Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ewciu
za takie gadanie
to naprawdę w kącie staniesz
któż by się ośmielił Kosa
ciągnąć w kąt za czubek nosa?
chodź do ognia, ogrzej stopy
napisz wierszyk kolorowy
o motylach i o pszczołach
i koniecznie o dzięciołach
które dyg dyg ładnie robią
i na pokaz tylko dziobią
bo ogólnie fajne są
przestań sprzątać, przestań płakać
będziemy tu wspólnie skakać
aż się Henryk nad nami zlituje
i wierszyk śmieszny o nas zrymuje

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Trudus merula, Turdus merula
tak woła na nią pewna smarkula
i nawet nie wie, że Drozda Tadek
choć przyszywany ale pradziadek.

Tak to kosa mamy z głowy
teraz czas się brać za czarną
tylko muszę dobrze zważać
bowiem ona jest ciężarną.

A z takimi delikatnie
bo się człowiek na coś natnie,
nie wiadomo miesiąc który
i czy ostre ma pazury.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nie wiem jak, nie wiem kiedy
nabawiłeś mnie tej biedy
i ciężaru mi dodałeś
nieźle narozrabiałeś
w moim czarnym życiu
gdy ja nabierałam
na ciebie ochoty
podstępem, w ukryciu
pozbawiłeś cnoty
szykuję więc ostre pazury
dobiorę się tobie Henryku, do skóry

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Podoba mi się, że ten tekst nie brzmi jak szkolna patriotyczna laurka, tylko bardziej jak rozmowa z własnym rozczarowaniem historią. Jest w nim jednocześnie czułość do Polski i pretensja do jej romantycznych mitów.   Najciekawsze jest chyba to zderzenie ‘strefy komfortu’ z powstaniem listopadowym - nagle XIX-wieczna historia wpada we współczesny język i przez chwilę robi się bardzo aktualna.
    • To jest ciekawy wiersz, bo pod warstwą krytyki literackiego zadęcia siedzi też zwykła ludzka frustracja wobec udawania zachwytu. Czuć, że tekst został napisany z autentycznej potrzeby powiedzenia -‘chwila, przecież nie wszystko co niezrozumiałe jest głębokie’. Najlepiej wypadają fragmenty, kiedy wiersz przestaje być tylko satyrą, a zaczyna mówić o strachu ludzi przed własnym zdaniem. Wtedy robi się bardziej uniwersalny niż sam spór o poezję.
    • Czuć tu bardzo schulzowski klimat - rzeczywistość jest lepka, rozedrgana i trochę śni sama siebie. Ten tekst bardziej się chłonie niż czyta, jak spacer w upale, po którym wszystko zaczyna falować. Świetnie działa zderzenie tej onirycznej estetyki ze smartfonami na końcu. Nagle wychodzi, że współczesność wcale nie odczarowała świata - tylko zrobiła z niego jeszcze dziwniejszą karykaturę.
    • Ten wiersz najbardziej boli tym, czego nie dopowiada. Dzieci nie rozumieją świata wokół, a czytelnik rozumie aż za dobrze - i właśnie w tej różnicy siedzi cały ciężar tekstu. Podoba mi się też, że nie ma tu wielkich słów o historii czy tragedii. Jest pies, dłoń matki, podwórko - i nagle Auschwitz staje się czymś strasznie bliskim, a nie tylko pomnikiem z podręcznika.
    • Fajne jest to, że ten wiersz nie próbuje być na siłę mądry, a i tak zostawia człowieka z czymś ciężkim w głowie. Te dwa ‘szczebelki’ naprawdę dobrze działają jako obraz. A końcówka brzmi jak moment, kiedy ktoś już nawet nie chce się kłócić z losem, tylko siada i pyta: dobra, ale serio - po co?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...