Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

czasami chwila chwieje się
bezszelestnie
zdziwiona czasem który porywa
rozbija na atomy niebo
skrzy się wtedy
tysiącem barw
wtedy też Aniołowie
witają przybyłych

czasami noc lśni rozjaśniona
tak czarodziejsko
śpią ptaki zupełnie ogłuszone
cieniej wśród drzew
lśnią liście
Selene wschodzi
wtedy też Demony
witają zakochanych…

Opublikowano

czasami chwila chwieje się bezszelestnie,
zdziwiona czasem, który porywa - rozbija
na atomy. niebo skrzy się w tysiące barw,
wtedy też Aniołowie witają przybyłych.

czasami noc lśni rozjaśniona - czarodziejsko
śpią ptaki zupełnie ogłuszone, cieniej
wśród drzew lśnią liście, Selene wschodzi,
wtedy też Demony witają zakochanych…

Michale tak bym ci poprzestwiał, gratuluje wyczarowanej atmosfery. Pozdrawiam.

Opublikowano

heh niedziela i ciężki dzień ale zdążyłam chyba
na czas; ładna ta liryka i dobrze, że jest anioł mam
do nich słabość, z przyjemnością plus na nowy czas letni.
Pozdrawiam serdecznie. EK

Opublikowano

no, miło tutaj:) te anioły wytwarzają ciepło, a Selene miły, wiosenny chłodek:)
wszystko, co ma lśnić, lśni, co ma być czarodziejskie-jest:) no, próba wyszła jak najbardziej:)

pozdrawiam cieplutko!
ER

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @tie-break To bardzo dobry wiersz. Jest gęsty obrazami, a jednocześnie czytelny emocjonalnie, mimo pozornego zaplątania w symbolach i odniesieniach Niesie w sobie ton elegii i z zapisu doświadczenia granicznego, wokół niego krążą najważniejsze słowa -  most, ostatnie słowo,  cofnięty film, rozpadliny, rzeka bólu. To geografia ostateczności i miejsca bez powrotu. 
    • @huzarc Chciałam w tym wierszu sposób pokazać walkę różnych emocji w człowieku, takich, co biorą się z pewnych instynktownych reakcji, nad którymi nie da się zapanować. Po prostu tak jesteśmy skonstruowani, i odziedziczyliśmy to po praprzodkach. Miały nam za czasów biegania nago po sawannie pomagać w przetrwaniu. Cywilizacja spowodowała, że stały się pewnego rodzaju balastem. Dzielimy je na złe i dobre, na takie, które mają rację i na takie, których należy się wstydzić. Tymczasem tak to z nimi jest, że po prostu są, i nic więcej. Przychodzą i odchodzą, jak fala powodziowa. Trzeba tylko odpowiedzialnie nimi zarządzać, rozładowywać w akceptowalny dla otoczenia sposób (np. zamiast przywalić komuś w łeb, idziemy pobiegać, zamiast zrobić awanturę, piszemy wiersz albo słuchamy muzyki dla wyciszenia). Właśnie podobnie jak tą falą - żeby nie zrobiła spustoszenia. Mamy często własne możliwości retencji i  uwolnienia pod odpowiednim nadzorem racjonalizmu. Ale każdy ma prawo nawet do tych najgorszych - złość, strach, lecz oczywiście nie należy pod ich wpływem nikogo ranić. Tytułowa ewolucja jest po pierwsze przejściem do akceptacji tego co w innych i w nas samych się czasem kotłuje, a po drugie wytworzeniem mechanizmów, które dają nam możliwość kontrolowania siebie w emocjach.
    • @APM wolność także wymaga jakiegoś dachu nad sobą , oczywiście można być też jakimś wolnym ptakiem, ale wolność za wszelką cenę to ucieczka.
    • @Marek.zak1 Och, Marku... Ty wychodzisz w tej dyskusji z innego założenia niż ja. Nie dostrzegasz, że do tegoż całowania dochodzimy ze skrajnie różnych fundamentalnych postaw.   @Marek.zak1 Ja nie wiem ile masz lat.  "Dziaderskie" podejście może cechować 20-latka.    
    • @Bożena De-Tre Dziękuję za życzenia:) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...