Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pianino Chopina
czy keyboard chłopca
może po prostu
instrument człowieka

dęte nadymane dudy
gitary i inne
z prądem – takie modne określenie
dla drinku
musujący akord chwyt
reklamowy badziew

dźwięk z jakiejś głębi
może jebany wieloryb
chce żreć

daj jeść każdej nucie skądkolwiek

dlaczego „gra w coś” nie jest już dźwiękiem
przecież to wszechświetny paradoks

jak tak można

połączenie refleksu szachisty z galopowaniem
piłeczki pingpongowej i basem rękawic bokserskich
łączy się w dość psychodeliczny nastrój

oddychaj głęboko
wyodrębniając poszczególne organy dźwięków
nie szarp czasem
za te czerwone struny nie wolno się brać samemu

*

otworzyłem się na kogoś
ktoś mnie olał

zburzone bloki rozjebane fortepiany w kawałku
nie jednym nie ostatnim porównaniem
słuchu odpornego na kataklizm

podziurawione kobzy
pełni powietrzem muzycy nędznych serc

szacunek
miejmy go w kluczach
nie łamiąc zasad
tych szczerych współżyć

Opublikowano

Bielaczku, wszystko jest po Twojej nucie. widzę kilka bardzo
ciekawych i mniej momentów w tym wierszu. jednak
przyznaję, że na mój gust, to za dużo tego jebania
w tym wierszu - zresztą dobrze wiesz, że nie lubię wulgaryzmów :)

połączenie refleksu szachisty z galopowaniem
piłeczki pingpongowej i basem rękawic bokserskich
łączy się w dość psychodeliczny nastrój

podziurawione kobzy
pełni powietrzem muzycy nędznych serc

szacunek
miejmy go w kluczach
nie łamiąc zasad
tych szczerych współżyć
- dla mnie naj

za formę się nie zabieram, bo wiesz jak lubię :)

zdrówka i serdeczności Łejeczka :*

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Być może dlatego, że Vincent van Gogh kojarzy Ci się z archetypem malarza, zastępując w twojej wyobraźni signifié przypisane do signifiant „malarz”.   Nie przepadasz za jego twórczością, ale ukonstytuował się on w Twojej głowie jako synonim artysty.   Dlaczego? Ponieważ jest ikoną kultury masowej, a dodatkowo – poprzez nasycenie barw, trójwymiarowość (grube nakładanie farb) i oryginalność – jest niezwykle wizualny.   Jego warsztat malarski nie był akademicki, do tego stopnia, że ludzie ulegają złudzeniu, iż byliby w stanie sami namalować „Słoneczniki”.   Nie przepadasz za nim ze względu na (pozorne?) braki warsztatowe i właśnie tę iluzję łatwości.   Pojawia się jako pierwszy pod etykietą „malarz”, ponieważ jest głęboko zakorzeniony w popkulturze i operuje silnym obrazem.   Swój pośmiertny sukces Vincent zawdzięcza kulturze masowej – bez niej, braki warsztatowe (?) przesłoniłyby wizualność i oryginalną ekspresję tej sztuki.
    • I choć ulice wąskie straszą czasem jadem,   choć wśród zgorszenia żądzy wodospadem rozdziela się brud, szaleństwo ulicy,   wokoło nędznicy i rozpustnicy i ludzie dzicy, choć z okna ktoś krzyczy, w piwnicy ktoś ryczy, zza rogu ktoś syczy, ktoś tobie źle życzy,   znikają sceptycy i szerzy się mistycyzm i choć przecznicę od tej przecznicy dzielą kierownicy, łóżko ladacznicy, skupy alkoholu i maratończycy,   tu dzieje się wszystko, to tylko się liczy.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • do dziś nie potrafi pogodzić się z tym ani tego zrozumieć czemu tylko dlatego ze jeden raz nieświadomie się pomylił to piękno o którym marzył zamieniło się w jedno wielki gówno którego śmierdzący zapach ciągle za nim podąża a przecież otaczają go tacy którzy ciągle popełniają błędy albo się mylą - a mimo to ich marzenia się spełniają i pachną jak perfumy
    • leki z bożej apteki- żegnam Panią samotność- - kiedy się rozpuszczą. po coś nie siedzę przy biurku po coś nie stoję przy maszynie po coś nie pcham wózka                    ... rozglądam się wkoło kwiaty, kiście winogron, słońce w środku              suszone śliwki cisza, ta cisza przerywana śpiewem rozglądam się i rozgaszczam w krótkiej chwili kiedy ludzie o niedorzecznie wielkich sercach dźwigają też moje jestestwo. Obiecam im jutro, że zerwę z toksycznymi osobami i złymi nawykami; będę zasypiać o 22 i kłaść się o 19           pisać wiersze                     o mięcie, rozmarynie i melisie                    ...      
    • @Alicja_Wysocka     jakaś niezdrowa nadprodukcja myśli?   bo jestem raczej milczkiem:)   i kocham ciszę!    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...