Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nadepnęłam bosą stopą na kapsel po piwie
tyle razy tłumaczyłam byś po sobie sprzątał
teraz zanieś mnie do chirurga

i co ja mu powiem?

tak po prostu
że to normalna sprawa
że cię kocham
i że to był ten sam kapsel
który tydzień temu zranił moją dłoń?

ale się nie zmienisz

jutro pewnie korek od szampana
wystrzeli mi w oko

będę cię dalej kochała

a za miesiąc napiszą na nagrobku
przecięła sobie tętnicę szyjną tulipanem

Opublikowano

Muszę przyznać, że trochę mnie zaskoczyliście, bo to pierwsze negatywnie nasycone komentarze do tego wiersza, na innych forach zdobył wysokie oceny. Mimo wszystko dziękuje, wasza opinia skłoniła mnie przynajmniej do zastanowienia się nad nim. Zobaczymy co z tego wyniknie. Nie uzałabym go jednak za śmieszny wierszyk, wręcz przeciwnie. Porusza dość ważny temat, chociaż może w trochę ironiczny sposób. Pozdrawiam.

Opublikowano

może to jakieś pechowe forum...
ja podpisuję się pod poprzednikami, też uważam, że potrzebne jest dopracowanie
dla mnie skrzypi w stylu języka pierwszej zwrotki
w ostatniej nie pasuje mi nagrobek, bo o śmierci w taki sposób jest ukazana w gazecie, akcie zgonu lub plotkach sąsiadki
pozdrawiam

Opublikowano

a mnie się w ogóle nie podoba... zwłaszcza ta spowiedź przed chirurgiem- bez sensu
gdyby odjąć mu tej dosłowności, zmniejszyc ilość słów to może, może...
póki co- nie

pozdr, fr.ashka ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Na brzegu   ktoś  wspomniał o czasie jak o rzece   stałem nad brzegiem i patrzyłem jak woda niesie liście z wczoraj do jutra   w tle starożytny bóg o oczach kota mrugał leniwie a my w pośpiechu wymienialiśmy sekundy na bilety do nigdzie   kontekst byłby kluczowy ale siedzieliśmy  w ciemnej sali i czekając  na napisy końcowe   czy to już koniec czy dopiero początek  gdzie duchy wymieniają się opowieściami o zapomnianych życiach na ostatniej stronie księgi   puste linie czekają na słowo które nigdy nie padnie  
    • Płynie prąd, prąd to życie, Prąd sposobem na przytycie, A ja tyję od przepychu, Które prąd mi przyniósł w życiu. Światłem świeci, silnik kręci, Na to zawsze są klienci. Stąd też właśnie ja z woltażem Połączyłem się mariażem.   Gdzie tam śluby, jest kochanka -Prądem napełniona szklanka. Nic nie grozi z niej wypicie, Kładę na to własne życie.   Słuchaj tego, nie żartuję, Czasem z prądem się siłuję, Że mnie kocha, to kopnięcie Mi nie straszne pod napięciem, A gdy czasem się przytulę, To mnie potraktuje czule. W głowie ci się nie pomieści, Lubię kiedy tak mnie pieści. Niech już będę romantykiem, Pysznie jest być elektrykiem.  
    • @violetta @widelec @Charismafilos @tie-break, generalnie, wierszyk miał się przyłączyć do zabawy pod tytułem poezja męska w damskim wydaniu, ale wyszła z tego lipa, przez literówkę w "chciałabym", peelek miał być facetem,  pewnie mi moja podświadomość przebiła język i zrobiłam z niego babkę, dokonałam korekty płci, na właściwą;) 
    • fajnie, zapraszasz?
    • mamie     w twoich oczach szukam błysku zrozumienia zagubił się w gęstej mgle splątanych myśli i nagle wszystko wokół stało się obce choć usta zapomniały już moje imię uśmiechasz się jeszcze rozpoznajesz sercem    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...