Tali Maciej Opublikowano 29 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Marca 2006 Dziś wam opowiem historie dwie O królu zwierząt, czcigodnym lwie O jego zamku schowanym w lesie Z najdalszych krain wiatr bajkę niesie A kolejny wątek opowiem o słoniku Który to wylegiwał się w królewskim saloniku A był to słoń nad wyraz godziwy Jeden jego minus, był strasznie leniwy I tak marnował dnie całe w bezczynie Aż pająk oplótł go w pajęczynie Bo pająk to był lwa podwładny A ten za to, w działaniu był dokładny Działał z polecenia jego królewskiej mości Bo król Lew miał już dość krzyku i złości I gdy już pająk uwięził na dobre obiboka To przybiegł król w wielkich podskokach I tak rzecze wszechwładca do schwytanego leniucha -nie będzie w moim królestwie takiego pasibrzucha Albo wać Pan zmienisz postępowanie Albo cię czeka wieczne wygnanie Więc tak wyruszył słonik w wyprawę Wziąwszy ze sobą plecak i strawę A ,że był leń nad lenie śmierdzące Daleko nie zaszedł bo zasnął na łące I tak znów leżał dnie całe w bezczynie Na łożu z kwiatów i w koniczynie Aż tu nagle nadciągnęły chmury I stanął widok przed nim ponury I tak mając duszę na ramieniu Pośpieszył na zamek w oka mgnieniu Patrzył, spoglądał, dyszał i chuchał A tu na zamku cisza aż głucha Więc bił co sił w królestwa bramy Aż usłyszały go wielmożne damy A zaraz po nich przyszedł sam król Który na widok słonia odczuwał ból I z wewnętrznej wściekłości swej Krzyknął -leniuchu zejdź z drogi mej Bo cię wsadzę do lochu i każę wychłostać Jak będziesz miał zamiar tutaj pozostać -Proszę o litość i ułaskawienie Spełnię od króla każde polecenie Tak mówił w pośpiechu przerażony słoń Słowa te przerwał król i krzyknął doń -Dam ja ci szansę jedną jedyną Abyś powrócił z ukochaną dziewczyną Którą porwali źli marynarze Zostawiając list na trotuarze Żądają ode mnie połaci ziemi, korony i srebrników Więc twoim zadaniem jest pojmać rozbójników I przyprowadzić nietkniętą księżniczkę Dam ja ci więc do pomocy wojowniczkę Najwspanialszą z moich wszystkich rycerzy Która się z każdym na polu walki zmierzy Więc teraz wejdź do zamku i schowaj się przed burzą Gdyż musisz wypocząć przed tą straszliwą podróżą Nastał poranek wraz z pianiem koguta A tu w sypialni słonia zaczęła się boruta Gdyż nikt nie mógł obudzić śpiocha Przyszła więc wojowniczka i krzyczy -wynocha Ja już wam pokażę jak przerwać komuś spanie Oto dzwon i bije z całych sił. A tu nic-chrapanie Było tylko słychać i nic słonia nie poruszy Bo lenistwo to on ma zakorzenione w duszy Tak minął poranek i jeszcze godzin długich kilka Aż król nie wytrzymał i wezwał na zamek wilka Rzecze król- zawyj lub ugryź go w nogę Bo z takim leniuchem wytrzymać nie mogę Wilk skinął głową i woził się do roboty I tak się zaczęły słoniowi kłopoty Ostrymi zębami wbił mu się w skórę Robiąc na nodze straszliwą dziurę I nagle słoń krzyknął- ojojoj jaki straszny ból Na te słowa, zatarł ręce zadowolony król Dałem ja ci słoniu szansę jedno jedyną Miałeś tylko wstać wczesną godziną I wyruszyć do boju po księżniczkę Dałem ci nawet do pomocy wojowniczkę Która czeka na ciebie i uwierzyć nie może Jak można spać o tak późnej porze -Ja też w to nie wierze, że tak mogłem śnić Zamiast się na polu walki z przeciwnikiem bić Tak mówił słoń, a z nogi ciekła mu krew Na to król rzecze- cóż to za blef Ja już ci więcej nie uwierzę i do lochu cię wsadzę -Ależ królu, proszę zaufać mej wspaniałej odwadze Jam jest silny i mężny jak nie jeden słoń Proszę mi tylko do ręki dać jakąś broń I do walki wyruszę ,by uratować porwaną Bo wiem ,że dla króla jest jedyną ukochaną Tak szlachetnie mówił podniecony słoń Przyciskając mocno do swej piersi dłoń Lecz po chwili upadł bo się prawie wykrwawił I gdyby nie lekarz to by się życia pozbawił Bo jak rzekł lekarz-nie było w nim krwi wiele I mógł biedak skończyć na pogrzebie w kościele Medycyna sprawiła cud wspaniały Bo słoń już rankiem był zdrów cały I w pełnym orszaku wraz z wojowniczką Wyruszyli w wyprawę tajemniczą Przemierzali bory, lasy, zdobywali góry W takim tempie jak podniebne chmury Przepłynęli kilka jezior, pokonali dwa kaniony Aż w końcu słoń krzyczy- jam zmęczony Jam zmęczony i basta- dalej nie dam rady Na to krzyczy wojowniczka- to są twoje wady Które kolą moje uszy- nie znoszę narzekania -pośpię krótką chwilkę ,tak dla sił nabrania A później wyruszymy w dalszą wyprawę Oczywiście po tym jak schrupiemy strawę Bo trzeba przecież wzmocnić mięśnie i kości Słysząc te słowa wojowniczka w pełnej złości Krzyczy- tobą rządzi straszne lenistwo A do tego jeszcze obżarstwo Musisz zrozumieć słoniu, że takie poczynanie Nie zmieni sytuacji , a przecież jest porwanie Musimy iść dalej do zmierzchu jeszcze daleko Więc bierz się za siebie- i nie bądź kaleką Słysząc takie obelgi i takie słowa Słoń się prawie zbulwersował Siad na pieńku i potargał wszystkie włosy Gdy tu nagle słychać tajemnicze głosy.... c.d.n
M._Krzywak Opublikowano 30 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 Tuwim nie potrafił pisac bajek - dowody - pomijając "lokomotywę" reszta to łamanie rytmu, rymu itd. Niech ktoś sobie weźmie np. "Zosie Samosie" - gniot. A Maciej potrafi pisac płynnie, rytmicznie - chociaz poległem w połowie, hehehehe. Ale obiecuje wrócic. Pozdrawiam.
le_mal Opublikowano 30 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 Ja doczytałam i słonia żal...:( pozdrawiam ciepło.
Tali Maciej Opublikowano 30 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ale słoń to będzię super bohater, wiec żal zamieni się w radość pozdrawiam
Tali Maciej Opublikowano 30 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no to czekam z niecierpliwoscią pozdrawiam
Tali Maciej Opublikowano 30 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. szczerze mówiąc też by mi się nie chciało czytać pozdrawiam
Stefan_Rewiński Opublikowano 30 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 Daj skrót Macieju, tylko wierszem.
le_mal Opublikowano 30 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ale słoń to będzię super bohater, wiec żal zamieni się w radość pozdrawiam Maćku,może słoń zamieni się w księcia? Oczekuję .Pozdrawiam:)
_Mglisty_ Opublikowano 30 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 koszmar...co to w ogole ma byc ?! Bajka to gatunek wymarły...a z Ciebie taki epigon :P :P
_Mglisty_ Opublikowano 30 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 ale fakt ten nie przeszkadza pasjonatom paleontologii... ;)
stanislawa zak Opublikowano 30 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 Maćku, dzieci z tobą mają niezły ubaw, i relaks, potrafisz nauczyć je cierpliwości i wytrałości, chyba że sam im czytasz te bajki, niezłe pozdrawiam ciepło
Espena_Sway Opublikowano 30 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 Maćku, ja się nieźle miejscami :D. przeczytałam do końca i bardzo mi się podoba. czekam na dalszy ciąg pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)
Marian Koń Opublikowano 30 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 no czekam na c d n niecierpliwie a się do czepic tylko można do Abyś powrócił z ( mą ) ukochaną dziewczyną i do Którą porwali piraci marynarze jak piraci to wiadomo że marynarze, może by tych piratów podmienić, tekst przeraża rozmiarem ale jak się ugryzie to się płynie płynie i żal że brak reszty pozdrawiam
Tali Maciej Opublikowano 30 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ale słoń to będzię super bohater, wiec żal zamieni się w radość pozdrawiam Maćku,może słoń zamieni się w księcia? Oczekuję .Pozdrawiam:) nie dość że będzie super bohaterem to jeszcze ma być księciem, no nie wiem pomyślę nad tym pozdrawiam
Tali Maciej Opublikowano 30 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no cóż nie każdy lubi bajki, pisałem to bo mam ostatnio bardzo dużo zajęć z dzieciakami i one były inspiracją a że bajka to gatunek wymarły, no to chyba wać pan będziesz swoim dzieciom czytał powieści Dostojewskiego zapewne, bo w końcu "cała polska czyta dziecią" no chyba że lepsze jest oglądanie wspólne telewizji ale każdy ma swoje metody wychowawcze nie mniej dzięki za komentarz i pozdrawiam
Tali Maciej Opublikowano 30 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziś miałem niecodzienną sytuację dzieciak się tak do mnie przykleił do nogi i tak z nim przez pół zajęć chodziłem po sali dzięki za wzgląd pozdrawiam
Tali Maciej Opublikowano 30 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. c.d troszkę potrwa, bo ostatnio mało czasu, ale pomysły są więc praca wrze, ale najpierw chyba będzie poetyczna org.ia ciąg dalszy, kolejne akty pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się