Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Głęboko, jak bardzo głęboko wsadzą w nas kije? -
Ktoś przepchnie moje ciarki, ciarki moje zamilkną,
lubieżność wskoczy na ręce nieba. Na niebie będzie
główka i szyjka macierzy świata. Tak się posiądą na

dywanie chmur dwa zła. A po macierzy skakać będą anioły
pokwarkowe, polodowcowe, powojenne, pokomunistyczne
anioły płóciennej historii. My tam zrobimy oczy jak balony
i z palców kapnie deszcz potu. My tam nie chcemy zostawiać

śladów, bo ślady to kilkakrotne powroty i nudne uściski. Ciepło
już jest w domu, cieplej już nie będzie w ziemskich miasteczkach.
Ani w muzeum zórz polarnych, ani w hektolitrze kosmosu, ani w
poczwarce grawitacji. To nie strach, nie wygoda powstrzymuje

moje nogi od latania, nie mgliste widmo tunelu, obce jak bóg.
To się we mnie śmieją bunty i rozszerzają posejdony płynów.
We mnie miasteczka liliputy budują miasta giganty, nie ma
już paciorków i głupich ciotek. W zamian więcej niewiadomych.

Opublikowano

bezsensowne przerzutnie, jak ta:
(...)Tak się posiądą na

dywanie chmur dwa zła.
(...)
zrymowana w dodatku
oraz np. posejdony płynów zamazują to
co tekst mógłby powiedzieć
bo miejscami mocny i ciekawy

pozdrawiam

ps. wers rozpoczynający - fatalny

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


"Zaawansowanej poetce" potrzebne aż takie uzasadnienia?
Albo się jest zaawansowanym i świadomym swoich błędów (chociaż częściowo), albo udaje się zaawansowanego i wtedy robi się nieciekawie, bo taki osobnik jest przekonany o swojej nieomylności i swoim geniuszu.
"Głęboko, jak bardzo głęboko wsadzą w nas kije?" - najprostrzy przykład.
Albo:
"Głęboko, bardzo głęboko wsadzą w nas kije -"
Albo:
Głęboko, jak głęboko wsadzą w nas kije? -"
i wtedy można odpowiedzieć: bardzo głęboko.

Jest taka emotka, która nazywa się "kijemgo" i ten wers tak mi się kojarzy. Raczej kabaretowo. Nie wyszło.

"ręce nieba'
"deszcz potu"
"muzeum zórz polarnych"
i tak dalej

Pani poczyta sobie o metaforach i przerzutniach. Do czego służą i jak powinny być konstruowane.

Cody - powstrzymaj się od uszczypliwości, dobrze? nie jesteś w tym dobry.
Opublikowano

Odkąd mi wiadome Polska jest krajem, w którym pokolenie poprzedzające moje, wywalczyło sobie wolność słowa. Czy ja Pana w tym momencie uszczypłem? Nie wydaje mi się. To, że wyraziłem swój pogląd to tylko moja sprawa. I to w jaki sposób, to też jak Pan myśli - moja sprawa. To, że doceniam pisanie Reginy znaczy, że musi mi się podobać, albo po prost jestem tak nieuczony i nieoczytany, jak mnogo osób na tym forum i jeśli tylko ktoś powie, że wiersz się mu nie podoba, nie podając konkretów, to widocznie musi sięgnąć do Pańskiej wiedzy o poezji. Nie wiem dlaczego, od pewnego czasu właśnie to forum, podobnie jak i inne - państwowe, kojarzy mi się z agorą ludzi niewiele wiedzących i piszących słabo. Nie twierdzę, broń Boże, że moje pisanie czy pisanie Reginy nadaje się do druku (bo zazwyczaj, to staje się jakimś wyróżnikiem). Internet pozwala nam jechać po ludziach jak po łysej kobyle. Zatem powracam, do sporu, który już kiedyś wyniknął na tym forum za sprawą mojej skromnej osoby. Czy zadzwoniłby Pan/Pani z tego forum do Wisławy Szymborskiej i powiedział, że w wierszu "Stary profesor", któy znajduje się na stronie którejś tam w tomiku "Dwukropek" napisałbym inaczej? Głęboko w to wątpie, ale skoro nie pozwala się ludziom na swobodny rozwój, oskarżając ich o nadużywanie środków artystycznych, czy nieumiejętność pisania wierszy - z resztą, teraz pisać może każdy - to czemu nie powie się tego ludziom, którzy na polskim poletku jakąś pozycję już osiągnęli?
Zapraszam do rozmowy. Bo jest to problem, który zaczyna mnie powoli irytować. I zastanawiam się też, czym różnią się małe, kameralne fora internetowe, od państwowych, które zalewane są ogromną masą poetyckiej papki, nienadającej się do konsumpcji. Czyżby w kupie siła?

Z wyrazami szacunku dla użytkowników skorych do takiej rozmowy,

Sławek

Opublikowano

Gdyby Wisława Szymborska zamieściła swój wiersz na tym forum w dziale takim to a takim, nic nie powstrzymałoby mnie od oceny tego wiersza. Dlaczego? Z prostej przyczyny. To czytelnik ocenia jakość poezji i określa, czy dany wiersz może stać się "jego" wierszem, a przez to mimo woli staje się krytykiem. Poeta zaś pisze po to, aby ludzie o określonej wrażliwości o o określonym zasobie wiedzy mogli sobie poezyję poczytać i albo się nią zachwycić, albo stwierdzić, ze to knot straszliwy.
I nigdy nie jest tak, że wiersz jest dobry tylko dlatego, że napisał go akurat ten, a nie inny człowiek. Wiersz dobry jest dobry i koniec. Jeżeli następny wiersz Reginy będzie dobry według mojego pojmowania poezji i zasobu wiadomości, jakie posiadam, nie omieszkam o tym napisać. Wiedzą o tym ci, którzy mnie znają, że nie mogą liczyć na ocenę dobrą tylko z powodu znajomości i nigdy nie powiedziałem nikomu: "wiesz, podobają mi się Twoje wiersze". Mogłem powiedzieć, że podoba się ten czy tamten.
A Wisława Szymborska nie pisze w mojej estetyce i nie podba mi się ani jako kobieta, ani jako poetka.

Opublikowano

Wierzę głęboko, że za niedługi czas Reginę będzie można przeczytać też na papierze. Nie chodzi teraz tutaj o jakiś wymiar kumoterstwa, czy przyjaźni (owszem znamy się, bywamy na tych samych forach, ale na tym się kończy). Jeszcze jakiś czas temu psioczyłem tu i ówdzie na Jej pisanie. Teraz zakładam wór pokutny i sypie łeb prochem. Tyle, co do Regi jeszcze.

Panie Mirku,
nie wątpie w to, co Pan napisał. Jednak proszę mnie wytłumaczyć jedną rzecz - dlaczego skutecznie ogranicza się rozwój, nazwijmy to dla jakiegoś poszanowania bo nuż coś wyjdzie, "talentów"? Odpowiedział Pan na kwestię Szymborskiej wywijając kota ogonem. Można i tak. Z moich doświadczeń wysnułem jeden wniosek - duże fora, jak to, zalewane są masą ludzi, którzy piszą tylko po to żeby pisać. Są perełki, także tu. Ale na małych, kameralnych forach są wspaniałe warunki do rozwoju. Z resztą o gustach się nie rozmawia. Zatem gusty pozostawiam gustownym, wytwornym damom i panom w melonikach.

Pozdrawiam,

Sławek

Opublikowano

Myślę cody,że chodziło Tobie zapewne o dyskusje z innymi osobami, ale pozwolę się wtrącić.
Ostatnio rozmawiałam z kolegą,który wydał już kilka tomików, i także uważa, że czym innym jest recenzja, a czym innym mówienie : poprawiłabym to, albo tamto.KIEDY kupuję tomik nie wycinam wersów w myślach. Jeśli chodz o moje pisanie i wartość tego wiersza, to wymaga on delikatne korekty, zapewne skrócenia, ścisłego ujęcia myśli, ale wydaję mi się, że zarzuty są pewną nadinterpretacją, ten wiersz obiektywnie do najgorszych nie należy, a już na pewno patrząc relatywnie w stosunku do pozostałych w dziale Z.

p.s Cody, ty już skromny taki nie bądź, bo ciebie już druknęli;> i mnie tylko, że w gazecie mniejszej jakości, ale na swój wieczór autorski zaproszę wkrótcę:)))

Opublikowano

możliwe, że do najgorszych ten wiersz nie należy
ale do najlepszych nigdy bym go nie zaliczyła
ponadto rozwój to nie tylko swoboda w pisaniu
to także, a może przede wszystkim, słuchanie krytki
i głębokie przemyślenia (oparte na tejże)
prowadzące do zmian, na przykład

pozdrawiam

Opublikowano

Swoboda w pisaniu - oczywiście, ale...
Są pewne rzeczy, których warto przestrzegać, jeżeli chce sie pisać przynajmniej przyzwoicie. Odniosę się do malarstwa, bo to obrazowa dziedzina sztuki i chyba łatwiej będzie zrozumieć. Naturszczyków takich jak Nikifor bywa mało i nie każdy jest zachwycony ich artyzmem. Żaden szanujący się malarz nie będzie tworzyl obrazów typu "jelenie na rykowisku", gdzie aż gęsto od błędów i kiczu, ale w swojej swobodzie nieograniczonej nie odejdzie od pewnych zasad, które są w miarę niezmienne. O to samo chodzi w poezji. Dokładnie o to samo i nie jest moim zamiarem ograniczanie niczyjej swobody, ale zwrócenie uwagi na to, co może razić, wprowadza dysonans albo wręcz zahacza o kicz. Oczywiście można sobie nic nie robić z moich ocen i nie mam na to wpływu. Można dalej trwać w przekonaniu, że wydanie tomika albo dwóch automatycznie czyni z piszącego poetę. Gdyby tak było, świat byłby stokroć piękniejszy i większość książeczek z poezją, które w życiu przeczytałem, wzbudziłaby mój zachwyt. Niestety, większości nie doczytałem do połowy.

"wydaję mi się, że zarzuty są pewną nadinterpretacją, ten wiersz obiektywnie do najgorszych nie należy, a już na pewno patrząc relatywnie w stosunku do pozostałych w dziale Z."

Czyżby to była sugestia, że jeżeli inni zabijają, a ja tylko kradnę, to w świetle powyższego nie można mnie nazwać przestępcą? Doprawdy, dziwne rozumowanie.

Opublikowano

Znów, nie wiadomo dlaczego, wydaje mi się, że odwraca Pan kota ogonem. Nie wiem czy to strach przed odpowiedzią? Nieważne.

Ostatnio miałem w ręku tomik p. Macieja Woźniaka "Obie strony światła". I co? I nic. Dotarłem do 1/4 tomiku. Bywa. Ale odkąd bywam na forach internetowych to zadaje sobie pytanie, czym różnią się piszący TUTAJ od piszących TAM. TUTAJ na forum, TAM na papierze, w pięknej okładce i wogóle. Szczęściem, chyba szczęściem. Niczym poza tym. Owszem należy zwracać uwagę na błędy, ale na błędy stylistyczne, a nie takie, których wydźwięk jest - "napisałbym to tak, patrz". A tak się tutaj, i nie tylko, robi. To, że metafory nie chwytają za gardło i nie rąbią nami po ścianach? Zdarza się. Liczy się to, co w wierszu - przekaz, myśl, wyobraźnia. Reszta? Reszta to jest proszę Państwa ...


Sławek.

Opublikowano

no cody Macka to akurat cenię, bardziej za kunszt..tego co pisze..no nic, więcej kontrowersji budzi twórczość Dehnela.

Panie Mirocki, oczywiście, że nawet wydanie 10 tomików o niczym nie świadczy, ale pewne zaniżanie autorytetów tzw. bieżących, pewne myślenie typu, jestem ponad rozwojowi nie służy.
Jeśli chodzi o nagromadzenie obrazów to tak jak pisałam wcześniej, większość wierszy poprawiam, wracam do nich, ale tych nie publikuję na necie, nie będę się kłóciła i wmawiała, że wiersz to wyjątkowy i inne ego- argumenty. Słucham uważnie krytyki, ale często zauważam na portalach teksty, satysfakcjonujące dla komentujących, pod tym względem, że celowo wyszukuję się nieprawidłowości. Niestety u siebie też takie momenty zauważam, czytam, myślę, co by napisać, co by zmienić, ale jakim prawem? Jakim prawem pisać, słuchaj twój peel się zabił, mnie się wydaję, że to błąd logiczny, kontekstualny ( znam cię), nie trzymasz klimatu, zmień zakończenie. zmień.
Rega

Opublikowano

Jakim prawem? Prawem tego forum i zasad tutaj panujących. Mogę powiedzieć co mi nie pasuje, jakie momenty uważam za słabe itd.
Często z tego korzystam, ponieważ zdaję sobię sprawę, że jako autor nie wszystko zauważam.
Widzę, że Pani wiersze należy chwalić i się zachwycać. Niech i tak zostanie. Napisałem ogólnikowo, że dla mnie nie jest to arcydzieło, więc nie sugerowałem żadnych zmian i wydawało mi się, że tak będzie dobrze, ale wtedy zażądała Pani argumentów. Podałem je, więc Pani sugeruje, że ja sugeruję, żeby Pani zmieniła to czy tamto. Gdzie tutaj logika?
Cody zarzuca mi ciągłe odwracanie kota ogonem, a ja tylko odpowiadam na jego pytania i daję odpowiedzi poparte konkretnymi przykładami. To źle? Myślałem, że na tym polega dyskusja, ale widzę, że w tej sytuacji dyskusja polega na zachwycaniu się i ignorowaniu tego, co złe.
Zaniżanie autorytetów? A czy mówienie, że ceni się twórczość (czyli ogół) jakiegoś autora nie jest przypadkiem takim zaniżaniem i szkodzeniem rozwojowi? Nikt nie jest idealny i nikt nie tworzy wyłącznie arcydzieł, albo przynajmniej rzeczy dobrych i na trym polega konstruktywna krytyka, aby oderwać się od osoby twórcy, aby ocenić konkretne dzieło. Poza tym bezkrytyczne podejście do jakiegokolwiek autorytetu szkodzi obydwu stronom, ale chyba najbardziej odbiorcy.
Dosyć o tym. Wystarczy, że Pani wiersze będę omijał szerokim łukiem. Pani na tym nie straci, bo nie będzie Pani zmuszona do czytania osobnika, który się czepia dla samej zasady czepialstwa, a ja nie będę marnował czasu i energii na pisanie komentarzy, które niczemu nie służą.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Wszechświat

       

      Nikt nie wie czy istnieje jeden wielki wszechświat, czy może też istnieją jakieś wszechświaty równoległe. Ten widzialny wszechświat jest jeden: miliardy galaktyk, tryliony gwiazd... . A wiele gwiazd ma własne układy planet. Czy zatem jest możliwe to, iż jeszcze gdzieś istnieje życie podobne w formie do tego, jakie znamy? Jeden z pierwszych badaczy wszechświata już w okresie renesansu rzucił oficjalnie taką myśl, że Bóg mógł stworzyć życie w innym układzie gwiezdno – planetarnym, a był głównie filozofem religii. Obserwował słońce i planety naszego układu gwiezdnego. Był wnikliwym badaczem „nieba”, nieboskłonu czy firmamentu. Od tego wydarzenia upłynęło już sporo czasu i doszło do znacznej ilości odkryć astronomicznych, a jednak wciąż czekamy na „wiadomość” od istniejącego gdzieś tam w kosmosie życia. Jak dotąd nie pojawiły się żadne dane na ten temat, a jedynie niejasne intuicje, domysły, hipotezy oparte o naszą nieokiełznaną fantazję.

       

      Liczące się grono naukowców wysuwa hipotezę, że wszechświat powstał około 13,5 miliarda lat temu skutkiem „wielkiego wybuchu” materii. Podobno od tego momentu stale się rozszerza, aby później się kurczyć. Jeszcze inna hipoteza głosi, iż wszechświat wcale się nie rozszerza i nie kurczy tylko jest stabilny choć w swojej postaci stale zmienny, zmienny pozornie. Alternatywną teorią jest ta mówiąca, że wszechświat powstał na pewnej przestrzeni czasu wynoszącej nie miliardy, nie miliony ale tysiące lat. Może świadczyć o tym nasza planeta, ziemia i inteligentne życie, które na niej powstało. Wszechświat nic o sobie nie wie, natomiast my, ludzie, zamieszkujący planetę wiemy o wszechświecie więcej niż on sam o sobie. Gdyby nie „zasada antropiczna” w ogóle nie byłoby mowy o wszechświecie. Istniałby sobie nie ujęty w żadną dyscyplinę naukową. Zatem gdyby nie istniała stała grawitacja, stała prędkość światła w próżni i tzw. „stała Plancka”, wszechświat by nie istniał, czyli nie istniałaby świadomość o wszechświecie we wszechświecie. I w ten oto sposób myślenia mamy wszechświat godny podziwu, ogromny, wspaniały. Prawdopodobnie dzieło „inteligentnego projektanta”. Warto spojrzeć jeszcze na układ planetarny naszej gwiazdy, słońca i na krążące wokół niego planety różnych rozmiarów i rozmaitej materii. Choć tak bardzo różniące się od siebie planety, każda odgrywa ważką rolę w układzie planetarnym.

       

      Na przykład Jowisz, który pełni m. in. rolę „pochłaniacza” wszelkich, kosmicznych „śmieci” jest największą kulą gazową i to z tego powodu jego siła przyciągania jest tak wielka. Ma liczne księżyce; na jednym z nich podobno jest woda. Czy to przypadek, że pełni on rolę takiego „odkurzacza” i pozwala ziemi na spokojne trwanie, nie niepokojone przez komety, planetoidy i inne „śmieci” kosmiczne. Ziemia... jedyna planeta pełna życia, położona niezbyt blisko słońca i nie za daleko: czyżby też przypadkiem? Czy można policzyć ile gwiazd ma własne układy planetarne, a ile ich nie ma w ogóle? W galaktyce są tryliony gwiazd, a galaktyk mamy trudną do policzenia ilość. Naukowcy skonstruowali nawet specjalne urządzenia emitujące sygnały informacyjne w kosmos, w nadziei, że jakaś inteligentna, obca cywilizacja odpowie na nasze sygnały wysyłane z ziemi. Jak dotąd panuje „grobowa cisza”. Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że jesteśmy sami w tym ogromnym wszechświecie: żadnych kosmitów ni widu ni słychu. Niektórzy spekulanci popularnonaukowi wysnuwali teorie na temat piramid egipskich czy Płaskowyżu Nasca, tajemniczych „kręgów w zbożu”. I co? I nic... . Nadal ziemia krąży po orbicie samotnie. Jednak wszystko wydaje się mieć jakiś cel, cel ukryty, nieoczywisty, nasuwający się człowiekowi myślącemu. Człowiek, skoro został obdarzony rozumem musi mieć jakiś cel swojej egzystencji we wszechświecie, musi znaleźć odpowiedź na dręczące jego pytanie: po co istnieje? Gdyby życie na ziemi było bezcelowe nie posiadałoby przecież umysłu tak uporczywie domagającego się odpowiedzi na to pytanie.

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszek Piotr Laskowski   Morał podany wprost, ale wiersz świetnie napisany.  :)
    • @Robert Witold Gorzkowski   Wiersz hipnotyzuje rytmem - poruszasz się przez intrygującą przestrzeń, a czytelnik mimowolnie podąża za Tobą krok w krok. Koniec z samochodem wchłanianym przez wodę i tym ostatnim, zawieszonym w powietrzu wersem o "rozczuleniu" jest tajemniczy . Coś między snem a katastrofą.  Pozdrawiam. 
    • Jestem zmęczony i piszę wiersz Wczoraj w nocy bolały mnie oczy Dziś zadziwia mnie chaos ludzkich poczynań na forach duchowych  Wyjaśnię, że taki mam algorytm    Też mam swoje talenty, umiejętności i pragnienie pomocy  Ale sama wizja przepychania się przez miliony ludzi którzy chcą pomagać, oświecać, uzdrawiać mnie zniechęca  Chciałbym coś dawać ludziom bliskiego mojemu sercu  Natomiast nie chce mi się przepychać    Dlatego daję coś przyjaciołom i wspólnocie  Dla mnie każda chwila poza pracą jest pracą, procesem, doświadczeniem    Działanie z dokumentami, chodzenie po urzędach to były główne moje działania ostatnio    Co ma począć człowiek głodny Boga? Widziałem ludzi głodnych Boga  Ich Bogiem była grudka kryształu, który skruszony wciągali do nosa    Katolicy spożywają komunię świętą  Co ma spożywać materialnego człowiek głodny Boga jeśli wykluczyć kryształ i komunię?    Poczuj spokój i wiedz, że ja Bóg  Bóg jest miłością  Pozwól aby grzech w Tobie umarł    "Dobra jadę, bo to jest dobry klient" "Hej, co robisz? Walisz?" ( nie konia, tylko kryształ ) "Jakimi wartościami się kierujecie w życiu?"   Popękane usta to objaw zatrucia  Tak samo jak wcześniej ohydny zapach potu, smród    Opieka nad starszymi ludźmi to chyba najpiękniejsza praktyka duchowa jaką mogę sobie wyobrazić    Jestem w stanie analizować portret astrologiczny ale czy jestem w stanie podcierać starszego Pana? Oto jest pytanie    Chciałbym poznać poetkę  Ciekawe czy jest strona na FB dla samotnych poetów  Widziałem, że jest dla samotnych katolików    Ciekawe co pozostanie jeśli odetnę absolutnie wszystkie " chciałbym " i zaczaruję poetycko moje " tak jest "?   Siedzę na moim ulubionym komforcie  W raju za 800 zł, konkretnie jest to budynek  Mieszka ze mną Marek, super senior, który się mnie zapytał na początku - jesteś dobrym człowiekiem?   To był wstęp do tego pokoju  Wstep do mieszkania z byłym kustoszem    Ptak przeleciał obok gałęzi lekko poruszanych wiatrem Mama ma mi dać odpowiedź w czwartek  Kiedy wysiadałem z tramwaju pojawił się żal że od razu.... Nie zagadałem  Całkiem przeciw mojej Wenus w Baranie  Na biurku zawsze zostaje jakaś łyżeczka ale jako że nie ma cukru to nikt nie zamiesza    Na podłodze leżą uschłe kwiaty Podobne do mojej inspiracji                                   
    • @Poet Ka dziekuję za wpis. troche dziecwiństwa, trochę dojrzałości... kwiecień plecień poprzeplata ... @Berenika97 Dokładnie tak, idę dziś oddać te nowe okulary.
    • @Trollformel   Czytam i mam wrażenie, że słowa celowo stawiają opór - nie chcą być rozumiane od razu, tak jak zamek błyskawiczny, który się zacina. Forma i treść mówią tu jednym głosem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...