Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tak jak z pojedynczych róż,
powstaje bukiet ze snów,
tak z moich słów
napiszę wiersz dla Ciebie

Marto

O nocach i dniach,
o zdradach i łzach,
o wszystkim co jawne i skryte

Warto

Napiszę wiersz i wetknę
w bukiet czerwonych róż,
a tytuł dam mu taki:

Kocham cię nad życie

Marto
19-02-06 12:26 romdar77

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ależ, zaraz "wszystko", wystarczy tyle:
http://www.poezja.org/debiuty/search.php?action=show_user&user_id=6799
;))
/i.

wiesz jakby nie było po takim czasie wstyd czytać te stare rzeczy. ale na czymś człowiek sie uczył, dojrzewał.

drogi autorze przykro mi że nie pisałem takich słodkich tekstów. chyba mam za mało kolorowy telewizor

tera
Opublikowano

ja rozumiem (albo mi się wydaje).. luty - walentynki, ferie zimowe, coś tam jeszcze, chęć ogrzania, sratatata. Ale na Boga.. Marta nie była urażona? Może Warta w czymś pomogła - w końcu papier szybko mięknie. W każdym razie, proponuję poczytać trochę wierszy i oprzeć swoje refleksje na jakiejś porządnej poetyce, a nie na dyrdymałach, które po prostu wpadają do głowy, a stamtąd od razu na papier i na forum (albo nawet pomijając papier). Są pewne zasady, które wypadałoby wziąć pod uwagę, pisząc coś, co chcesz nazwać 'wierszem'. Nie znaczy to, że my (czy ja, czy co niektórzy tutaj) piszemy idealnie. Większa część od gniotów zaczynała;)
dla ułatwienia podaje link: http://www.poezja.org/debiuty/poems.php?wierszeautora=3011 - gdybyś w mojej 'przeszłości' też chciał pogrzebać;]

Opublikowano

http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?pid=239720#239720 o dzięki Ci, Wielki Poeto;) normalnie.. uśmiać się można:D hmm.. to taka wymiana?:> 'ja ci dam komencik, ty też mi dasz'? Klaudiusz zresztą o tym pisał. noo, gratuluję i dziękuję z całęgo serca!:) Co nie zmienia faktu, że utwory tych, których skomentowałeś (zemsta jest słodka;)), mają pozytywne komentarze. a Twój..? ee.. to tyle
ucałowania, itp.. (do następnego razu;])

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Światopogląd nowe bóstwo Słowian? Nie tylko.  Wszyscy tańczymy mu  Godowy pokaz jakby się  Miał zechcieć zdecydować
    • @Natuskaa  Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • @Czarek Płatak Wiersz zaczyna się od wyznania o ontologicznej pustce. Dziura w piersi nie jest tylko raną to okno. Podmiot liryczny sugeruje, że w środku nie ma narządów, serca, ani tkanki. Jest tylko "przejście" na drugą stronę. To stan skrajnej alienacji, w którym człowiek czuje się tak pusty, że przestaje stanowić barierę dla świata zewnętrznego. Obraz drzewa i ptaka wewnątrz klatki piersiowej jest fascynujący. Może symbolizować życie, które toczy się "obok" podmiotu, albo korzenie smutku, które w nim wyrosły. Często utożsamiany z duszą lub wolnością. Tutaj jednak ptak "chybocze" - jest niestabilny, niepewny, być może uwięziony w tej dziurze. Najbardziej niepokojącym elementem jest pętla. Słowo to budzi jednoznaczne skojarzenia.  Prośba "wyciągnij mnie ze mnie" to wołanie o ratunek przez destrukcję. Podmiot chce zostać oddzielony od swojego cierpienia, nawet jeśli ceną jest brutalne "wyciągnięcie". To paradoks: aby ocalić "mnie", trzeba to "mnie" wyrwać z ciała. Zakończenie wiersza przynosi smutną puentę. Po całym procesie "dosięgania" i "wyciągania", na końcu nie ma ptaka (duszy,życia). Zostaje tylko puste gniazdo. To symbol porzucenia lub ostatecznego dowodu na to, że nadzieja (ptak) dawno odleciała. Końcowe "puste gniazdo" zostawia dotkliwe poczucie straty i osamotnienia, którego nie da się już wypełnić. Moje iskry nadziei: podmiot liryczny nie jest sam, prośba o wyciągnięcie „mnie ze mnie” może być odczytana jako chęć transcendencji,     nie cofam ręki widzę przez ciebie prześwit na drugą stronę lęku.   wchodzę w to drzewo, w puste miejsce po biciu, gdzie chybocze się cisza.   nie pętlą, lecz palcami rozplątuję twoje „mnie”. nie bój się pustego gniazda -   to tylko dowód, że to co w tobie żyło, wreszcie potrafi latać.
    • @Gosława  już dobrze, w porządku, nie kłócę się wcale. EOT
    • Oj kluczyło, oj, kluczyło, moje opowiedzenie się, żeby tylko nie podpaść, nie wiadomo komu tak naprawdę zresztą. I żeby tylko nie upaść i żeby nie na głowę. Śmiał się ze mnie, bo śmiał się z pewnością i z pewnością szczerze, ten wielki i tutejszy światopogląd.     Warszawa – Stegny, 20.02.2026r.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...