Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kreować świat?
Mam powód?

Tworzyć – stanąć na scenie; rzucać w publiczność - nie widać jej, bo światło zgasło - strzępy fantazji-wyobraźni motywowanej do działania pękami banknotów ubranych w banderole; jak rzodkiewki, szczypiorek, cebulka, koperek zebrane w pęczki, ubrane w gumki.
Fantazja-wyobraźnia każe bać się jutra złożonego z ludzi sądzących, że jest niepotrzebna,
że ustawianie na cokole kartonika po mleku półtłustym, pękniętej muszli klozetowej, pustej puszki po piwie należy ograniczyć, uniemożliwić, zakazać w „biurze wszelakiej sztuki”.
Namaszczeni urzędnicy wiedzą o wiele lepiej: co ładne, co nam niezbędne?
Sami chcemy „brzydkie” odrzucić, przytulić „piękne”.
Sami chcemy decydować o naszym szczęściu.
Potrzebna nam instytucja, która by dekretowała piękno, sterowała naszymi „widzi mi się”, planowała nam szczęście?
Dla fantazji-wyobraźni: „jedynie słuszna droga” była zbyt uciążliwą.
Fantazjo-wyobraźnio - planowanie ciebie, ujmowanie w tabele statystyczne - niewykonalne?
Niewykonalne – przeciśniesz się między kolumnami cyferek, jak woda przecieka między palcami. Masz naturę płynącej bystro wody, można ciebie tylko na chwilę zatrzymać, ruszasz później w dalszą drogę.
„Duch dąży dokąd chce”!
Jeżeli pragniesz być związaną regułkami kradnącymi swobodę niewielu, lecz spełniającymi pragnienia wielu?
Chcesz przestać być? Chcesz?
„Oto jest pytanie!” Gdzie odpowiedź na nie? Gdzie?

Moja fantazjo-wyobraźnio! Jedynym wytłumaczeniem twojego istnienia jest zestaw przyjmowanych leków? Może...
Może jesteś po prostu... „poleczna”?

Może nie jesteś moja lecz wieczna!

Kochanko filozofów!
Żono artystów!
Natchnienie uczonych!
Pragnienie dzieci!

Archimedes nie wyskoczyłby z wanny krzycząc „eureka”!.
Michał Anioł nie stworzyłby Piety.
Mikołajowi Kopernikowi nie chciałoby się zerknąć w niebo.
Córeczka nie zawołałaby – tatusiu! - jeszcze raz opowiedz o Jasiu i Małgosi!

Fantazjo-wyobraźnio! Moja ojczyzno!
Do ciebie się zwrócę ostatnim oddechem, byś mi zabrała ból niemyślenia, ból odejścia,
byś sprawiła cud krainy pełnej kwiatów, przeciętej pajęczynami zroszonymi mgłą;
byś sprawiła cud krainy deszczu w słońcu – tęczy, wyjaśnionej rozumowi i pięknej.
Wezmę cię pod rękę; pójdziemy na długi, bardzo długi spacer – ty będziesz szeptać mi do ucha wiersze, ja będę płakał – że to już.

Opublikowano

Zamierzenie – napisać o Wenie.
Niedokonane – wprowadzam zmianę.

Rozgoryczenie?
Wydaje mi się, choć wiem, że to trudne, że należałoby trochę poprzycinać tu i ówdzie.
„… rzodkiewki, szczypiorek – cebulka ( w sumie to samo), koperek…”- marchewka, buraczki…; poza tym, te zdrobnienia – jak patetycznie, to patetycznie!
Coś jest nie tak z budową zdań i powtórzeniami: „…tabele statystyczne - niewykonalne? Niewykonalne – przeciśniesz….”
Instytucja już istnieje – Wydział Estetyki Przestrzeni Publicznej; a nasz „świeżo upieczony” (hi, hi!) Prezydent chętnie by taki pomysł przeniósł na inne obszary społeczne i poglądowe.
Pozdrawiam!
P.S. Moja fantazja – wyobraźnia także czasami kuleje od tego przestępowania z nogi na nogę.

Opublikowano

sczypiorek - cebulka
jako dziecko biegałem do jarzynowego
były różne ceny i półki
wiosennie jest tak, jak napisałem
ale przymierzę i posłucham (czytam głośno)
propozycji w tej mierze

Każda instytycja powołana do strzeżenia wyglądu jest wg mnie skazana na przegraną
- krępuje fantazję-wyobraźnię
ta chyba krępowaną być nie chce!

Opublikowano

zawsze omijam Twoje teksty, bo wiem co tam będzie, gdy kliknę, tym razem nie było inaczej,

poetycki tekst, kazanie do nieczułych na sztukę, apostrofa do siebie samego, troche egocentryczna, Fantazjo moja! używasz dużo ciekawych skojarzeń, ale wszystko bierzesz w cudzysłowie, jakbyś bał się tego co piszesz

Niepodoba mi się taka literatura z jednego chociażby powodu...sprawia wrażenie jakbyś się napinał

Nie wiem czy to jest dobre, czy nie...

Nie mam zdania na ten temat ponieważ wolę coś co ma narrację fabułę, początek, srodek, koniec
wyraznie oddzielam, poetyckość, szukanie słów , metafor od OPOWIEŚCI,

Po raz kolejny przechodzę obojętnie...

Opublikowano

Piotr Rutkowski
ja nie szukam metafor
podoba się takie podejście - bliskie mi
cenne słowa - bo każą się zastanawiać nad własnym pisaniem
te pisania
mają w sobie coś z kazania
ale
wg mnie niczego nie nakazują
zwodzą
moje pisanie nie jest OPOWIEŚCIĄ
raczej nazwałbym je fotografią stanu świadomości
piszę teraz opowieść
z narracją, fabułą i ciekawym, kto to przeczyta
bo ma już 80 stron a po fabule sądząc zanosi się na 200
kto to przeczyta?
założenie mam ambitne - ucieszyć czytelnika

Opublikowano

Adamie, mnie się podobają takie poetyckie wywody.
na temat treści mogę się wypowiedzieć pozytywnie,
jednak formy nie komentuję - poczekam na tych, co się znają ;)
ale chyba jest dobrze, w końcu Ty też się na tym znasz :)

zdrówka i serdeczności Espena Sway :)

Opublikowano

lubię opowiadania, lubię powieści, lubię poetyckie teksty
to jest jak z malowaniem
cudownie jest móc próbować każdej techniki, by wybrać tę, w której najpiękniej można oddac swoje wewnętrzne światy
masz specyficzny sposób przedstawiania nurtujących cię problemów
nabierasz dużo poezji na ołówek i szkicujesz szybkimi, pewnymi ruchami każde słowo
przecierając gumką domysłów i niedopowiedzeń

moja fantazja-wyobraźnia...dałeś mi do myślenia
jaka ona jest?
no własnie?
jaka?

Opublikowano

czarna
wypatrywałem Twego komentarza
napisałaś "nabierasz dużo poezji na ołówek i szkicujesz szybkimi, pewnymi ruchami każde słowo"

fantazja - prawda to ciężkie dochodzenie do każdego słowa
pewność - ostatnie z uczuć otaczających

dochodzę powoli do przekonania - grunt to fantazja-wyobraźnia

ps
szczypiorek i cebulka były na osobnych półkach

Opublikowano

bez fantazji, cóż znaczymy?
mrówcze plemię?
drzewo wtedy żyje, kiedy nabiera w siebie wodę i przemienia ją w kwiat, owoc...
tak i my nabierajmy w siebie fantazję

ps. szczypiorek przy truskawkach
plamy czerwieni i zieleni
ps1. czy wiesz, że konie mają cudne oczy?

Opublikowano

ps. szczypiorek przy truskawkach
plamy czerwieni i zieleni
ps1. czy wiesz, że konie mają cudne oczy?

Zestawienia kolorów są ważne
a konie?
spędziłem kiedyś wiele godzin na łące patrząc na konie - najpierw na ruch
potem patrząc im w oczy
długo

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


wiesz, wczoraj znajomy, oglądający moje obrazy z konikami, powiedział, że...maluję im zbyt ludzkie oczy...a przecież...
zresztą napewno to zauwazyłeś

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_Wysocka Znowu jestem zbyt dosłowny w odczycie, prozaiczny (prawie prostacki?

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      ) z przyzwyczajenia. W takim razie nie zabieram Was, Słodziaki... zwłaszcza, ze ja również nie słodzę. Wino (czerwone) owszem, półwytrawne, a białe półsłodkie - jeśli z cytrusowymi nutami, bo to wzmacnia bukiet, naturalnie lżejszy w nich.  Pozdrawiam :-)
    • @Jacek_Suchowicz Małe dziecko nie wie co to kłamstwo, nie skłamie nikomu, zawsze szczerze mówi prawdę. Dorośli kalkują, że czasem się "opłaca" - czasem - nie. Wiersz z mottem życiowym.   
    • @Charismafilosbro, nowa robota. Nawet dwie ;/ Ehh. Maraton z przerwami. Dziękuję za troskę:) pzdr @LessLove heh, fajna gra słów; ukoić, ukłuć czyli UKUĆ to takie słowo pomiędzy ;) daje nam sumę z tych dwóch poprzednich i semantycznie " ukucie, przynoszące ulgę"  xD xD dziękuję za komentarz. pzdr
    • Cygarem zaciągnął się pewien gość na Kubie I rzekł do kompanów - ja Bardzo  to lubię  Dym wypełnia  me płuca  Pachnie jak stara onuca Bo jedno cygaro, i mam dobrze w czubie.  
    • Autorzy: Suno AI plus Michał Leszczyński   Prawdą czy kłamstwem?   Gdy przyjdzie nam naj prawdę wyznać i objąć zrozumieniem jej przepiękne oblicza jako poeta stanę przed i prze wielce dam radę od lat bowiem ćwiczę i ćwiczę w sprawny długopis   Prawda, fałsz, nieważne bo już już napisane gdybyś pragnęła bym cudownie ci skłamał za twe piękne oczy niechaj powiodą do piekła kłamstwo byłoby by cię na chwilkę wielce poderwać   Jeśli twe lustro mówi, że walczę o prawdę stanę w tej pieśni jak możny, jak szczerozłoty spokojnie i rzeczowo bywałem i tu i tam jest co opowiadać i jest przy czym się zgrabnie uśmiechnąć   Ref. Przyszedł do pani mężczyzna z tobołkiem czy tam prawda czy tam fałsz czy co tam jeszcze jeśli dobrze przekona będzie wiadomo za dwadzieścia lat chcesz słów są moje czyny, chcesz czynów masz me słowa dośpiewujesz mi więc własne ojej ojej ojej   Prawda i fałsz nigdy nie są na sto procent ufaj że najciekawsze lokowało się tam pośrodku jeślim legendą może i zawrę tutaj przekaz może i nie mojego przekonania w suchych opisach nie znajdziesz   Byłbym tym dużym piewcą w nieoddaniach odnalazł tę prawdę na świecie wielkim, zakłamanym i nawet gdybym ochoczo ją podjął choć wzbraniam się nieżyczliwi i tak przezwą mnie dużym kłamcą (wszystkie me sprawy są przecież tęgą manipulacją)   O czym i czy prawda w oczy kole nie wiem oraz które kłamstwo zachęca jak najbardziej nie dowiesz się powyższego z niniejszej pieśni pieśń którą śpiewam powstała tylko dla tańca i po fun (muszę się trzymać własnych aksjomatów muszę muszę)   Ref. Przyszedł do pani mężczyzna z tobołkiem czy tam prawda czy tam fałsz czy co tam jeszcze jeśli dobrze przekona będzie wiadomo za dwadzieścia lat chcesz słów są moje czyny, chcesz czynów masz me słowa dośpiewujesz mi więc własne ojej ojej ojej   Gdy widzę znaki tylko ślepo bajdurzę i blednę znak nie wiem czy woła na nie, czy mówi na tak przeróżne chwile zabierają mnie w moce zastanowień stanowiąc swe myśli w postument jestem tu zawsze sam   Uznasz za kłamstwo moje rozsądne nie wiem tymczasem i ono jest blisko tej rzeczywistości chcesz mojej gromkiej decyzji na całą ciebie a ja nie wiem już tego, bo jak ci jest na imię?   Ref. Przyszedł do pani mężczyzna z tobołkiem czy tam prawda czy tam fałsz czy co tam jeszcze jeśli dobrze przekona będzie wiadomo za dwadzieścia lat chcesz słów są moje czyny, chcesz czynów masz me słowa dośpiewujesz mi więc własne ojej ojej ojej   To chyba już widać i chyba wyraźnie i chyba dobrze że nawet zaradni władni staranni porządni artyści są skołowani słowem są zmąceni emocjami kręcą bezradnie mantrami dośpiewaj więc tutaj swoje niepokojące ojej ojej ojej        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...