Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jak może być wiersz, w którym drzewa
i dom, płoty sadzone w ziemi są proste.

słowa puszczane jak mydlane zabawki
w kałużach dopiero nabierają kształtu

życia. Wszystko jest wyjątkowe i chce
robić z ciała długie krzaczaste badyle –

żeby bociany zmieniały czas i wymagania.
Nie sięgnie ptasi dziób, deszcz, jedność w

moich uszach widziana słodkim liźnięciem
jaszczurki. Nie wiem rozmnaża zmarszczki

na czole, szyi, dłoniach – miały trzęsącą się
miłość na kilka sposobów. Prowadzę kalekie

nogi, moje piękne kalekie nogi do bramy w
miejscu gdzie będzie ich miliony. Zacznie się.

Opublikowano

No tu widzę oraz czytam, że znana Autorka, którą podziwiam również za urodę na równi z Bezetem, ale to nie Jej zasługa chyba jednak, nareszcie popisała się spojrzeniem dziecka na trudną rzeczywistość, jakby nie było.Te drzewa oraz płoty jak i mydlane bańki, niewątpliwie erotyczne dają skojarzenia, aczkolwiek krzaczaste badyle sugerują sprytnie o zamiłowaniu do doświadczonych panów. Co ja tu, a tu jaszczurki, co w literaturze antycznej uznane jest za przejawy orgazmów (ech, gdyby tak). Na koniec nogi umęczone dały znać o nich że, a jakże inaczej. Ech. Poczytam jeszcze, może coś rozsądnego przyjdzie do spleśniałej głowy. Ogólnie, pod Bezetem. Ech!

Opublikowano

Regino, cieszę się że eksperymentujesz z formą, ale wydaje mi się że ta wersyfikacja, szczególnie na początku wiersza nie jest poprawna, nie wprowadza "nowych znaczeń" a jedynie utrudnia czytanie, coś bym tu pokombinowała :) poza tym zmieniłabym początek na : "jak może istnić wiersz" bo "być" brzmi dość tępo, jakoś obco. Oczywiście nie jestem wyrocznią, więc nie przejmuj się tym jakoś bardzo:)

tematyka aktualna także dla mnie:)

nie wiem

pozdr. a

Opublikowano

Agnes wiem o co chodzi, ale z tym być dałam celowo, chociaż brzmi rzeczywiście sztywno:) dziękuję za wzgląd i dobre rady, jak zwykle można liczyć na Ciebie.

Panie Stefanie,
panu się zawsze erotycznie kojarzy, pan ma większą wyobraźnie niź ja, mówie to panu, pan niech bajki pisze:)

dziękuję za komentarze:)
Regina

Opublikowano

przeczytałem już kilka razy, i kilka razy zgubiłem się w czytaniu; jest tak - że początek zaczyna się podobać do : "robić z ciała długie krzaczaste badyle"; z tym nie wiem co zrobić, jak przyjąć;
potem odnajduję się, zwłaszcza w pięknym zwrocie: "Nie wiem rozmnaża zmarszczki na...", ale "trzęsąca się miłość" wyrzuca mnie z wiersza, do którego w ostatnich dwóch wersach nie sposób powrócić; nierówny, już od tytułu rodzi wątpliwości o jego stronie artystycznej; J.S.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ogień zadecydował   Urodziłam się na wsi sąsiadującej z dobrami Krasińskich. Choć moi przodkowie mieli tak samo piękną genealogię, nie byli aż tak światowi. Tam paryże, tiurniury, mitenki, opery, tartinki i paszteciki oraz niełatwa tożsamość polityczna, tu kościółek, wota, pielenie w rękawiczkach. Kultura? Mamusia Helena czytała nam modulowanym głosem Trylogię oraz książki Mniszkówny. No i ten kawałek czerwonego baldachimu nad głową...   Miałam rodzonych brata i siostrę oraz przyrodnią – Wacię. Reginka i Janinka zmarły w dzieciństwie. Mieszkaliśmy w całkiem sporym dworku, w którym mieściła się jeszcze szkoła oraz pokoje wynajmowane przez pobożnego Żyda. Mój tatuś zarobił pieniądze w Stanach Zjednoczonych po pierwszej wojnie światowej. Pracował w Pittsburgu. Wrócił z gotówką, tylko że nieubezpieczony.   Kiedy straciliśmy nasz dom przez szalonego podpalacza, rodzina już tak chętnie nie przyjeżdżała. Wolanty, frykasy, przyjęcia i tańce skończyły się nagle, jak za dotknięciem różdżki złej wróżki. Dworek rozpłynął się w marzeniach i tęsknocie.   Po raz drugi ogień zaingerował w moje życie, kiedy hitlerowcy rozstrzelali mojego narzeczonego, Janka – żołnierza Armii Krajowej. To był dla mnie ogromny cios.   A po raz trzeci... to już była inna historia.   Otóż po wojnie Wacka uciekła do Warszawy, bo chciała zostać artystką cyrkową. Tatuś uważał, że zejdzie tam na „złą drogę”, więc opuściła dom potajemnie. Z cyrku nic nie wyszło, ale w Warszawie poznała swojego męża. Mieli fabrykę wiatraczków. Kiedy ich odwiedziłam, byłam bardzo zadowolona. Nabrałam tam „ogłady”. Od tamtej pory, co jakiś czas przyjeżdżałam na wieś i wtedy mówiono o mnie: „ta warszawianka z wysokim czołem”.   Bawiło mnie to. Któregoś dnia zaprószył się jednak ogień z pieca i cała fabryczka spłonęła. Ratując dom, gasiłam ogień gołymi rękami. Znalazłam się w szpitalu w stanie krytycznym. Lekarze chcieli amputować mi rękę. Moja siostra nie podpisała zgody i zaryzykowała.   Po operacji miałam rysy na urodzie. A na udzie, po przeszczepie, nosiłam pamiątkowy napis: „Loth”. To nazwisko wybitnego chirurga, który uratował mi życie i kończynę. Na wsi mówiono złośliwie: „Klara staniała”.   Może i staniała, ale męża dostała dobrego. Powiedział mi wtedy: „teraz to już moja ręka”.
    • @Gosława   Reniu:)   mozesz wszystko:)   ale nie mów nam........bo Twój avatar krzyczy do nas, że jesteś dziewczyną z całym życiem przed sobą:)     niech każdy dzień będzie dla Ciebie szczęśliwy:)))   a życie niech tka przed Tobą welony przyjemności:)   codziennie:)   i na zawsze:)      
    • @LessLove  to bardzo precyzyjne i  trafne odczytanie. To rzeczywistość, która się kruszy, nie ma iluzji, gdy się człowiek przygląda to zostaje beton zamiast galerii. Na poczatku wydaję się, że jeśli pojawi się dialog to ktoś odpowie. Nie ma tu walki, jest akceptacja rezygnacji. Uczucia są zime. Wszysko sprowadza się do betonu.  Dziękuję za tą świetne i dokładne odczytanie.  Pozdrawiam serdecznie
    • @Migrena dzięki

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @violetta Wnusia w Warszawie, a Ciebie tam nie ma.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Można zlecieć   Miłej zabawy.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...