Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie piszę, nie będę. Nawet już nie jestem
zainteresowana. Zachodzę jak zmiany
i słońce, tyle, że to nie jest ciekawe.

Kobiety z nagimi brzuchami, zazwyczaj
zwyczajne, z oponką, przepukliną
i przetłuszczonymi włosami. Tyle ich

i ciągną swoje życia, nieustający tłok.
Gdybym nie wiedziała, że zamierzam,
to właśnie teraz bym się dowiedziała

od nich, od słońca,
ślepnę.

Opublikowano

"Zachodzę jak zmiany i słońce..."; wiersz pulsuje życiem; wieloznaczny, między rezygnacją a pogodzeniem się, między zniechęceniem a przyzwoleniem /u kobiet - nastroje i wahania jak na termometrze/, bardzo kobiece, choć pozornie płci własnej przeciwne;
zatem - ślepnę - to też kokieteria, bo wcześniej było za dużo rozsądku by uwierzyć;
choć...ślepnąć można na różne sposoby /wiem coś o tym/;

i bardzo podoba mi się ten wiersz; J.S.

Opublikowano

wprawdzie "wiersze to myśli, których należy się bardziej pozbyć jak zatrzymać", ale poza ciekawą stylistyką, i pewnymi objawami talentu... ten wiersz jest tak niedomówiony, że trudno go uznać za dzieło literackie, jest osobisty i zgrabny, ale powinien jeszcze o czymś więcej mówić do publiczności..... do następnego wiersza......

Opublikowano

ach tu się schowałaś:) tam już nie będę usuwać, ale chyba "wolimy zielone", co?:)

smutno tu Kocie i nie zgadzam się, że wiersz jest niedomówiony. wypływa z niego zarówno tyle treści jak i emocji, jak już pisałam, smutno, z rezygnacją

za to podpisuję się pod Izą. nie ma mowy żebyś przestała!!

agnes

Opublikowano
jacek sojan
jednak nadal utrzymywać będę
że ślepnę ;]

dr oyey
psy wiersze obwąchują
a ten pachnie doskonale

Jaro Sław
dziękuję za "pewne objawy talentu"
jeśli chodzi o niedomówienia
- nie wypowiem się ;]

Agnes
owszem, wolimy zielone
smutno bywa
ale szczęście
polega na tym
że bywa

Smok
oponki zakłócają moje myśli
- tu, gdzie jestem - jest
ich o jakieś miliony za dużo ;]

dziękuję wszystkim

pozdrawiam
Opublikowano

to gdzie ty jesteś, że tyle odkrytych (bezkrytycznie) oponek wokół :) Irlandia?

to wiersz "niżowy"
mam nadzieję, że przejściowo
dobrze napisany, bardziej eksponuje emocje, nieco woaluje sens
dla mnie najlepsze pierwsza zwrotka i puenta (chociaż ja nie kojarzę zachodzenia z nieciekawością:)
zdanie:"to właśnie teraz bym się dowiedziała" napisałabym w innym szyku "to właśnie teraz dowiedziałabym się" - ale to pryszcz
:)
pozdrawiam

Opublikowano

ciągle nadrabiam zaległości w Twoich, nie przeczę - zaraza alterkowa :) ale szczerze - wolalabym to 'jakby' niż 'ostatni'; dopiero co rozsmakowana, a Ty chcesz juz michę zabierać, nie tylko koty tego nie lubią:)
pozdrawiam serdecznie/V.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


no tak, to bardzo miłe :)
ale na to czy piszę, czy nie
mam akurat tyle wpływu
ile na to, czy zakwitną w grudniu
kasztany ;]

dziękuję za zostawienie śladu

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 tak to mniej więcej się odbywało, jak napisałaś ;) Postanowiłem częściej czynić moje miasto tłem dla opowiadanych historii. Samo w sobie jest ogromną niezgłębioną wciąż jeszcze w pełni historią. Ale takie małe smaczki topograficzne i mnie samego osadzają w jakimś miejscu na ziemi. Kazimierz... tak, mam swoje ulubione miejsca, a historia tej róży może jeszcze powróci...  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Tym razem puenta jest dwukierunkowa równoległa ;)
    • @Poet Ka O coś coś w tym stylu. Teraz rozumiem tę sytuację.
    • @karenka, I torebka też swoje waży i parasolka   @jan_komułzykant, Dziękuję ludzieńki.  Z metkami to prawdziwe przekleństwo, mnie drapią najbardziej po szyi i wiesz, one są wszyte niteczką jakby z cieniutkiej żyłki, drapią bez końca, trzeba wyciąć, bo żyć nie dają.  A butów nie noszę, mnie noszą na rękach, a co!  Serdeczności :)
    • @Poet Ka Dziękuję.  Tak miły komentarz zasługiwałby teraz dla równowagi na jakiś brutalny, ale że towarzystwo delikatne, to sam się zdissuje na przykład: Podstarzały jegomość złapał wzrok młodej dziewczyny i troszku nazbyt się napalił. Starcze halucynacje :))   Grillując marshmallow. Jak Cię czytam, to wiem, że spod trzech warstw przeziera czwarta i to pewnie nie koniec. Niech się uleży.    
    • @andrew Bardzo dziękuję!  Masz rację co do tej "nowoczesności bez przypraw" - tak łatwo dziś wyrzucić coś (albo kogoś), zamiast spróbować naprawić. Ta paralela ze sprzętem, który "nawala", a potem relacjami, którym pozwalamy się rozpadać tak samo bezmyślnie.  Serdecznie pozdrawiam. :)  @Migrena   Bardzo dziękuję!    Dziękuję za ten komentarz - to rozróżnienie, że nie szukam winnego, tylko pokazuję moment bez powrotu - tak, to jest sedno. Nie chciałam pisać o winie, tylko o tym punkcie, w którym coś się już nieodwracalnie zmieniło. A to, co piszesz o czasie - że on nie tyle odbiera ludzi sobie nawzajem, ile przepisuje ich do innych historii - to jest świetne sformułowanie. Serdecznie pozdrawiam. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...