Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

już dawno zgubiła
drogę i klucz do domu
niejedna w lesie przeraża

dawno się złamała
pod ciężarem codzienności
otwarte długo się goją

zobaczyła
jak jest trudno
przez powieki dociera mniej światła
i uciekła
w pierwsze lepsze ramiona
i padła
na twarz z błota
nie uniosła

to wszystko
już dawno zrobiła
-bym bez Ciebie
zostań na kolację

Opublikowano

a gdyby tak nie powtarzać - już dawno
oddzielić je strofami
np,
już dawno zgubiła drogę
i klucz do domu
niejedna w lesie przeraża

złamała się
pod ciężarem odpowiedzialności
takie długo się goją

*** przepraszam za inger. ale tak misie jakoś skojarzyło,,
pozdrawiam ciepło

Opublikowano

proszę nie przpraszać, podobają mi pani się pomysły, tylko troszkę się kłócą z tym, o co mi chodziło:) tam, gdzie wcześniej były pauzy na końcach peel dodaje -bym no bo to się nie stało,
więc nie może być np. 'złamała się'

mam nadzieję, ze teraz troszkę lepiej:)

dziękuję za pomoc

pozdrawiam serdecznie
ER

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



dziękuję, te złamania nie dawały mi spokoju, tylko tak się boję, czy to takie oczywiste będzie dla wszystkich że chodzi o złamania otwarte, ale moze jeżeli nie to pojawią się jakieś ciekawe interpretacje:)

jeszcze raz dziękuję!

pozdrawiam serdecznie!
ER
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




na pewno ta wersja jest lepsza technicznie, ale kłóci mi się z treścią:)

zobaczyła, że jest trudno, bo teraz ma otwarte oczy-wcześniej miała zamknięte, bo On prowadził (wskazuje na to końcówka) ,a przez powieki dociera mniej światła, to które docierało nie pokazywało trudności, może zamiast zamkniętych oczu i chodzenia na oślep powinnam była użyć tu rożowych okularów, które Jego nieobecność zdejmuje:)

a dlaczego "uciekła", "padła" są u mnie na końcach- z założenia.(pisałam to już pani Stasi:) bo to tak na prawdę się jeszcze nie stało.peel do wszystkiego dodaje -bym, gdyby Jego nie było. takie tam sobie gdybanie o niczym:))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Rzeczywiście, niby to samo, ta sama osoba ale jakże różne spojrzenia...
    • @Berenika97  To  jest wiersz o narastającym zamarzaniu komunikacji, o chwili, gdy coś między ludźmi przestaje płynąć. Ten szron na języku można czytać jako moment, w którym słowo traci ciepło - rozmowa stygnie, więź się kruszy. Ale pod spodem dzieje się coś jeszcze, bardziej niepokojącego. To bardzo precyzyjnie opisany mechanizm psychiczny: człowiek przyzwyczaja się do własnego odrętwienia.  I finał, który nie krzyczy, tylko chłodno domyka. To jest wiersz bardziej o procesie niż o zdarzeniu - i to jego siła. Serdeczności :)  
    • @hollow man   Wiersz jest zapisem demitologizacji ojca. To proces, w którym dorastające dziecko przestaje widzieć w rodzicu nieomylnego boga-sędziego (Ojca), a zaczyna dostrzegać człowieka (Tatę) z jego wadami i lękami. Dopiero to „odczarowanie” pozwala na prawdziwe pojednanie. Bardzo mi się podoba!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @KOBIETA :) Drobiażdżki, pozornie słabe naprawdę wiele potrafią:) Dzięki za podobanie :) Również zdrówka        @Berenika97 :) Czasem zastanawiam się, czy jesteś lepszą poetką czy krytyczką:) Obie domeny są u Ciebie doskonałe. Piszę to, bo nie sądzę, żeby Ci sodówa uderzyła do głowy:) Dziękuję       
    • @iwonaroma   Pierwsza strofa buduje poczucie stagnacji przez powtórzenie - "te same", "ten sam", "taka sama" - i robi to celowo monotonnie, jakby sam rytm wyliczenia miał uśpić czujność.  Potem "nagle" - jedno słowo w osobnej linijce, i wszystko się przestawia.  Nowy listek jest odkryciem nieproporcjonalnym do swojej skali ale zmienia perspektywę całości. Wiersz mówi, że wystarczy jeden detal, żeby to samo otoczenie wyglądało inaczej. Ale mówi też coś subtelniejszego- że zmiana działa się cały czas, cicho, bez pytania o zgodę. Pytanie na końcu - "jak on to wszystko przemienił" - można je czytać dosłownie  albo szerzej- co sprawia, że drobna rzecz potrafi przestawić nasze widzenie świata.  Bardzo mi się podoba. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...