mikołaj chrobochek Opublikowano 6 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2006 siedzi na krześle,naprzeciwko niego, oczko puszcza mykiem do kolegi swego, a na to mu kolega tym samym odpowiada, i w jednej także chwili jabłuszko zajada, i zmarszczył czoło,brwi w zygzaki puścił, a po jabłuszku pączkiem kubraczek wytłuścił, jeden wciąż po drugim,czy w tej samej chwili? ten wybuchnął płaczem,wnet pierwszy już kwili. sam już nie wiem który którym,kto z kogo zżyna, pierwszy drugim,drugi pierwszym,gdzie przyczyna? mam to gdzieś i nudzi z wolna,a w głowie pusto. jeden jest i jedno krzesło, a naprzeciwko lustro.
zak stanisława Opublikowano 6 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2006 Mikołaj w lustrze bój toczył z pączkiem z jabłkiem prosto w oczy sobie robił chryje wytłuścił serdaczek i od pączka tyje
M._Krzywak Opublikowano 7 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2006 Mikołaj - wracaj na te debiuty...
mikołaj chrobochek Opublikowano 11 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Kwietnia 2006 spoko ale ja tam wszędzie muszę zajść i coś głupiego skrobnąć.
kordelia Opublikowano 17 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2006 Samouwielbienie?Może należy spojrzeć w lustro i skrytykować samego siebie.Pomysł wiersza w sumie dobry,ale lepszy byłby pomysł tworzenia np.podczas golenia.Jeśli tak dalej pójdzie z tym puszczaniem oka i objadaniem, to obawiam się,że między wami dwoma dojdzie do bójki.Szkoda lustra.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się