Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wychodząc z założenia że wszystko już było
Człowiekowi pozostaje odejść i już nigdy nie wrócić

Dlatego się uśmiecham gdy widzę dziecko
jedzące śnieg po raz pierwszy
jak na nowo odkrywa miłość i przyjaźń
na nowo poznaje ich smak gorzki i palący

bo chwile słodkiego szczęścia zdarzają się tylko czasem
niezauważalnie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




dziękuję za opinię.
musze przyznąć się szczerze że ta opcja wizualna wydała mi się po prostu najlepsza(a wierz mi wybróbowałam trochę)
ale wiersz jest dla mnie ważny i dlatego postanowiłam się nim podzielić, nad układem ciągle myślę.
jeszcze raz dzięki i zapraszam do dalszego czytania:)
Opublikowano

witaj :)
wiersz treściowo mi się podoba, ma jakieś przesłanie
i jestem na tak. jednak ta forma, spróbuję
coś pokombinować ;)

wychodząc z założenia że wszystko było
pozostaje odejść i już nigdy nie wrócić

dlatego się uśmiecham gdy widzę
dziecko jedzące śnieg pierwszy raz
jak na nowo odkrywa miłość i przyjaźń
na nowo poznaje ich smak gorzki i palący

bo chwile słodkiego szczęścia
zdarzają się czasem niezauważalnie


heh, lepiej już chyba nie da rady ;). kilka drobnych
poprawek i zmiana wersyfiakcji

pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)

Opublikowano

Nata Kruk na wzajem pozdrowienia:)
Patryk Nikodem może masz racje ze troche trywialne ale ciągle sie uczę;]
Espena Sway musze przyznać, że Twoja propozycja bardzo mi sie podoba. wyrzuciłaś człowieka, patryk też tak mówi i chyba macie rację. Przemyśle jeszcze i myślę ze dokonam kilku zmian:)

dzięki za wszystkim za uwagi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka Myślę, że im bardziej boli, tym akceptacja jest jednak większa. Dzięki zza wpis.  @wierszyki Z czasem myśli się o tym jednak więcej, zwłaszcza widząc, bezradność wobec chorób bólu. Pozdrawiam i dzięki za wpis.  @LessLove Cudem wyszedłem (prawie) cało z dwóch wypadków, więc temat przerabiałem, a nie chciałbym żyć w cierpieniu, niesprawności fizycznej, czy umysłowej i być ciężarem dla bliskich. Masz rację to "prawie" jest tu kluczem. Dzięki za wpadnięcie i pozdrawiam.   @viola arvensis Tak, dla mnie Schopenhauer też jest jednym z moich ulubionych, a Erystyka powinna być lektura obowiązkową dla wszystkich:). Co do krótkich form, to dla zwiększenia szansy przeczytania do końca. Zresztą kiedyś miałem szkolenie w temacie "testu windy", czyli jak zainteresować w bardzo krótkim czasie klienta, szefa itd. Dzięki za miłe słowa, wiosennie pozdrawiam. 
    • @Marek.zak1 przypomniałeś mi ta fraszeczką Artura Schopenhauera - jednego z moich ulubionych autorów.  Dobry jesteś w tych mini :)
    • Są buty do chodzenia i do spacerowania. Zapewne są też takie do uciekania i do biegania. A mnie się zamarzyło, by kupić sobie buty do fruwania. — Do fruwania? — zapytał zdziwiony sprzedawca. — Pierwszy raz o takich słyszę. Jak żyję, nikt mnie jeszcze o nie nie zapytał. A czy myśli pan, że w ogóle istnieją? Są do biegania, chodzenia, trekkingowe... Można w nich śmiało skakać, uciekać, pośpiesznie za czymś gonić. Ale fruwać? — Na pewno muszą być bardzo lekkie — odparłem. — Lżejsze od tych do biegania i o wiele lżejsze od tych do uciekania. Bo biegnąc bez przymusu, taki trening zawsze można przecież przerwać. Ale kiedy się ucieka? Wtedy nigdy nie wiadomo, kiedy będzie można się zatrzymać. A te do fruwania... one muszą być wytrzymałe, a zarazem tak lekkie, by nie ciągnęły ku ziemi. Bo latać bez butów to chyba żadna przyjemność. Biegać też można by na bosaka, ale co najwyżej po pokoju albo na bieżni, a i tak byłoby trudno. — A jeśli można spytać — zaciekawił się sprzedawca — po co panu takie buty? Przecież ludzie sami nie fruwają. Polatać jeszcze jakoś można: na paralotni, szybowcem... ale żeby tak samemu pofrunąć? Tego jeszcze nikt nie dokonał. — Śniło mi się, że jestem jastrzębiem — wyjaśniłem. — Na razie moje skrzydła, mięśnie i ścięgna są zastane, bo czekały od lat. Nie wiedziały nawet, że są skrzydłami jastrzębia. Teraz myślę, że ta chwila niedługo nadejdzie. Może już wkrótce polecę? Dlatego potrzebuję tych butów. Kiedy już będę je miał, stanę się spokojniejszy. Chciałbym być przygotowany na chwilę, która zapewne nadejdzie. Sprzedawca milczał przez moment, po czym pokiwał głową z powagą. — No cóż... zrobiłem już buty dla papieża i został świętym. Zrobiłem też buty pewnemu piosenkarzowi i okrzyknięto go królem popu. Postaram się zrobić i te dla pana.  
    • kolejny dzień i noc minęły bezpowrotnie pozostało po nich tylko westchnienie którym oddaje hołd temu co było co przeminęło co pozostawiło po sobie tło proszące o spełnienie które staje się coraz trudniejsze z powodu przemijania tego co w nim najpiękniejsze
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...