Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pospiesz się. Przed nami most,
złe przecznice, światło po drugiej
stronie miasta, głębokie dziury na drodze.
Przed nami mogą być jeszcze tory,
różnej długości pociągi i trzask. Więc
dodaj jeszcze mnie do tego, bo nie zdążysz
na ostatnią kłótnie, Candle In The Wind
zapomni , że było przez ciebie słuchane o
godzinie 22:08. Chcę jeszcze zobaczyć kwiaty
schnące w wazonie, na które nigdy nie
było cię stać i ulice zmieniające się powoli w
śliski lód - teraz to już na pewno umrzemy. Bez
świadków, z kurzem na sukience zastygnę i twoje
ciepłe dłonie zastygną, w sobie zastygniemy
na tylnym siedzeniu malucha.

Opublikowano

kiepściutkie nie.
może bardziej pominięty jest aspekt tej uniwersalności - co by każdy znalazł cos dla siebie. Tworzy się słowotok peelki skierowany do kogoś tam z puentą w maluchu.
Co na nie: "złe przecznice" i "ciepłe dłonie"
taki -db, ponieważ umiejętnośc prowadzenia słów na poziomie.
Pozdrawiam serdecznie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


no po takim wyróżnieniu to ju można z całą pewnością powiedziec ze tekst świetny :)

ale zostaw "stronie" w wersie z po drugiej - będzie ładniej :))

o ile najczesciej podobają mi sie zakonczenia to tu genialny jest początek :)
z koncówką już gorzej bo ten maluch to problem - widać ze to zmyślone :P (tylko jeszcze nie wiem czemu) a jeśli nie zmyślone to współczucia i wyrazy uszanowania :D - tam sie siedziec nie da a co dopiero "zastygać" ;D

pozdrawiam :)
Opublikowano

Kladiusz nie mów, że świetne bo powiedzą, że robimy kółko wzajemnej adoracji;)

hehe jakoś wystarczyło mi źle skomentować kilka utworów i już każdy mój wiersz jest beznadziejny, ciekawe, ciekawE:)
ale mnie się podoba, jest przynajmniej ciekawie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Być może dlatego, że Vincent van Gogh kojarzy Ci się z archetypem malarza, zastępując w twojej wyobraźni signifié przypisane do signifiant „malarz”.   Nie przepadasz za jego twórczością, ale ukonstytuował się on w Twojej głowie jako synonim artysty.   Dlaczego? Ponieważ jest ikoną kultury masowej, a dodatkowo – poprzez nasycenie barw, trójwymiarowość (grube nakładanie farb) i oryginalność – jest niezwykle wizualny.   Jego warsztat malarski nie był akademicki, do tego stopnia, że ludzie ulegają złudzeniu, iż byliby w stanie sami namalować „Słoneczniki”.   Nie przepadasz za nim ze względu na (pozorne?) braki warsztatowe i właśnie tę iluzję łatwości.   Pojawia się jako pierwszy pod etykietą „malarz”, ponieważ jest głęboko zakorzeniony w popkulturze i operuje silnym obrazem.   Swój pośmiertny sukces Vincent zawdzięcza kulturze masowej – bez niej, braki warsztatowe (?) przesłoniłyby wizualność i oryginalną ekspresję tej sztuki.
    • I choć ulice wąskie straszą czasem jadem,   choć wśród zgorszenia żądzy wodospadem rozdziela się brud, szaleństwo ulicy,   wokoło nędznicy i rozpustnicy i ludzie dzicy, choć z okna ktoś krzyczy, w piwnicy ktoś ryczy, zza rogu ktoś syczy, ktoś tobie źle życzy,   znikają sceptycy i szerzy się mistycyzm i choć przecznicę od tej przecznicy dzielą kierownicy, łóżko ladacznicy, skupy alkoholu i maratończycy,   tu dzieje się wszystko, to tylko się liczy.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • do dziś nie potrafi pogodzić się z tym ani tego zrozumieć czemu tylko dlatego ze jeden raz nieświadomie się pomylił to piękno o którym marzył zamieniło się w jedno wielki gówno którego śmierdzący zapach ciągle za nim podąża a przecież otaczają go tacy którzy ciągle popełniają błędy albo się mylą - a mimo to ich marzenia się spełniają i pachną jak perfumy
    • leki z bożej apteki- żegnam Panią samotność- - kiedy się rozpuszczą. po coś nie siedzę przy biurku po coś nie stoję przy maszynie po coś nie pcham wózka                    ... rozglądam się wkoło kwiaty, kiście winogron, słońce w środku              suszone śliwki cisza, ta cisza przerywana śpiewem rozglądam się i rozgaszczam w krótkiej chwili kiedy ludzie o niedorzecznie wielkich sercach dźwigają też moje jestestwo. Obiecam im jutro, że zerwę z toksycznymi osobami i złymi nawykami; będę zasypiać o 22 i kłaść się o 19           pisać wiersze                     o mięcie, rozmarynie i melisie                    ...      
    • @Alicja_Wysocka     jakaś niezdrowa nadprodukcja myśli?   bo jestem raczej milczkiem:)   i kocham ciszę!    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...