Ignacy_S._Mejias Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Księżyc wypudrował lica moje. Gra strunami swymi i znów prochem Soków palm olbrzymich się napoje. Róż i fiolet nocy zagubionych. Do powiek przytulił się pod mrokiem I zaświstał w tańcu rozpalonych. Dźwięki! Ach te żyjących ekspresje! Usta twe krwawe, błyskiem kuszące Jak głodnego o chlebie finezje. Poczułem zapach kory dębowej. Lekki, w nozdrzach hucznie zawirował I serce zmoczył w wodzie mętnawej Kiedy tak z wolna płynałem skrycie, Spostrzegłem, jak karuzeli pragnę By przed snem i jawą schować życie.
Coolt Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Jak już rozmawialiśmy, tutaj rymy są nieciekawe, z konkretnych przyczyn: a) uzyskane przez inwersje (lica moje, napoje), które brzmią sztucznie, są wymyczone przez rymy b) za bardzo się rzucają w oczy (moje-napoje, zagubionych-rozpalonych), zbyt są dokładne :) Ale zostawmy rymy, ja też mam z nimi koszmarne problemy. Jak dla mnie strasznie poukładany jest ten wiersz... poszalej trochę niech kory dębowej nie będzie zapach, a smak albo wysuszaj serce w zmęconej wodzie. Wiersz nie jest zły, ale szczególny też nie ;) Tzn. nie ma w nim magnesu, który przyciągnie czytelników... i komentatorów ;) Pozdrawiam Coolt
Ignacy_S._Mejias Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Dzieki za komentarz. Gdybym zmienil zapach na smak to nie pasowalaby mi ilosc sylab. Niestety, forma wiersza zwykla mnie ograniczac bardzo mocno, ale mysle ze pomalu wychodze z jej lancuchow, a to wydaje mi sie dobrym treningiem. Pozdrawiam Ignacy
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się