmiastowym i zdecydowanym krokiem kieruje się na rynek miasta. Nagle coś nieoczekiwanie strzela mu do głowy. Pan X upada. Czerwony krawat ścieka na koszulę.
Sceptic Opublikowano 17 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 ja to se myślę, że to trzeba skrócić konkretnie, ale teraz nie mam siły :P
jacek_sojan Opublikowano 17 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 Władza władzą, bóg bogiem, miasto miastem - ale ta proza nie będzie wierszem; to nawet nie jest proza poetycka; jeszcze tu widzę kiepski pomysł na pointę; tak jak jest jest bez sensu i dałbym sobie z tym tekstem spokój; nawet święty; J.S
Stefan_Rewiński Opublikowano 19 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jacku, nie denerwuj się, co tam proza, co tam poezja. Szukam mysli danej słowem. Myśl jest. niech Autor robi dobrze. Ale, zapytam, co, co tam u Y-ka?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się