aleksandra świetlanowicz Opublikowano 5 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Marca 2006 na w pół przytomna wsłuchuje się w muzykę strumienia wody powoli wypływającego na kafelki w łazience przymykającymi się oczyma podziwiam ich piękno wciąż intensywniej zabarwianych moją hemoglobiną już nie czuje bólu receptory przestały działać ostatnie impulsy przepływają przez synapsy do kolejnych neuronów lecę w dół czuję tylko tę słabość zapadanie się w sobie niczym gasnąca gwiazda dążąca do całkowitego kolapsu jest coraz ciemniej tak ciemno, że nawet Planck nie wykryje tu żadnego promieniowania jest tak dobrze jestem taka lekka, wolna tak przyjemnie tak błogo nic nie czuć nic nie ma nagle zapala się światło przerażający ból przeszywa moje ciało przeraźliwe zimno jestem znowu w piekle czemu mnie uratowaliście? czemu odebraliście mi moje niebo – moją nicość? daliście mi szanse? przy życiu tylko jedna myśl mnie trzyma że jeszcze raz to poczuje że jeszcze raz dane mi jest przejść tą cudowną drogę – z istnienia w nieistnienie
stanislawa zak Opublikowano 5 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Marca 2006 według wedługa też -ale smutne że młodzi myślą o samobójstwie, rozpacz, niespełniona miłość, szkoła, rodzice, winni są wszyscy, ale dobrze że potrafisz ubrać to w słowa i wyrzucić swoje,( nieswoje) odczucia, po przeczytaniu, uświadamiamy sobie ze to jest głupie, zycie jest o wiele ciekawsze, daje wiecej rozwiazań na wypisanie uczuć w nowym wierszu! pozdrawiam ciepło
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się