Dzień ubrany w stalowe barwy,
jak strażnik w swojej zbroi,
trwa na warcie chłodu.
Halabardą podtrzymuje niebo,
i z dumą pręży sine stratusy.
Przenika zimnym spojrzeniem do kości,
nie pozwalając ogrzać się przy swoim boku.
Dzień, strażnik zimowy,
zawiązuje ciszą wszystkie ślady życia,
i zastyga, wydaje się na wieczność.
@FaLcorN
słabo mi troszeczkę…wiesz ? :)…
@violetta
po prostu nie chcę, żeby myśliwy, przez Ciebie zabił Wilkołaka;) chyba tak było w bajce ? Nie pamiętam:)