Leszek Baliński Opublikowano 24 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2006 Czy to warto tak się trudzić? Brnąć w naiwnym zaślepieniu, Że tą ścieżką nikt nie chodził, Gdy chadzało nią tak wielu? Czy to warto mieć nadzieję, Że w tym marszu jakiś cel jest? I że zanim dzień ściemnieje Odnajdziemy drogi kres? Czy to warto się tym trapić, Że gdy stanie się przed końcem To tam czekać może napis: “JA TU BYŁEM” Powtórzony przez tysiące? Bo to trudno czasem pojąć: Koniec nigdy nie jest końcem! A tą świadomość lepiej mieć, Że się zwykłym jest wędrowcem. Po cóż za nowością gonić? Szukać innych świata wersji? Dość zatonąć w życia toni I nie braknie rzeczy pierwszych! Bo jest przecież zawsze pierwszym Każdy pierwszy łyk powietrza, I słowo “Kocham” jest pierwsze, I śmierć... zawsze jest pierwsza. ...................................................... Jednak warto mieć nadzieję, Że ktoś przedtem mógł nie dostrzec Ukrytego wśród kamieni Blasku, który czeka by go spostrzec. A gdy uda Ci się znaleźć Skarb w bezmiarze zagubiony, Toś szczęśliwy po tysiąckroć, Marsz Twój już wynagrodzony!
stanislawa zak Opublikowano 25 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2006 Leszku,wiersz bardzo dobrze się czyta, rytmicznie, płynnie, treść również jest nie nudna, zawarłeś prawdy tak oczywiste w prosty i efektowny sposób, jestem na plus pozdrawiam ciepło!
Leszek Baliński Opublikowano 25 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2006 Dziękuję za dobre słowa Serdecznie Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się