Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

(walentynki - czy dla wszystkich?)

Siedzę przy barze, pusto koło mnie,
Zaserwowałem małą wódeczkę.
Gdzieś w tle szmer ludzi, kominek płonie,
Myślę - odpocznę sobie chwileczkę.

We własne wnętrze już daję nura,
Gdzie roje myśli - oj chyba z tysiąc
I nagle słyszę jak ktoś akurat
Pyta: Przepraszam, mogę się przysiąść?

Proszę - burknąłem, w nadziei cichej.
Moja samotność jeszcze przeżyje.
Nadzieje płonne. Znów prośbę słyszę:
"Stawiam, czy pan się ze mną napije?"

Jegomość - owszem fryzura z kitą,
Kolczykiem w uchu, retusz na twarzy.
Koszula - żabot, ciemny garnitur,
Ten sposób mowy - coś mi kojarzy.

Rozmowa toczy się w tempie szybkim,
Historia, mity rzymskie i greckie.
W kulturze widzę jest bardzo bystry,
Nawet kojarzy, kto Penderecki.

Nagle komplement wali mi ostry,
Że: miły, czysty, prawdziwy "domin'
I że dla niego relaks to boski,
Wtedy jak komuś przeczyści - komin.

Mówiąc trzepotał firanką powiek
I wzrokiem przeszył, co do dziś czuję.
Szybko przebiegło mnie zimne mrowie.
Uciąłem chłodno: "Nie reflektuję!"

Odszedł jak pies, co zbity został.
A ja wam wyznam i to nie w strachu;
Że do komina może się dostać
Kominiarz i tylko do tego -
co, jest na dachu!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Autor dobrze się porusza po zakamarkach barowej duszy poetyckiej. Opiewa, niczym wieszcz, wrodzoną towarzyskość, szanuje, zgodnie a odpowiednią Dyrektywą UE , tolerancję dla inności wszelakich. Lekko, jakby, w rozwijającej się dynamicznie akcji, za mało ubzdryngolony.
Może mniej soku jabłkowego, a więcej zubrówki. Co prawda, włazi wreszcie na dach po szczęście, a to jest wykwintne, kmicicowskie bym rzekł był. Ogólnie pod Bezetem.
Opublikowano

...tak ten wiersz to chyba był pisany po wychyleniu niejednego głębszego. sztuczny, na siłę i co jeszcze?trzeba jeszcze coś dodawać?jeżeli tak bliskie autorowi są wiersze z "pod blatu" to radzę Wojaczka poczytać i nabrać trochę respektu. Oczywiście chcialbym życzyć powodzenia w dalszym pisaniu bo pisać warto.

Opublikowano

widzisz, drogi Imienniku, trzeba się było zgodzić,
i swoje spełnienie opisać wysyłając na końkurs;
o jedno doświadczenie mniej - to i mniej szans! :))
a wiersz taki potoczysty - zal, że nie potoczył się dalej,
w Zwycięstwo braterskiego Obcowania Narodów i Ludów. J.S.
NIEZROZUMIENIE MOMENTU HISTORYCZNEGO
będzie brzemienne w skutki; a tak prywatnie: gdzie ten bar?

Opublikowano

" Odszedł jak pies, co zbity został.
A ja wam wyznam i to nie w strachu;
Że do komina może się dostać
Kominiarz i tylko do tego -
co, jest na dachu! "

Kto jest tym kominiarzem i może ...
Albo kto jest tą kominiareczką
Która wchodzi z wódeczką
Mniemam iż to wyobraźnia gorze

Opublikowano

Stefanie!

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dziękuję za tak obszerny komentarz. Nie ukrywam, że zawsze byłem dyspozycyjny i starałem się postępować zgodnie z odpowiednimi Dyrektywami UE. Masz rację mniej soku jabłkowego, ale więcej śliwowicy - "Za zdrowie bawiących się na tym forum" - mocna 67%. Ja do wysokości 100 m mam lęk przestrzeni, powyżej już nie, może kominiarz wejdzie na dach po szczęście?

Władysław Tarnowski!
Nie pomyliłeś się trzeba walnąć setę. Ale czytał będę Suchowicza no może wyjątek zrobię dla Waligórskiego, Kaczmarka albo Koffty. Najważniejsze zachować siebie. Nie rozumiem dlaczego tylko chciałbyś mi życzyć powodzenia, może życz mi powodzenia - ale to chyba śliwowica. Dziękuję za komentarz.

Dora!
Dziękuję, że zajrzałaś (ciekawe - co Ci się podoba ?)

Stasiu!
Ty nie ryzykuj. Kominiarz w barze i "ten guzik barowy", Kominiarz w barze potrafi być niebezpieczny - czasami czyści wszystkie kominy po drodze, nie wiem czy za cenę guzika warto- uważaj!
Miło, że wpadłaś

Romanie!
Aż nie wierzę,że nic spieprzonego nie widzisz (literówka w tytule i nie wiem jak poprawić) Masz rację - grunt to postawa obywatelska:).
Dziękuję za komentarz -
dyg:)

Jacku!
może i masz rację, że wiele staciłem, ale jak wiesz wena przychodzi, kiedy człowiek cierpi :))
No kto opisuje szczęśliwe spełnienia.... - nikt.
"Nieporozumienie momentu historycznego" przepraszam pachnie Wiosną Ludów. Jeszcze byś Miedzynarodówkę przypomniał. - nie wiem czemu cały czas widzę analogię ..........
Aha bar na Placu Trzech Krzyży w Warszawie obok dawnej siedziby Szpilek

Krzysztofie!
Dziękuję -
Z tą kominiareczką z wódeczką, to trudna sprawa
ale będąc z kominiarzem to musisz uważać
gdyż sytuacja w życiu nie raz zastanawia
czy w komin ktoś nie włazi lub komin obrabia


Pozdrawiam Jacek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie zawsze można być sobą czasem się w tym nie mieścimy jesteśmy sobie obcy   nie zawsze to co obok cieszy bywa że mocno boli mimo iż bliskie   nie zawsze mamy rację bywa że przegrywamy nie dajemy rady   nie zawsze nasze myśli są jasne jak gwiazdy bywają ciemne   nie zawsze prawda miła bo życie to tylko moment który czasami kłamie 
    • @Poet Ka Zakresu kres, zmyślnie i skrzętnie uporządkowany chaos.   czasem trzeba się zgubić w życiu, żeby odnaleźć w słowie - i na odwrót. Listy słów, listy miłosne, listy zakupów, listy zadań, listy gończe... kiełkuje mi tu nowa myśl, dziękuję za inspirację :).    
    • Czasem szukam tego co w recenzji ale inna historia powstaje   mężczyzna i kobieta pięknie toczą losy obfitujące w lekkość   może przy stole jej historia obudziła serce   rodzice to tylko woda która spada na sadzonkę lubią gdy słońce żyje   niby nic ale nie wiedziałem poczęstuje się więc ciastkiem i zasiądę do stołu.
    • @Wiechu J. K. Dzięki:)→Aczkolwiek nie wiadomo, czy owe "niezapominajki" mają tak super. Chyba czasami lepiej, tak dokładnie aż wszystkich aspektów życia, nie pamiętać? Może? fajnie by było, gdy byśmy mogli wybrać, co chcemy, a co nie? Życie, podobnie jak filmy, opiera się na "kilku powtarzanych schematach" tylko w "niekończonej ilości rożnych odsłon" Stąd taka puenta:)→Pozdrawiam:~)   *   @Marek.zak1 Dzięki:)→Zapewne coś w tym jest. Spojrzenie na własne myśli i zachowania, bywa przeważnie bardziej wyrozumiałe, niż na cudze. A zatem nie zawsze, aż tak obiektywne. Tak samo, jak bezpieczniej uczyć się na błędach bliźniego, niż na swoich. Jednakże wspomniane: swoje, są bardziej przekonywujące, w sensie doświadczalnym, na własnej skórze. Chociaż i tak pomimo tego, potrafimy popełniać, te same błędy:)→Pozdrawiam :~)   @obywatel Dzięki:)→No niestety, w jednej głowie i jest to też męczące, chociaż czasami, przydatne. Miewam za dużo wyobraźni i różnych myśli w klepkach i bywa tak, że nie jestem pewny, obecności tej… piątej:~) No właśnie. Nie chciałem tak do końca tematy zgłębiać, w zwyczajowych aspektach, gdyż niektórych i tak bym nie ogarnął, albowiem poza granicę możliwości własnego rozumu, żaden człowiek nie wyjdzie→Pozdrawiam :~)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...