Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w tym prowincjonalnym szpitalu,
gdzieś w Chendogodzinie,
do którego przywieziono mnie - samobójczynię
poczułam się jak w cieplarni,
ja - chora roślinka,
której od promieni słonecznych popękały naczynka.

szpital jak szklarnia długi,
jak w szklarni – grządki – sale,
gdzie nie spojrzysz – wokół łóżka – donice białe
kiełkują w nich, wzrastają
nad choroby piętno
ludzie – kwiaty, ludzie, którzy pną się, a czasem więdną,

ustawiono nade mną konewkę,
woda spadała kroplami
woda czerwona jak słońce o świcie i wieczorami,
pan doktor – ogrodnik miły
opowiedział mi bajkę
przed snem, wracały do życia siły - wyzdrowiałam całkiem,

ciężko mi było z tego miejsca
odjeżdżać – taka bieda ...
jakbym ze snu jak kwiat wyrwana miała pojechać na sprzedaż,
poczułam się znowu słaba,
pomyślcie – ta dziewczyna
z Chendogodzinie powraca !– żyć

Opublikowano

podoba mi się, jeśli tak można powiedzieć,

tematyka insteresująca. ale to tylko skutek.
ja chciałem napisać o przyczynie tego zjawiska

i z tego powodu, że jestem tematyką zainteresowany to wiersz mi się podoba, i błędów jakoś nie chce mi się wynajdywać,

może tylko za dużo słów...

Pozdrawiam,
Kai Fist

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • wiele mówimy do Boga  i o Nim  najwięcej ci co daleko    a świat  świat byłby  jak piękna kwitnąca łąka  każdy kwiatek listek  cieszy się istnieniem    zajrzyjmy w siebie  częściej słuchajmy    CO BÓG  CHCE POWIEDZIEĆ    wtedy …   Jezu ufam Tobie    6.2026 andrew  Piątek, dzień wspomnienia męki i śmierci Jezusa   
    • @Poet Ka  To wiersz o próbie uchwycienia " rytmu lata".  Jest bardzo zmysłowy.  Pokazujesz nam ten wolny dzień obrazami. Bardzo podoba mi się ta  "rama miniatury". Patrzysz przez "romby miniatury" , czyli siatkę i opisujesz to, co widzisz.  Krótkie wersy budują,przy moim odczycie, zapis małych,  ulotnych chwil. Liczy się tylko tu i teraz.  To te chwile dają szczęście. Mamy to konkretne obrazy : wiśnie, kubek, radio, płochacza kawę, filiżankę.  Zastanowił mnie tu dobór samych wiśni, które są zbierane do kubka. Ja odczytuję to tak, że ich słodko- cierpki smak jest jak ten dzień  - najpierw słodki,  potem, gdy się już skończy zostanie po nim cierpkość. Być może przesadziłam, jednak taki mam tego odbiór.  Cały opis tych " małych chwil" oddziałowuje na zmysły.  Mamy wspomniany wcześniej smak wiśni, dźwięk radia, zapach kawy - to sprawia, że się to czuję. Ostatnie wersy mówią nam o tym, że zwykły, czerwcowy dzień, jego małe chwille mają taką moc, że znów można mieć 20 lat.    Dziękuję za wiersz na piękny czerwcowy dzień.  Pozdrawiam serdecznie🪻  
    • A to Boryny żur, drużyny robota
    • @Poet Ka ... a wokół świat bez cieni   ubrany nie tylko w marzenia   kwitnie ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • rytm lata   przy wiśni w czerwcu    w rombie  siatki jak w ramie miniatury   przysiadł  płochacz   do kubka wpadają  drobne ciemne  owoce   kawa już w domu pachnie   filiżanka przy radiu   dobiega rytm muzyki   piszę  szczęśliwa że wolny  dzień    łapię zmysłami  lato i rytm   znów mam dwadzieścia  lat  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...