Krzysztof Opublikowano 27 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2006 Przytuliłem zimne dłonie do okna Widzę na drzewie siedzi wrona i kracze Pióra jej czarne na deszczu mokną Stoję patrzę na nią płaczę Ślad od dłoni został na oknie Widzę biegają psy tułacze Ich sierść na deszczu moknie Stoję patrzę na nie płaczę Ślad za chwilę znikł z okna Uciekła wrona i psy tułacze Twarz moja od łez przemokła Lecz stoję patrzę przed siebie płaczę
Anna_M. Opublikowano 27 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2006 Rytmicznie obudził we mnie skojarzenie z "Deszczem jesiennym" Staffa, ale nie wiem, może to wpływ aury. Ciekawy wiersz, początkowo troszeczkę szyk mi jakby zgrzytał, ale to wrażenie uleciało w trakcie czytania, pozdrawiam.
stanislawa zak Opublikowano 27 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wiesz Krzysiu, twój wiersz przypomniał mi mój napisany kiedyś, kiedyś pozwolisz? łzy ledwo przyschnięte na nowo strugą sie leją oczy spuchnięte ręce do nieba- mdleją serce do gardła skacze płacze jak widzisz wiele jest powodów do płaczu, ciesz sie że twój jest taki błachy pozdrawiam ciepło misiem!
Beenie M Opublikowano 27 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2006 i oby tylko takie powody do płaczu miał człowiek... poza tym za Stasią do korekty pozdrawiam serdecznie
Krzysztof Opublikowano 28 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Marca 2006 Oby ze szczęścia płakać też :) Dzięki Pozdr
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się