Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

próbował wietrzyk zamoczyć co w stawie,
wszak na Gutosze nieziemski narybek,
lecz co tam w fali przygarbił – odstawał
wciąż małoważnym ślizgiem jakby w szybę
tarł, że aż ciarki i truchlenie brzegu,
z reguły zwykle wadzi mały szczegół,

aż taką krocią jest ciało, a niech to,
jął mydlić przestrzeń chmurą, co tu oby
szła, w bańce może by się wiatru przeszło
na drugą stronę i rybę by dobyć
i trzeć, aż ciarki i truchlenie brzegu,
toż i z reguły wadzi mały szczegół,

aż w krzcie wciąż pęka, bąbel z byle piany,
a wietrzyk z lustra po kolejną bzdurę
sięga, zza ramy kijem powiew ganić,
acz, może wietrze co i powędkujesz
i takoż ciarki i truchlenie brzegu,
bo trze w regule jeden mały szczegół,

ni chłop czy baba i ja sam do paki
zrozumieć dmucha nie potrafi w niczym,
czasem zrodzone z powietrza dziwaki
jak woda w stawie ściekiem Płodownicy
najdą przez ciarki i truchleniem brzegu
w zwierciadle stawu z reguły to szczegół.

------------------------------------------------
od autora:
Gutocha – (na granicy dwóch powiatów przasnyskiego i ostrołęckiego) na wschód od elaznej znajduje się częściowo osuszone bagno Gutocha nad rzeką Płodownicą. Rozbudowano tu system stawów rybnych. Lasy znajdujące się nad Płodownicą miały nazwę Puszczy łodownickiej. Była to część Puszczy Zielonej.

Opublikowano

zawsze kiedy czytam takie onaturzenia z dawką akcji, mam wrażenie, że powinny być płynne. jakoś dysonansuje mi to zawijanie wierszy z treścią. ogólnie konwencja jedenastki bezbłędna, nad treściwosciami to trza posiedzieć, oj posiedzieć. ogromny nakład pracy widzę. widzę idee, z którą sie zapalczywie orze tę poetycką grudę słowną, tylko brak mi zachwytu nad treścią. z podziwem i poszanowaniem pracy pozdrawiam.

Opublikowano

To tylko taka wielbicielska refleksja nad poezyjami. Proszę wybaczyć drobiazgowość, ale jestem zwolennikiem "smaczków". Ogólnie uwielbiam takie pisanie. Pracę nad językiem. Ale tutaj "jął mydlić przestrzeń chmurą, co tu oby
szła
, w bańce może by się wiatru przeszło
na drugą stronę i rybę by dobyć"- strasznie a to strasznie nie podoba mi się, jak nie czytam, jak nie dzielę nie widzę sensu, już się nawet "ab ovo" czepiłem i jak zaklęte. Z drugiej strony jeśli to zawijas, to też nie wiem...może "co tu aby", no i "ni chłop ni baba", chyba, że babe z chłopem przeciwstawiamy sobie, ale nie widze powodu, z drugiej strony pewnie jakaś naleciałośc gwarowa, pewnie. Przepiękny pod względem fonetycznym. Można go używać do ćwiczeń logopedycznych. Wybacz poranne majaki, ale mnie tak czasem wieczorem weźnie na refleksje i potem muszę się "poraniony" tłumaczyć. Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jimmy - na Litwie byłem w poprzednim życiu, hi, no ie myl z Adasiem M. - pisałem też kiedyś o Litwie, ale to stare dzieje, ale wracam i o Bałtach znów zacząłem - jakieś 30 kawałków już mam o Sasinach - jednym ze szczepów Pruskich, ale to tylko taki hop przed krzykiem
z ukłonikiem pozdrówką MN

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Dokładnie! Jak sługi narodu...
    • @Berenika97   Idea to twórczy pomysł o charakterze uniwersalnym i jest nieśmiertelna - to Platon wymyślił ideę, a globalizm to ideologia jak nazizm, komunizm i syjonizm.   Dajmy prosty przykład: sprzątanie lasów jest ideą, a zarabianie na sprzątaniu lasów - ideologią.   W polskiej ustawie zasadniczej - Konstytucji Trzeciej Rzeczypospolitej Polskiej jest zapis, że każdy obywatel ma obowiązek dbać o dobro naturalne.
    • przekornie dorzuce cos w opzycji do sukienki... będzie o męskich spodniach : Męskie spodnie Uszyłem nowe spodnie, Takie męskie, na miarę, Takie już do kostek, dorosłe, Dojrzałe. Łzy moje wlałem do butelki, Sen po ich wypiciu był wielki. Tyle doświadczeń i tyle łez – Materiał na nocny sens, A starczyło na spodnie. Choć na moją miarę, Nie zawsze czuję się w nich wygodnie, Coś czasem uwiera. Czasem materiał z łez Zwyczajnie się brudzi. Na szczęście jeszcze się nie podarły, Ale jak je wyprać? Pierwsze łzy zebrałem Chyba po narodzinach, Potem po upadkach I innych dziecięcych krzywdach. Oj, było wiele tych niesprawiedliwości: Lanie pasem lub czym popadnie. W szkole dwója – łza upadła jak atrament. Koledzy szydercy, Nos rozbity, leci krew, łzy też. Wyśmiewany, wyszydzany, Pokątnie zbierałem wiele łez. Samoakceptacja, dorastanie, Wstyd, że łzy też były, Jakieś odrzucenie I inne kobiety wcielenie. Tak się łez zebrało, Najwięcej chyba z bezsilności. Starczyło ich na nogawki, Rozporek uszyłem z łez wdzięczności I pięknych, nostalgicznych chwil. Mam męskie spodnie, Z łez mych uszyte. Staram się nie zakładać ich tak codziennie. Kobiety mówią, że mężczyźni to duże dzieci – Niech tak myślą. Dorosłość, praca, odpowiedzialność, eksperymenty Wymagają długich, męskich spodni. Dobrze, że koszulę mam utkaną z poezji, A krawat z miłości.
    • uśmiechem częstuje ludzi których mija idąc ulicą zaś oni patrzą zdziwieni potem pukają się w czoło   więc im gest pokazuje gdzie mogą go pocałować będąc tym rozbawiony dalej się uśmiecha mimo że ich nie zna
    • @aff  @Benjamin Artur dziękuję Wam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...