Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kropla
z Oka
chcąC
nie cHcąc
wypływA...
Moje

Cierpienie
znIknęło,
niE
Boli
już nIc.
koniEc

Rozpaczy!
Odpłynęła
Barką
w Agonii.
i żaL,
Który
Uporczywie

zaZdrość

Całował
A
Łzy
ciErpkie,
Gorzkie
pOlewały

Smutkiem
sercE...
teRaz
Dosyć!
rUszaj
Serce!
zaZdrość
sKazana!
żAr

rozkoSzą
ogrzeWa
wnętrzE
teGo
jedynegO!

Opublikowano

wyobraź sobie, że wieziesz jajka po wyboistej drodze. trudne, co? a teraz wyobraź sobie, że ta droga nie jest pozioma, tylko pionowa. niemożliwe. koncentracja czytelnika ma pewne granice, podobnie jak skorupki jajek - wytrzymałość. skopiowałem do Worda, wyedytowałem, ale nic dla siebie nie znalazłem.

m.

Opublikowano

no, pomysł jest. i nie jest tu smutno. tylko, że to jest fajne jednorazowo. najpierw przeczytałam (z trudnością) ten tekst z góry na dół- nic ciekawego. potem poskładałam te wielkie litery- dwója bęc! znów bez niespodzianki. tylko frajda, że w tym wieku mogłam poskładać sobie literki:) ale nie mam ochoty czytać go więcej razy i wracać do niego.
jedyne, co mi jeszcze przychodzi do głowy- przypomina mi "Namuzowywanie" -i bardziej mi się podoba, bo się nie musze głowić nad tym, co autor miał na myśli.

pozdrawiam serdecznie!
ER

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @EsKalisia Doskonale przedstawiony autoportret kobiety zmecząnej byciem  Perfekcyjną Panią domu
    • @Konrad Koper Podsumówując, głupota materializmu.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Żadnego zaskoczenia. Piekło jest dokładnie takie, jak mówili. Autor nie próbuje go unowocześniać. 
    • Okiem ciemnym, zamglonym – mierzę granice Namiętnie lecę – zachwycony tajemnicą Lecz pocałunków w słowa nie zmienię, nie przeliczę Moja najdroższa Tęsknico   Śladem Twoim, z grzechem, z jękiem, z rozpaczą Przez westchnienia, w głąb najgłębszych czeluści Tam, gdzie tylko serca zranione zobaczą To co boli, co dusi   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Zawiedziony zawrócę, bo zbyt wiele, za dużo Serc ludzkich złudnie wabi mnie i nęci Choć nic, a nic w rachunku nie służą A dusza ich dotykiem w dal nie odleci   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Rachuję więc z pogardą – kochającą Ciebie I liczę myśli w nicość próżno spadające Choć ledwo w nich widzę – zakochanego siebie To słyszę, jak serca w samotności konające   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny
    • @karenka to taka próba pracy nad warsztatem ;) dziękuję za komentarz @Berenika97pracuję nad Echo ;) @Leszek Piotr Laskowski @Poet Ka @violetta @.KOBIETA. Dziękuję Wam!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...