Messalin_Nagietka Opublikowano 30 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 dęte połacie moreny lipowskiej miał Boh za kraniec świata gdzie bajdurzył brat jego Wicher, mniej znaczący troszkę od brata Boha, choć wydmuch na twarzy krąglejszy nieco, ni śmiać się czy chlipać, kiedy to piszczał w okolicznych lipach, podobnież był to sposób, co owadom nie dawał szkodzić ni drzewom czy ziemi, kiedy więc Wicher swoje lica nadął to dżdżownica w grudy pulchnej czerni wiedziała czemu kraniec świata dusi ten wiew, z którego schły lipy i uszy, aż raz na piachu ni drzewa czy Wichru i kraniec świata naszedł nowym smarem i choćbyś chciał co, nie opowie nikt tu jak to wiatr jaki nabijał w fujarę, toż i z kościółka przyuczony klecha nie wie skąd Wicher pisze się przez c-e h-a, a przecież Boha sprawą było w stracie piach do kurhanu wznieść, choć piach poniekąd sypki, acz zielskiem przykryję go, bracie i takąż cechą będzie góry wieko, by duch twój spokój miał i koniec na tym, na las tu krańcem wpadający w światy. --------------------------------------------------- od autora: Lipa – pow. przasnyski, wieś Lipa leży w kierunku Jednorożca. Po prawej stronie duży kompleks leśny, który pokrywa morenę czołową, morenę lipowską. Samochodem do lasu wjeżdżać nie wolno, poza drogami publicznymi. Można jednak wykorzystać jedną z licznych tu dróg gruntowych i dojechać do lasu a tam zwiedzać morenę na piechotę. Najwyższy szczyt moreny ma wysokość 160 m n.p.m. i znajduje się na nim nieczynna obecnie wieża obserwacyjna przeciwpożarowa. Spacery po górach moreny są dość atrakcyjne, ponieważ bezwzględne różnice wysokości są bardzo znaczne a zbocza strome. Przez ostatnie 100000 lat rzeźba powierzchni wzgórz morenowych uległa w niewielkim stopniu zatarciu, ponieważ prawie przez cały okres były one chronione, początkowo przez tundrę a potem przez lasy. W okolicy można zatrzymać się także w miejscowości Klin.
Stefan_Rewiński Opublikowano 30 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 Odetchnąłem wichrami moreny lipowskiej, pięknie. Pozdrawiam, Stefan.
janko Opublikowano 30 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 jakoś nie łapie za oczy za uszy stylizowany, przegadany - suszy zbyt wiele łusek okrywa to "ziarno" nie wzejdzie - bo jeszcze nie parno?
_Mglisty_ Opublikowano 30 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 cholera...podoba mi się :P Pięknie malujesz w umyśle...choc tego typu poezja ( jak wspomnialem uprzednio) lekko nużąca się wydaje ;)
Jimmy_Jordan Opublikowano 30 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 O dziwo jestem zaintrygowany bardziej opisem niż wierszem, to tak jakbyś pracował w informacji turystycznej. A wiersz jak zawsze bez zastrzerzeń... no może słaby rym smarem-fujarkę, widać, że pasowałoby fujarę, ale dziwnie brzmi...i jesteś w kropce, ale to kropka na którą nikt uwagi nie zwróci w sumie, czyli wiersz jak zawsze bez zastrzeżeń, a i jeszcze ten wicher brat boha- to jest świetne. Pozdrawiam
Piast Opublikowano 30 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 Ja jak zawsze jestem na tak do tego typu wiersza - Twoich wierszy, aliści Messalinie nie umknął mej uwadze brak jednej sylaby w wierszu. Boć przecież skoro 11 zgłoskowiec to ma być taki w całej krasie. Więc spieszę poprawić ten drobny lapsus:>> i przerabiam go na:>> I oczywiście przecinek po "nadął, " Nie musisz dziękować, przy okazji postawisz kufelek złocistego napoju... a zresztą, skoro już tak bardzo chcesz, niech będzie - dwa kufelki ! Pozdrawiam Piast
Messalin_Nagietka Opublikowano 31 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no ja dawno nie byłem, choć kiedyś często w KLinie - jajć - stare czasy z ukłonikiem i pozdrówką MN
Messalin_Nagietka Opublikowano 31 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. toż ani oczu czy uszu w tym zalipionym buszu nie trzeba ciągnąć czy ani- hilować wilgoć do bani z ukłonikiem i pozdrówką MN
Messalin_Nagietka Opublikowano 31 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mglisty - dzięki, możliwe, proponuję jednak odnaleźć mniej nużące fragmenty, posklejać, czyta się jak gazetę ale na serio, cóż, to żarty, ale z mojej strony, to mozliwe, że wpadłem w kanał, jak z niego wyjść w takim bądź razie proponujesz? z ukłonikiem i pozdrówką MN
stanislawa zak Opublikowano 31 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2006 po twoim opisie jak na dłoni zobaczyłam te lipy i tę miejscowość Brawo,ES
Messalin_Nagietka Opublikowano 3 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. fujarę poprawiłem - a może jakiego braciszka jeszcze dołożysz sam? Chętnie o nim napiszę. z ukłonikiem i pozdrówką MN
Messalin_Nagietka Opublikowano 5 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Kwietnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. oj Piaście, no nie wiem co z tą dżdżownicą, muszę spytać specjalistów, a z nadął, to już poprawiam, i wielki ukłonik za pilnowanie i pozdrówką MN ps. co do kufelków to ok
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się