Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Bóg mnie otacza
karmi mnie Sobą
Sobą ochrania
napełnia mnie życiem
łata dziury
deskami zabija wyrwy w dachu mej duszy
osłania kocem nadziei przed przeszywającym chłodem zwątpienia
poi mnie eliksirem świętej miłości ambrozją niedostępną
tuli mnie w dłoni przebaczenia

Opublikowano

dla mnie to debiucisko - gniocisko. radzę pisać na inne tematy
bo za Boga, to nawet ja nie mam odwagi się brać, to samo
tyczy się miłości. zresztą ładnie to ujął Gaspar

zdrówka i serdeczności Espena Sway :)

P.S. don't worry, za rok będzie dobrze. pamiętam
swój debiut :]

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



dokładnie tak jest! pozdrawiam całe TWA
a co do wiersza uważam że temat choć oklepany jednak ciekawy, bo wiersz powinien wyrażać potrzeby wypowiedzi autora. Widzę tutaj potrzebę ale - nad treścią warto byłoby popracować
takie wyliczanki nie wpadaja w ucho, nawet jeśli słowa sa mocne to całość potem się nazbyt mydli
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



kurna,cóż za skromność:)))))))

eh, tu nie chodzi o skromność, tylko o to jak
długo się tu siedzi. piszę dopiero rok, więc
nie mam prawa uważać się za specjalistę
od wierszy
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Drogi Michale po co sie tak złościmy?? czyż nie powinno sie tutaj komentować werszy,miast krytykować czyjeś komentarze?

To proszę nie wymieniac imienia Krzywaka nadaremno... (jeszcze do jakiś sekt TWA dołączac, brrrrr....)
Ale już się nie złoszcze :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
    • Być albo nie być - w tym kwestia istotna: Czy szlachetniejszą ideą jest cierpliwie znosić Strzały i pociski straszliwego losu, Czy też za broń chwycić  przeciw smutków morzu, I, stając w szranki, im kres położyć?  Umrzeć – śnić; Nic więcej: Snem swym światu ogłosić, że kładziemy koniec Serca rozterkom albo życia ciosom, Które dziedziczy ciało: oto jest spełnienie, Którego wszech winien żądać. Umrzeć – spać; Śnić  nawet może...– Lecz drąży niepewność: W tym śnie zatraty, sny jakie nadejdą, Gdy zrzucimy z siebie powłokę śmiertelną? Muszą nam dać czas na namysł – to szacunek, Co czyni z bytu długiego  - nieszczęście: Bo czemu cierpieć nam czasu bicze i obelgi, Ciemiężcy razy,  ludzi dumnych wzgardę, Ból niespełnionej miłości, z praw kpinę, Urzędów bezwstydne, zuchwałe szyderstwa, Które cierpliwi od niegodnych znoszą, Jeślibyśmy wreszcie  spokój mogli znaleźć W ostrzu sztyletu? Kto znosiłby trudy, Znoił się i pocił pod  życia ciężarem, Gdyby nie lęk przed tym, co ze śmiercią przyjdzie -  Nieznanym krajem, z którego porządków Żaden człek nie wraca - to spina zamysł, I sprawia, że nam dorzeczniej znosić takie ciosy, Niż zbiec ku innym, których wciąż nie znamy? To ta świadomość nas czyni tchórzami, To tak radosny rumieniec zamiarów Skrywa chorobliwy, blady nalot myśli, A przedsięwzięcia wagi wiekopomnej Zmieniają koryto pod tym  naporem I zrzekają się prawa do miana - Działania.
    • @obywatelDobrej nocy, dziękuję :)     @Natuskaa  Dziękuję :)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...