Sceptic Opublikowano 25 Lutego 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2006 w starym notatniku znajduję historyczne wzmianki "piątek - sprawdzian z fizyki - akustyka" "za tydzień geografia fizyczna afryki" "autobus 20:53" bezskutecznie usiłuję szukać w sobie odpowiedzi ile wynosi próg słyszalności fali jak nazywa się najwyższe wzniesienie wyżyny abisyńskiej dokąd miał mnie zawieźć autobus zniechęcony poszukiwaniem przechodzę do pytań ważniejszych czy byłem wtedy szczęśliwszy niż jestem jakie nosiłem buty jaką czytałem książkę nic. czy byłem wtedy sobą brak dowodów gdy odkładam stary notatnik na półkę odzywa się we mnie nieśmiało poczucie winy nie powinno się przecież czytać nie swoich notatników.
Jerzy Rybak Opublikowano 25 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2006 chyba warto z tym do Warsztatu. zmarnowany pomysł.
Espena_Sway Opublikowano 25 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2006 mnie się treść bardzo podoba. choć mam propozycję, by trochę z formą pokombinować. Sceptucu, przecież znam Twoje możliwości :P pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)
Czarna Perła Opublikowano 25 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2006 mnie się miło czytało,ciekawe. pozdrawiam ciepło
indianeczka poetry:) Opublikowano 25 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2006 Dla mnie extra! tajemniczy, wciągający, dobrze się czyta... czego chcieć więcej? ;)
Eugen De Opublikowano 26 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Lutego 2006 Zgadzam się z dzie-wuszka. Prozowate wyliczanki, druga część i "zwrotne" zakończenie - tak! Trawj przy wyborze pisania! Nie zmieniaj hobby! Pozdrawiam.
Noe-Gd Opublikowano 28 Lutego 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2006 TAK "CHŁOPCY" BAW Tera napisał: Sceptic napisał: Ja - apropo dyskusji teologicznej - pragnąłbym nadmienić, że jakkolwiek - jako filozof z zmiłownia - znam dobrze i tomizm, i augustynizm, i nieźle scholastykę, i coś tam wiem o personalizmie i neotomizmie (tak na wypadek, jakby mnie Neo filozofią straszył) - to mimo to jestem zagorzałym ateistą, czy wręcz antyteistą i antyklerykałem. Ale wypowiadanie tego poprzez "sram na twojego jezusa" wydaje mi się cokolwiek prostackie. to chwalenie sie nie ma sensu. jakbym rozmawiał z powaznym człowiekiem to był pisał 'nie podawaj mi jezusa za przykład bo...". gadam z nim i urzywam sram. a że to moze prostackie wobec szcunku do innych, ich wiary mnie nie interesuje. to żadna cnota trudno nie przyznać ci w pewnych kwestiach racji... -------------------------------------------------------------------------------- Dnia: Dzisiaj 18:49:09, napisał(a): Sceptic Czytelnik Komentarzy: 730 IĄ SIĘ U MNIE:
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się