Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kiedyś mi tego zabraknie:
„Kocham Cię” przed snem wypowiedziane.
Odejdziesz, a ja zostanę,
całkiem sama,
bez dłoni, co mnie zawsze prowadziły
i oczu wskazujących kierunek.
Nikt tej pustki nie zapełni
miłość, ciepło Twoje,
od zarania przy mnie były,
od pierwszego oddechu,
pierwszego uderzenia serca,
od kiedy „nie pamiętam”.
A ty odejdziesz i mnie też już nie będzie,
bo ja, to cząstka Ciebie,
a Ty, to cała ja.
I słychać będzie tylko słowa,
wyszeptane przed snem: „Kocham Cię”.


[sub]Tekst był edytowany przez Marta_Gretkowska dnia 09-12-2003 21:38.[/sub]

Opublikowano

wiesz Marto...coś tu za dużo słów o podobnym znaczeniu "całkiem sama, bo bez Ciebie"- ten wers mi się najmniej podoba, jakoś razi i pod spodem powtórzone "Twoje" moim zdaniem zbędne bo wiersz i tak rytmu jakiegoś wyraźniejszego nie ma (chodzi mi o to, że jak wyrzuci się jedno słowo nic się nie zburzy). Właściwie tu czuję największy niedosyt - brak rytmu, który pomaga w czytaniu. Warto by jeszcze posiedzieć przy tym wierszyku :) bo ładnie chciałaś napisać o tej więzi z matką.

Serdecznie pozdrawiam
Natalia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Czasem wezmę wiadomości na ruszt i prześledzę tok wydarzeń   wojny i kataklizmy pójdą w ruch i założą kaganiec na ziemię   tragedia oślepi mnie nie zrozumiem czemu tak źle   na drodze znów niespokojnie piję wino gniewu czemu tak nierozsądnie   prawica łamie zasady jeśli jakaś istnieje wybiorę siatkę tajemnic spisek węszę.  
    • Czerwony promyk świtu — jeszcze płaski zapodział się w krągłości ust gorących. Przy brzegu żółwie jak jaskry. Pootwierały ptaszęta gardła blade. Krople dzwonią za                                   wodospadem.
    • @Alicja_Wysocka Spoko, nic się nie stało, niektórym polityka za bardzo weszła w krwiobieg i nie widzą życia poza nią
    • Kolejny utwór z serii "Echo":     Wrzaski – słychać wiry, głosy Szczęk siekier, toporów, mieczy Z prawej, lewej śmierci ciosy I ból ludzki – człowieczy   Siekają ciała, wyblakła nadzieja Tylko krew i ścięte głowy W oczach upiornych cieni zawieja Tnie świat na dwie połowy   I sen, i prawda gdzieś pomiędzy W ferworze wzrok mętnieje I trwoga, i rozpacz, mrok nędzy Miesza się, pęcznieje   W krwi zwłoki – przeżyte Na zbrojach krwawe znaki Ciała pocięte, mgłą nakryte I ulga, bo ból znikł wszelaki   A tam dwóch krzyczy, śpiewa Wśród obłąkanych rycerzy Swym krzykiem żywych zagrzewa Bez modlitw, pacierzy   Ze śpiewem tną i walczą Mieczami i krwią świeżą Obecność swoją znaczą Pod stopami trupy leżą   Nikt nie wie skąd siłę I skąd biorą natchnienie A w środku krew przez żyłę Czerwonym strumieniem   Lecz buch i buch, i po chwili W błoto ciężkimi kroplami Martwi – ci co żyli W żyle krew nie strumieniami   Lecz martwą, zastygłą rzeką Co nurt swój wstrzymała I upiór pod powieką I śmierć uparta – wytrwała
    • @Berenika97 No mniej więcej coś takiego :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...