Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kładąc rękę na twoim udzie
widzę dom rodzinny i
nie wiem czemu,
widzę piece kaflowe
a w nich żar oślepiający
I nie rozumiem ,dlaczego
właśnie wtedy jest
bezpiecznie ,swojsko
I świątecznie

Jakbym

Widział duży pokój
a w nim choinkę przybraną
tak pięknie – jak zawsze
do sufitu wysoką,
pachnącą lasem
i bajkami o krasnalach,
a przecież oni,
nigdy nie kładli
rąk na twoich udach



prawda Kochanie?


Noe-Gd R.D.J Gdańsk 20.02.2006/16.25/ [email protected]

  • Odpowiedzi 61
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Dzień dobry. Kiepski wiersz. Miało być sentymentalnie a wyszło żałośnie.
Ponadto: Jest Pan pozbawiony kultury osobistej. Coś się człowiekowi robi, widząc takie coś:
http://www.poezja.org/debiuty/search.php?action=show_user&user_id=6799
Doprawdy żałosne. Jest wiele innych stron, gdzie można publikować swoje prace. Może tam bedzie Panu lepiej, bo na chwilę obecną nie widzę w Pana pracach żadnego postępu.

Opublikowano

Panie Amras czytałem ,ale tylko trochę u pana "wiersze" ,tylo trochę bo więcej nie dałem rady ,radzę znaleźć sobie innego "konika", a to ile daję u kogoś komentarzy jest moją sprawą - regulamin ogranicza? nie? to niech pan pozostawi tego typu stwierdzenia ( żałosne ) dla kogoś bliższego sobie.żegnam. i nie zapraszam.

Opublikowano

lady cała przyjemność po mojej stronie:-) miło było cię poznać, tylko nie wiem co (...) za tobą przybiegł ,nasłałaś kogoś z kółka wzajemnej adoracji pewnie...hm...więc amiast pisać tu ze mną - lepiej sobie powpisujcie super komentarze.pa pa :-)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



A czy ja regulamin złamałem??? Dałem Panu chyba dobrą radę. Ponadto zwróciłęm się, w przeciwieństwie do Pana z pewną stagnacją(a porsze wierzyć- trudno było). Z reszta. Sam Pan powiedział- regulamin nie ogrnicza liczby komentarzy. Wyraziłęm swoja subiektywną opinię. Naprawde.. .troszkę pokory. Albo inne forum, bo na razie robi Pan tutaj bałagan.
Opublikowano

Trzymasz rękę na moim udzie
też widzę dom rodzinny
ale mam centralne od jakiegoś czasu
włączone na piątkę
gorąco mi grzeje
i czuję te święta
między tymi udami

Jakbyś

Widział ten pokoik
i sztuczną choinkę
dwa łańcuchy
dziesięć bombek
święta masochisty
i ciągle ciepło
między udami

jak Ci się podoba?:D

Opublikowano

słabo wg mnie;
wersyfikacja, interpunkja i wielkie litery, wydają mi się conieco przypadkowe; treść jest nieciekawa, nudna wręcz;
ogólnie, moim zdaniem, bardzo kiepsko;

pozdrawiam serdecznie

PS kultura osobista świadczy o człowieku...

Opublikowano

Ludzie , ja was nie prośzę o komentarze ,wręcz odradzam - idźcie w pokoju ,po co mam wam przejechać po Ego? - wszak to zaboli. więc sio ! sio ! odemnie , idxcie sobie drapać piórami na swoje podwórka..:-) sio sio sio haha ( naiwniacy sądzili ,że ja tu przyszedłem dla ich pochwał...grafomani itp. )

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •   Klaustrofobia podziemi rosła, im bardziej puste okazywały się kolejne pomieszczenia, nagie i ascetyczne w swoich małych pokutach. Brakowało jednego przejścia, aby cały poziom tworzył jeden spójny cykl, krąg piekieł, albo aureolę na głowie kościoła przemysłu. 

        Zderzony z ostatnią ścianą, Karol odwrócił się, żeby spojrzeć na ślady butów wybite w zalegającym prochu. Nie martwiąc się o pobrudzone spodnie, usiadł na ziemi i, aby nie musieć zamykać oczu, wyłączył latarkę. Rozczarowanie. Nienasycenie. Karol był zawiedziony - nawet nie fabryką, lecz samym sobą. Ciemność trzymała go w serdecznym uścisku, ale nadal dało się wyczuć drżenia przestrzeni z każdym przejeżdżającym samochodem, a spomiędzy zawieszonej pleśni przebijał się zapach płynu do prania. Może właśnie o to chodziło? Centrum zniewolenia jesteśmy my sami, próbujemy uciekać w egzotyczne kraje lub kariery, a mimo tego i tak nie możemy nigdzie znaleźć miejsca brutalnie prawdziwego, brudnego absolutu istnienia. Człowieka chowa się czystego, a dopiero jego zadaniem jest samogwałt - wyrwanie ze swoich trzewi czegoś, czym faktycznie można by powiedzieć, że się jest (bo przecież chyba nie ,,piątoklasistą”?). Mały chłopczyk zastanowił się nad zdjęciem z siebie wszystkich ubrań (o zgrozo - ubrań ,,do szkoły”), nad pozbyciem się fetoru higieny. Nie, to nie to, to byłoby głupie - myśli chłopaka wróciły z powrotem pod ziemię.

        Strużki wody zostawiały rude ścieżki spływając powoli po ścianach. Kiedy Karol z rodzicami mieszkali jeszcze w biedzie, w nędznym domku pod miastem, całe dnie upływały mu w jego ,,bazie” - wciśniętej pomiędzy rosnące na działce drzewa a siatkę ogrodzenia. Ze wstydem wspominał do dzisiaj dzień, kiedy grupka dzieci w jego wieku, w czystych ubraniach, na kolorowych rowerach, zapuściła się w jego ulicę (co było na tyle niezwykłą rzadkością, że jest to jedyna taka sytuacja, jaką Karol pamiętał), aż spotkali go, skulonego w swojej kryjówce. Z dziecinną ochotą próbowali z nim zacząć rozmowę, lecz on, jak nieoswojony dzikus, nie był nawet w stanie spojrzeć im w oczy. Speszeni, ruszyli dalej błotnistą drogą, która prowadziła chyba tylko do jakiejś żwirowni (sam Karol nigdy nie zagłębił się w tę uliczkę dalej niż koniec jego działki), najpewniej zapominając o dziwaku już w następnej minucie. Lecz Karol pamiętał to do dzisiaj. Pamiętał, jak po długiej minucie wreszcie dotarł do niego sens sytuacji, rzucił się on wtedy biegiem przez działkę, wyskakując spomiędzy krzaków na otwarte pole, biegł przez wysoką trawę z nadzieją zobaczenia jeszcze błysku ich plecaków, lecz przywarł wreszcie policzkiem do ogrodzenia, a na uliczce panowała absolutna cisza. Karol-dzikus wyrywał się z jakiegoś rezerwatu, wracając teraz na powierzchnię świadomości chłopca, jakby między rurami piwnicznej kotłowni odnalazł komfort zapomnianej bazy. 

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...