Zaneta Opublikowano 30 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 Umierająca żona – panicznie rozdarta uśmiechem Nie obejrzysz kolejnej „Mody na sukces” Przeliczasz senny rachunek sumienie NIE...zasmakujesz kieliszka likieru NIE...dopalisz papierosa NIE...pozamiatasz podłogi NIE...domyjesz wigilijnego półmiska NIE...uprasujesz marynarki NIE...porozmawiasz szczerze Poprzeszywane dłonie – buszują w nich brunatne kanały Drążą jak krety w otchłani ciała Poharatana brew soczyście zatrzepotała policzek wtulony w poduszkę wdycha jej słodkie powietrze zapłakana twarz jej nadprzyrodzony, bolesny wodospad jak wierny, skupiony kochanek całuje jej dłonie – zmęczone i kocha jej każde może…ostatnie spojrzenie białe – pełne chaosu oczy walczyła z mroku kurtyną co chwilkę podnoszą głowę walczyła o chwilę spokoju jego twarz pełna skupienia i słowa bożej modlitwy dłonie skrupulatnie złączone i pieśń serca dudniąca: „TY przecież wiesz, że nie zawiniłem
M._Krzywak Opublikowano 30 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 Bardzo prosze pzrenieśc to do działu P, albo skorzystac z opcji "usuń"
Roman Bezet Opublikowano 30 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Autorko, porozmawiaj szczerze! (ze sobą) dyg b
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się