Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

łatwo ci ukazywać
w świecie fantazji
piękne krajobrazy
cudownymi ''słowami''

gdy
codzienność dopada
zaczynasz tłamsić
to piękno po stokroć
wieloma ''gardłami''

proszę
podaruj mi jedno
nie zmącone marzenie
rzeczywistością
umyśle

a
trzeźwość ofiaruję
ci w zamian

Opublikowano

..a trzeźwość ofiaruję ci w zamian." Często lepsze jest marzenie niż trzeźwość , jawa, okropna rzeczywistość. Zamknij oczy i oddaj się marzeniom. Idziesz wąską ścieżką w stronę lasu. Fruwają bajecznie kolorowe motyle, słychać śpiew ptaków...skowronka, szpaka, krzywodzioba. Skoszona łąka jak dezodorant odświeża powietrze, które i tak tu jest czyste, aż głowa zaczyna boleć. Połóż się na kopce siana, zamknij oczy .................Pozdro i życzę miłych marzeń.

Opublikowano

Po co wykrzykniki, chyba bez nich będzie lepiej.
Trzecią zwrotkę można by trochę przemeblować, a może tak:
...umyśle, proszę
podaruj mi jedno
marzenie nie zmącone
rzeczywistością...

A tak na marginesie, uwierz, że rzeczywistość też potrafi być jak marzenie, a znajdziesz to w codzienności. Otwieraj oczy i nastawiaj uszu. Cierpliwości życzę.
pozdrawiam serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wierzyć jeszcze, że grają ludzie.  Pzdr.
    • Te dni, które jak serca nieruchome w pierś gniotą, są tylko nocą i tęsknotą, i ziemią, która uśmierca.   Te sny, które na skroni ciążą jak zakrzepy krwi, to cierń wkłuty w powieki, ból zdjętych z krzyża dłoni.   A my z prochów urodzeni na kilka oddechów, na sen, na kilka nocy, na dzień, na profil cmentarnych kamieni.
    • @Radosław dziękuję!  @Rafael Marius dziękuję! @Myszolak dziękuję!  @iwonaroma dziękuję! @APM dziękuję! @Łukasz Jurczyk dziękuję! 
    • Anioł stróż, z którym trwa się ramię w ramię. We wspólnym pokoju, w prawie jazdy, w pierogach ruskich. W wymyślonych słowach, w fantazyjnym świecie i w rozmówkach wieczorowych. Raz przedszkole, raz gimnazjum, raz matura. A potem ramię w ramię - w obce miasto.   Jest w tym jakaś oczywistość, odwieczne status quo - nigdy przecież nie było inaczej i trudno wyobrazić sobie "inaczej", bo czym ono właściwie miałoby być? Tak już jest - i kropka. A stałość ta jest tak zuchwale pewna, jak pewny jest śnieg zimą, obiad u mamy i amen w "Ojcze nasz".   Aż przychodzą dwudzieste czwarte urodziny. Zwyczajne na oko, jak to urodziny - zasypane życzeniami, pachnące świętem, winem i czekoladą. Ale połowiczne. Ale już niewspólne.   Nie ma już śniegu, nie ma już obiadów, nie ma już amen. Wracasz pod wieczór - jak zawsze. Jak zawsze przekręcasz klucz i zdejmujesz buty. Jest sufit - jak zawsze - i są drzwi, a w nich szklana szyba, a za nimi bałagan. Jak zawsze. I jak nigdy - nie ma już brata.   7 IV 2025
    • @JuzDawnoUmarlem teraz peel musi znaleźć w sobie siłę, aby dopłynąć do brzegu...Fajna miniatura!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...