Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Londyn – wieża
Parlamentu
Zagląda do Tamizy

Paryż – wieże
Wielkiej katedry
Przeglądają się w Sekwanie

Kolonia – wieże
Wielkiej katedry
Wynurzają się z Renu

Rzym – mosty
Wiecznego miasta
Łączą brzegi Tybru

Praga – wieże
Hradczańskiego zamku
Kłonią się ku Wełtawie

Kraków – wieże
Wawelskie
Pilnują Wisły

Nowy Jork – wieże
World Trade Center
Związały się z brukiem
Adam Sosna(2005.10.25)

Opublikowano

Adasiu, pomysł bardzo ciekawy wart lepszej wersyfikacji, ponieważ ja mam z tym kłopoty, może Eugen dopomoże
chociaż ja bym poszła w kierunku zmiany tytułu
WIDOKÓWKI Z WIEŻAMI

londyńskiego parlamentu
zagląda do Tamizy

paryska -wielka kadedra
przegląda się w sekwanie
te z koloni
wynurzają się z renu

mniej wiecej coś w tym stylu
ale to tylko moje takie tam
pozdrawiam ciepło!

Opublikowano

Londyn – wieża parlamentu zagląda do Tamizy
Paryż – wieże katedry przeglądają się w Sekwanie
Kolonia – wieże wielkiej katedry wynurzają się z Renu
Rzym – mosty wiecznego miasta łączą brzegi Tybru
Praga – wieże hradczańskiego zamku kłonią się ku Wełtawie--- co to jest - kłonią?
Kraków – wieże wawelskie pilnują Wisły
Nowy Jork – wieże World Trade Center związały się z brukiem

Tutaj trudno cokolwiek z tym zrobic, bo tekst napisany na zasadzie wyliczanki i kazdy wers ma taką samą konsrukcję: miasto - wieża - dopełnienie- rzeka!!!
Moje ustawienie Panu to bardziej unaoczni. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Czerwień: szkarłatne róże, które dumnie zakwitają z każdym tanecznym krokiem, postawionym w trawach ogrodu. Pomarańczowy: idealnie okrągły szklany owoc, w którym smak oraz aromat stały się płynnym blaskiem. Żółty: światło latarenek, zawieszonych przez smukłe dłonie hamadriad wśród spowitych seledynową poświatą dębów i buków. Zieleń: odbicia liści w cyrkoniach udających rosę. Błękit: ach, niebo! Różowy: gładkie policzki bez skazy i przysiadające na nich fosforyzujące motyle. W zasadzie to jedno i to samo - identyczna delikatność zakazanego owocu. Fiolet: klejnoty, w które czarodziejski dotyk zmienia wszystko, co żywe. Nad miejscem, gdzie przed chwilą tkwiłem jak bezużyteczny artefakt, a może nad jednym z moich nieobutych i nieodzianych wierszy, unosi się i jarzy jaskrawymi barwami magiczny brokat. Wiatr kołysze rozwieszonymi nad horyzontem dzwonkami z przezroczystej landrynkowej masy.   A gdyby tak opowiedzieć tę bajkę inaczej? Czerwień: kubek. Przez cały dzień popijam z niego kawę. Pomarańczowy: przyklejona do drzwi lodówki samoprzylepna karteczka, na której zanotowałem tamtą pamiętną datę oraz godzinę. Po raz pierwszy wtedy odważyłem się wyznać miłość. Żółty: lampka nad biurkiem; krąg światła padający na stertę zakurzonych almanachów, słowników, tomików pokonkursowych. Zieleń: prawie na każdej mojej fotografii wyrasta nieśmiałymi, niepozornymi kępkami ze spękań chodnika, ze szczelin w murach, spod śniegu, z gruzowisk. Błękit: ach, niebo! Różowy: kostka glicerynowego mydła w łazience. Fiolet: wzorek na moim ulubionym swetrze. W miejscu, gdzie znalazłem się obecnie, nic się nie dzieje. A niektóre wiersze i myśli nauczyłem się przemilczać z większą zapewne niż trzeba, nieprzemakalną przezornością. Mój świat i moje serce też mają swoje tęcze. Może kiedyś ktoś to zauważy.
    • @iwonaroma

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      :)      
    • @Wędrowiec.1984   No tak - "każdy" się nie sprawdza. Ale zawsze miałam problemy z biologią. Proszę o wyrozumiałość.        @bazyl_prost   tak, piszą pazurem 
    • Szczerze, po przeczytaniu raz jeszcze, napisałbym o nim inaczej, ze zrozumieniem, zyczliwościa, sympatią za jego troskę o stado i potomstwo. Nawet Mozart w Don Giovannim daje szanse wyznania mu żalu, a jego wchłonięcie do piekieł jest pokazane z wielką godnością, jako obronę własnych wartości, w które wierzy do końca. :). Pozdrawiam
    • @iwonaroma   Fakty się rozpadają jak klocki, ale uczucie pozostaje. Mądre rozróżnienie tego, co trwałe. Pozdrawiam. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...