Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
...pies był prawie taki jak
człowiek którego znałem
tylko z innej gliny...


codziennie leżysz zabitym
mlaskając z nudów
niańczony za każdym skomleniem
(uwielbiałeś pudle)

nie wyrzucany nigdy na bruk
ślinisz się z radości

kąpany w brodzikach
pianą wyższości pęczniejesz

zmieniłeś się
po wyjściu ze schroniska;
rasowy różnisz się
od kundla

życie na ulicy
nie jest takie proste
jak się wyszczekuje
Opublikowano

"codziennie leżysz zabitym"-nie rozumiem tego wersu
a reszta jest dobra. nie porusza mnie jakoś mocno i to porównanie ludzi do psów...ajaj, ten "pudel" pewnie by się obraził. za to przesłanie bardzo czytelne i puenta super! możnaby to przedstawić za pomocą ciekawszej metafory, chociaż ta też jest ok.

pozdrawiam serdecznie!
ER

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




miło że nic nie masz do zarzucenia

co do mojej obecności albo i nieobecnosci
teraz przeżywam nieco stan nirvany
także ograniczam się niestety do (jedynie) wstawiania wierszydeł


cieszę się że w ogóle się pojawiłaś

bywaj

Bielaczek :*

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @leszek piotr laskowskiPo dopracowaniu technicznym - bo jednak bajka ma swoje wymagania warsztatowe - mógłby być to całkiem udany utwór z morałem.   Jak to zwykle bywa w bajkach - chytry dał się przechytrzyć - a to zawsze jakaś lekcja :)
    • @Lenore Grey   Te miniatury mają w sobie coś hipnotycznego - jak seria kadrów z tego samego snu, który ciągle się zmienia, ale zachowuje tę samą atmosferę. Zaczynasz od pytania o słowika i płatka w filiżance, tak delikatnie, a potem nagle - motyl z krwią na skroni, czerwieniejący nów. Ten kontrast między czułością a niepokojącym pięknem jest fascynujący. Każdy obrazek stoi osobno, ale razem tworzą coś większego - jakby migawki z granicy snu i jawy, gdzie rzeczy zwyczajne nagle nabierają dziwnej, symbolicznej mocy. Szczególnie urzeka mnie ta decyzja, żeby nie wchodzić do południowego ogrodu, bo nietoperze są "od ich strony" - to ma w sobie taką mądrość, szacunek dla cudzego snu. I to pytanie na końcu o nowy Parnas - jakbyś pytał, czy piękno może się odrodzić, czy ten blask to prawda, czy tylko mydlana bańka. Wracam do tych wierszy i za każdym razem widzę coś innego.  Są przepiękne! 
    • w Warszawie mnóstwo ludzi napływowych z prowincji a także Ukraińców, którym się walczyć  nie chce.  Wczoraj w kolejce do lekarza nasłuchałem się mnóstwo rzeczy Nie będę szczegółowo rozpisywał, bo znam też innych normalnych Ukraińców, którzy mieszkają pracują posyłają dzieci do szkoły i martwią się o tych co zostali.  No cóż był taki program telewizyjna za komuny a dziś znów powinien być: "Kultura pilnie poszukiwana" Pozdrawiam
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Ciekawie to zbudowane - dla tych, co pozostają po tej stronie - rzeczywistość staje się snem zimowym, nieruchomością, pustką, chłodem. Śmierć nas przeraża, ścina z nóg, chłoszcze mrozem. Ale dla osoby która przechodzi przez zasłonę śmierci - to początek nowej drogi. Kwiaty, świt - przenoszą w atmosferę wiosny, odradzania się, tym razem już w pięknej, jasnej wieczności. Ten kontrast jest ważny, bo  może stanowić formę ukojenia.
    • @Marek.zak1 Marku - jest w dziale "Satyra" . Dopisałam, aby był parytet:))) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...