Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

[oczywiście konkursowy]

płowieją tęsknoty pierzaste
odległe bledną wspomnienia
odchodzą młodzieńcze igraszki
do lamusa zapomnienia

wszystkie kamasutry i żądze
cielesne potrzeby i zbytki
nie spełnią się za żadne pieniądze
chyba że polinezyjskie chwytki

wór wspomnień zamyka w rozkroku
staje na rozstajnych drogach
dźwiga jałowość natury
na wpół przygiętych nogach

łzy leje rzęsiste, kryształy twarzy
ciśnienie jak zając mu skacze
jeszcze młódka mu się marzy
choć w stawach wysiadły wahacze

i tak powoli coś każdemu odbiera
to pamięć to jaja to zdrowie
starość- cieżka cholera
jak jej uniknąć - kto powie?

nie śmiej się młody człowieku
i ciebie starucha chwyci w swe macki
i ty dojrzejesz do takiego wieku
gdy nałożysz na talerz ze dwa krowie placki

i ciebie starość ostro popieści
nie ujdziesz jej lepkim dłoniom
i w twoją skórę cielsko swe zmieści
nawet nie musisz się schylać po nią

wnuki zabiorą całą twą kaskę
reumatyzm zeżre ci kości
na odchodne pociągniesz laskę
- drewnianą podpórkę starości

Opublikowano

Tytuł ratuje dzieło, reszta taka jakaś wypracowana!
Jakby za długo chodziła autorka z wierszem. Ta regularność zabija poezję - więcej niespodziewajek, ba! szaleństwa. Tylko tytuł - piękny (i na reklamę do przedsięwzięcia z wiersza Pani Ewy Kos się zda).
dyg
b
[color=red]Q[/color]

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • zmęczenie, niemy bezwład trochę bólu głowy stąpam po chmurach od spodu roztapiam się w pościeli ...flanelowej w łosie ze złamaną nogą samość jest nudna jak flaki z olejem wiersze mdłe i tak jakoś bez perpektywy chciałoby się odkryć życie na nowo zgrać z hiperprzestrzenią być na nowo
    • Nauczyłem się dostrzegać Albo ktoś mi podpowiedział Patrz - jak wszystko się zmienia Bo prawdziwa miłość nie zawiedzie   Powiedz czy o tym myślałaś Że uczucia mogą zdezerterować Dojrzeć się od niechcenia Potrafią zmienić kolor oczu   Wiesz to dość dziwne jest Gdy wszystko w co wierzyłaś Rozsype się w pył , uleci Zostaje samotność i bezradność   Plany i przyjaciele znikną jak letnia mgła Logika nie ma tu zastosowania Alegorie też nie są nikomu potrzebne Poezja staje zwyczajnie mdłą   Czy to nazywamy prozą życia? Szczęścia jak Jerzyki lub Albatrosy Szybujące nad wypatrującymi oczami A marzenia zbyt ciężkie żeby wzlecieć   A prawdziwa miłość ponoć nie zawiedzie Tu euforia stagnacja nienawiść Jak konflikt zbrojny gdzie nie ma wygranych Wszyscy cierpią i chcą zapomnieć
    • @Marek.zak1

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Aż sobie sprawdziłam co AI ma do powiedzenia na ten temat: Godzina Wilka: Czas między drugą a czwartą nad ranem, uważany za moment największej podatności na lęk, ale i największej szczerości wobec samego siebie. Wtedy powstają wiersze najbardziej surowe i pozbawione masek.   Chyba nie ma na to lekarstwa i wiesz co, nie wiem czy bym chciała, Marku. Już wolę być ledwie żywa od wiersza.   Pozdrawiam z uśmiechem :)
    • Wiele pytań gorzkich i trafnych , a na końcu prawda w pytaniu retorycznym, to jest i takie jest właśnie życie. Szczęśliwe są w nim tylko chwilę jak śpiewał Rysiek Riedel  Pozdrawiam serdecznie kredens   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...