Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Runa Śmierci


kędzierzawa kępa
zimnem skostniała
pokątnym wzrokiem
nagina źdźbła

skrząca boleść
wybija ze snu
symfonii kąsaniem
odłamki wiatru

naprężone mocą
brodate krople
drakońskim wstrząsem
nikną wyniośle

łamliwą nutą
twarz zasępiona
wydycha karmazynem
wizję upojoną


[reedycja / poprawienie tagów html, 29.09.2004]

Opublikowano

Iris_IK,
to ja bardzo dziękuję za poświęcony czas :)

oyey,
dzięki za przemyślenia, mogą się mi przydać :)

Piotr_Mogri,
dzięki, miło że coś zobaczyłEś, ale czy to, co trzeba, czy nie, to już nie moja sprawa ;)

Agnieszko,
Dzięki, rzeczywiście dróg jest wiele, może aż o jedną za dużo? ;)

Pozdrawiam,
Kai Fist

[sub]Tekst był edytowany przez Kai Fist dnia 16-12-2003 16:24.[/sub]

Opublikowano

POczułam się jak wojownik wracający bez konia, bez nagród i wiwatów, do wioski, po przegranej bitwie.
Prawdopodobnie sam wiersz, ale także charakter, jaki na wieki wieków przyjąłeś dla mnie drogi KAi, stawia przed moimi oczyma zawsze obrazy średniowniecznych rycerzy. I ta śmierć, a może wyczerpanie i zmęcznie także nie jest bezosobowa. NAdaje jej osobowość właśnie tego rycerza.

Dziuńka

Peace

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • plaża była pusta rozciągnięta jak język sucha od słońca i wiatru ona miała sól na ustach i oczy zbyt jasne jakby widziały więcej niż trzeba on niósł w sobie noc ciężką jeszcze nie do końca przeżytą piasek parzył stopy wchodził między zęby zgrzytał w środku szli za daleko tam gdzie nie było już śladów tylko wiatr i własny oddech dotknął jej nagle jakby coś w nim pękło bez ostrzeżenia odpowiedziała od razu jak ogień który nie ma już powrotu ich ciała nie były delikatne ścierały się jak kamienie mielone w gardle rzeki sól wchodziła w skórę w oczy w usta wszystko szczypało wszystko było za bardzo on wbijał dłonie w jej plecy jakby chciał się utrzymać przy czymś żywym jakby pod skórą było coś co mogło go ocalić ona ciągnęła go niżej w piasek w siebie w ciemniejsze miejsce nie było rytmu tylko uderzenia nierówne głodne krew przyspieszała szarpała się jak zwierzę zamknięte w za małym ciele morze obok uderzało i cofało się jakby coś pamiętało ale nie chciało powiedzieć krzyknęła raz krótko jak przecięcie potem już tylko oddechy ciężkie rozbite leżeli długo lepcy od soli i piasku jak po walce słońce wypalało z nich resztki myśli nie patrzyli na siebie bo było za blisko fala doszła wyżej dotknęła ich stóp zimna obca jakby coś sprawdzało czy jeszcze żyją i kiedy wstali nie byli już tacy sami jakby morze coś w nich zabrało i zostawiło miejsce które nie chciało się zamknąć              
    • @Alicja_Wysocka Zgoda !! Ujęła myśl...    
    • @Leszczym Chyba chcesz zredukować jakąś tendencję ale mało kto rozumie że ta tendencja jest bez sensu...
    • @Migrena No i elegancko :⁠-⁠)
    • @Mel666 ... pięknie się złożyło bo wczoraj jutro dziś  będzie dalej żyło   zwłaszcza że  ciebie taką zobaczyło   taniec koła zatacza to wieczność oznacza ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...