Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

...Idę dalej..


Przechodzę obok jeziora,
Na myśl przychodzi mi pomysł by się utopić...
Po prostu z tym wszystkim skończyć.
Idę dalej..
Przechodzę obok drzewa,
Na myśl przychodzi mi pomysł by się powiesić...
Bo po co się dłużej męczyć..
Idę dalej..
Przechodzę obok butelki po jakimś mocniejszym trunku,
Na myśl przychodzi mi pomysł by się zapić na śmierć,
Przynajmniej nic nie poczuję..
Idę dalej..
Przechodzę obok gałęzi, gdzieś w śród nich leży nóż,
Na myśl przychodzi mi pomysł aby się pociąć, wbić nóż w ten najczulszy punkt.
Wolna od wszystkiego i od wszystkich..
Idę dalej...
Przechodzę obok mego domu, w oknie stoją rodzice.. oni płaczą..
Zastanawiam się.. po co? Czy właśnie o to mi chodziło?!



E.

Opublikowano

Poetyckie zdanie rodem z Monty Pythona:

Przechodzę dwa kroki (dokładnie 178 cm) obok szklanej zielonej butelki z zielonego szkła po jakimś mocniejszym trunku, prawdopodobnie whisky, jakkolwiek whisky raczej nie robią w zielonych butelkach, co nie zmienia faktu, że mi się tak wydaje, że tę butelkę zostawił tu jakiś pijak wczoraj późnym popołudniem, mniej więcej o 20:13.

Kupuję!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_Wysocka Dobra, dobra, herbatkę Ci postawię na osłodę.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      (AI - Deep Dream Generator)   A w tych notesikach możesz zapisywać sobie pomysły na wiersze, bo one lubią uciekać z głowy.
    • @Gosława

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Dla mnie to jest bardzo smutny, pełen desperacji wers. Bo takie pojmowanie miłości wskazuje na to, że peelkę musiało boleśnie dotknąć wiele doświadczeń, z którymi, z oczywistych względów, nie mogła sobie w mądry sposób poradzić. Proste życie w wiejskiej rzeczywistości, w dawnych czasach, raczej nie sprzyjało przepracowywaniu cierpienia. Makatka nad łóżkiem jest kwintesencją tej rzeczywistości. W miłość - w małżeństwo - kobieta uciekała przed wieloma rzeczami - przemocą, biedą, wstydem. I zazwyczaj trafiała w ten sam zaklęty krąg, gdzie nic się nie zmieniało, a o bólu się nie mówiło. I ten wzorzec funkcjonował w kolejnych pokoleniach. A przecież miłość powinna być nie środkiem, ale celem samym w sobie.
    • @tie-breakAłaaa :) @Berenika97Bereniczko, ja Ciebie zjem kiedyś :)
    • Witaj - „Dzieci do domu! na mrozie zostają te dwa Bałwany, jeden ze śniegu, a drugi stary i głupi!” - ale żona pojechała - moim zdaniem powinna się cieszyć - no ale różne są żony  -                                                                                                            Pzdr.
    • @Starzec   To zgrabna gra słów, która przypomina mi aforyzm filozoficzny. Pierwsze dwie linie tworzą lustrzane odbicie, które sugeruje tożsamość bytu i faktu, ich wzajemną wymienność. Trzecia linia zmienia ton -"niebyt działa pod przykryciem" brzmi niemal jak tytuł thrillera szpiegowskiego. Jest w tym humor, ale i prawda - niebyt (nicość, brak, to co nieobecne) rzeczywiście "działa" - przez swoją obecność-jako-nieobecność, przez to, że zaznacza się przez kontrast z bytem. Można to czytać jako miniaturowy traktat o naturze rzeczywistości albo jako żart na temat języka filozofii. Chyba, że coś poplątałam. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...